Wywiad z mieszkańcem Strzemieszyc Wielkich (Zagłębie Dąbrowskie) Łukaszem Padołem przeprowadziłem wraz z kol. Dawidem Kmiotkiem. Przedstawię go w dwóch częściach. Łukasz PADOŁ to radny Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej trzech kadencji (w latach 1990-98 i 2002-2006), kolejarz, nauczyciel, długoletni działacz dąbrowskiego Oddziału PCK . Wywiad przeprowadziliśmy w dniu 15.05.2012 r.

DK: Łukasz już trochę czasu minęło odkąd przestałeś pełnić funkcję radnego miejskiego. Co aktualnie porabiasz?

Łukasz Padoł: Jestem na emeryturze. Pracuję także jako ochroniarz. Ponadto wciąż żywiołowo interesuję się problemami Dąbrowy Górniczej, w tym szczególnie mojej dzielnicy, tj. Strzemieszyc. Udzielam się również dalej jako działacz Polskiego Czerwonego Krzyża.

GJ: Łukasz jak z perspektywy czasu oceniasz rządy lewicy SLD-owskiej w mieście? Czy zauważasz obecność opozycji w Radzie Miejskiej?

Łukasz Padoł: (śmiech) Zapewne ci co są za Podrazą i SLD mówią, że to dobry prezydent, przeciwnicy z kolei coś zupełnie odwrotnego. Przyjdą wybory i mieszkańcy ocenią. Jedno mogę na pewno powiedzieć, co do oceny rządów lewicy. Mianowicie brak jest tu jakiegokolwiek punktu odniesienia. Rządów nie-lewicy tak na dobre w tym mieście nigdy nie było.

Opozycja! Jaka opozycja? W obecnej Radzie Miejskiej ja takowej nie widzę. Czasami zdarzało mi się chodzić na posiedzenia komisji Rady Miejskiej, przede wszystkim Komisji Promocji i Rozwoju Miasta oraz Komisji Gospodarki Komunalnej. I tam też żadnej opozycji nie widziałem.

DK: Wiem że jako radny w odróżnieniu od innych kolegów z Rady Miejskiej interesowałeś się nie tylko problemami Strzemieszyc, ale i problemami innych dzielnic, np. Ząbkowic. Jako mieszkaniec Ząbkowic przy okazji dziękuję Ci za to. Ale co byś chciał zmienić tam gdzie od wielu lat mieszkasz, czyli w Strzemieszycach Wielkich?

Łukasz Padoł: Od lat irytuje mnie w oczy obskurny widok nawierzchni ulic i chodników. Uważam, że wiele z nich powinno być pilnie wyremontowanych. Problemem mieszkańców Strzemieszyc jest również emisja nieprzyjemnych zapachów przez zakłady zlokalizowane na obszarze tej dzielnicy. Uważam, że obecne władze powinny wywrzeć większy nacisk na dbałość w zakresie ochrony środowiska na duże zakłady znajdujące się w tym rejonie. Mam tu na myśli przede wszystkim hutę Arcelor Mittal i Koksownię „Przyjaźń”.

GJ: Rozumiem, że jako emerytowanemu kolejarzowi zawsze na sercu leżały ci problemy kolei. Jak wiesz od dłuższego czasu prowadzone są przez Gminę rozmowy z koleją na temat przejęcia dworców kolejowych z terenu Dąbrowy Górniczej. Gdzie wg ciebie tkwi problem?

Łukasz Padoł: Główną przyczyną takiego stanu rzeczy jest rozdrobnienie kolei na drobne spółki. To rzecz jasna doprowadziło do dużego zamętu organizacyjnego na kolei. Dziś nikt nie wie kto i za co odpowiada. Jak się nie mylę, chociaż stuprocentowej pewności nie mam, to po 1989 roku powstało ponad 100 spółek kolejowych. Oczywiście każda z osobnym zarządem! Podejrzewam, że gros tych spółek nie ma nawet wiedzy na temat posiadanego przez siebie majątku. Jako kolejarz z długoletnim stażem mogę w tym miejscu tylko dodać, że przed II wojną światową i długo po wojnie, mogę śmiało tu nawet powiedzieć że do końca lat osiemdziesiątych na kolei panował zawsze ład i porządek. Przyczyną tego było jednolite zarządzanie. Każdy wiedział co ma robić i za co odpowiada. Obecnie praktycznie na każdej linii kolejowej widać nieporządek, daleko posunięte zaniedbania infrastrukturalne, brak konserwacji, itp. To, że pociągi dzisiaj na wielu liniach jeżdżą wolno wynika z zaniedbań w utrzymaniu podtorza.

DK: Zmieniając nieco temat, nie wiem czy wiesz ale coraz częściej się mówi o wyburzeniu zabytkowego Pałacu Naczelnika w Ząbkowicach. Co o tym fakcie sądzisz?

Łukasz Padoł: Nie wiem czy wiecie, bo zapewne tego nie pamiętacie, ale pałacyk ten wraz z okalającym go parkiem był kiedyś prawdziwą perełką architektury. Był to rzeczywiście piękny obiekt. W środku nie brakowało sztukaterii. Niespotykana mała architektura wyposażenia i elementów budynku. Uważam, że aby zapobiec dalszej dewastacji tego zabytku konieczna jest jego szybka odbudowa. Byłoby mi bardzo przykro, gdyby doszło do wyburzenia budynku z taką historią. Budynek ten swego czasu był wizytówką architektoniczną węzła kolejowego w Ząbkowicach.

GJ: Właśnie, zapewne dzisiaj łza Ci się kręci w oku, na widok niszczejącego, spalonego dworca kolejowego w Strzemieszycach Wielkich? Z tego co mi wiadomo, gdy byłeś naczelnikiem lokomotywowni, doprowadziłeś do jej kapitalnego remontu. Kto według Ciebie ponosi dziś odpowiedzialność za niszczejący majątek kolei?

Łukasz Padoł: Rzeczywiście, to ja doprowadziłem, jako naczelnik, do kapitalnego remontu hali parowozowni. W czasie mojego urzędowania wykonywaliśmy naprawy rewizyjne 12 parowozów miesięcznie różnych serii z całej sieci PKP, w tym z górnictwa i hutnictwa. Podobnie jak ma to miejsce w przypadku spalonego pałacyku w Ząbkowicach jest mi strasznie żal spalonego dworca kolejowego w Strzemieszycach Wielkich, tzw. dworca północnego. Co do osób odpowiedzialnych za niszczejący majątek kolei, to wydaje mi się, że wyczerpującej odpowiedzi już udzieliłem wcześniej.

Wywiad autoryzowany przez pana Ł. Padoła dnia 18.05.2012 r.

Dokończenie za kilka dni na blogu. M. in. dowiemy się dlaczego kładka nad torami w Strzemieszycach Wielkich jest kładką miejską, a nie PKP, jak to sugerowała prokuratura dąbrowska w akcie oskarżenia związanym ze śmiercią młodego (25 lat) mieszkańca Strzemieszyc Wielkich dwa lata temu.


Komentarze

Komentarze (12) do “Łukasz Padoł – okiem Strzemieszyczanina”

  1. Fox Reduta, 21 maj 2012 o 8:39

    Kładka jest własnością miasta od 1957 roku. To wtedy kolej przekazała ją miastu Strzemieszyce Wielkie, którego bezpośrednim sukcesorem jest miasto Dąbrowa Górnicza

  2. Amds, 21 maj 2012 o 8:42

    Ojej ile narzekania. A przypomnę że Ząbkowice przegłosowały kiedyś że staną się na powrót samodzielną gminą, nie udało się bo byliby enklawą. No więc może połączyć siły, najpierw Strzemieszyce odrywają się od DG, a wtedy Ząbkowicom też otwiera się droga do wolności. I będziecie panowie porządkować, remontować, działać aby ludziom żyło się lepiej a miasta rosły w potęgę. Nie wyśmiewam się po prostu ręce opadają jak się widzi co się tutaj dzieje albo jak niewiele się dzieje, Dąbrowa nawet dworca nie ma a ludzie głosują na SLD jakby ich ktoś zahipnotyzował, podzielenie miasta by może ten letarg przerwało.

  3. mieszkaniec, 21 maj 2012 o 8:57

    Amds. Z tym zahipnotyzowaniem utrafiłeś. Co Ci mieszkańcy widzą w tym SLD? Zgliszcza w budżecie na wiele lat, a oni lewica i lewactwo.

  4. K Jasionek, 21 maj 2012 o 12:41

    Czerwone komuchy cały czas rządzą w DG a opozycji w tym durnym mieście w tej kadencji nie widzę żadnej. Zadbał już o to Podraza żeby nikt mu nie bruździł w jego panoszeniu się z kolesiami w tym czerwonym mieście. Jednych obdarował różnymi stanowiskami w spółkach i spółeczkach, a co bardziej oporni z którymi by mógł mieć jakieś problemy dostali jeszcze pracę dla swych najbliższych.
    Mieszkańców wcale nie interesuje co wyrabiają ludzie z najbliższego otoczenia Podrazy, a im to bardzo pasuje i hulaj dusza piekła nie ma. Zauważcie internauci ile było w tym mieście zniszczeń w mieniu gminnym i nie tylko. Najpierw jakiś usłużny podpalał jakąs nieruchomość a następnie już po zaniżonej cenie przejmowali ten majątek cwaniaczki powiązani z biurwami UM. Mam pytanie bo rozmawiałem ostatnio z komendantem policji w DG, czy aby chociaż jeden przypadek takiego celowego niszczenia i złodziejskiego przejęcia mienia został przez policję i prokuraturę wyjaśniony?? Nie tylko podpalacze ale ważniejsi w tych przekrętach są zleceniodawcy tych procederów. Czy kórykolwiek z tych łobuzów został osądzony i ukarany??? spotkałem się z głuchym milczeniem. Tak się postępuje w tym mieście i tak z byle biedaka rodzą się paniska milionerzy. Wszystko możemy zawdzięczać tylko własnej głupocie, że przez tyle lat czerwona pajęczyna czuje się tak mocno w tym mieście ,że im wszystko wolno, a ludzie w wyborach jeszcze na tą szarańczę głosują.
    Nigdy nie będzie końca tych kombinacji dopóki ludzie nie zmądrzeją i nie przejrzą na oczy a policja i prokuratura dalej będzie ochraniała te gnidy !!!!!!!!!

  5. mieszkaniec, 21 maj 2012 o 12:47

    Co racja to racja!

  6. misiek, 21 maj 2012 o 18:29

    Panie Kazimierzu,
    Opozycji w tym mieście nie ma bo zadbał o to niejaki Stachowicz. To on na listy wstawiał miernoty kompletnie nieprzygotowane do pełnienia funkcji radnego. Dzisiaj to widać gołym okiem. A przykład radnej Ciaś to już chyba skrajny przypadek. Jak można było na listę wstawić babę, która pracuje u Podrazy. Swoją drogą jej mąż i dwójka latorośli również. Przecież ta kobita stoi przed Podrazą na baczność. Kolejny przykład to Kuśpiel, który również pracuje u Podrazy. Pozostali również są jakoś powiązani z miastem, czy to biznesowo, czy personalnie. Powinno się w tym państwie zabronić ustawowo świadczenia pracy radnym w gminach, w których pełnią oni mandat. Ich rodzinom również w pierwszej linii, tj. mąż, lub żona, dzieci, rodzice.

  7. info, 22 maj 2012 o 18:52
  8. info, 22 maj 2012 o 18:53
  9. uradowany, 24 maj 2012 o 1:41

    Kolega Łukasz Padoł ochroniarzem :)
    Dawid Kmiotek przeprowadza wywiady :)
    A lewica jak robiła biznesy tak robi…
    ech, a może rzucić wszystko i wyjechać w Bieszczady?

  10. Paweł, 25 maj 2012 o 7:36

    Wyjazd w Bieszczady tylko ich umocni.

  11. mieszkaniec, 25 maj 2012 o 19:07

    Lewica jak robiła swoje biznesy tak będzie je dalej robić. Przy takiej opozycji w Radzie Miejskiej nie ma się czemu tu dziwić. Kto takich ludzi wpuścił na listy wyborcze. Teraz doszło już do tego że to mieszkańcy biorą sprawy w swoje ręce. Bo na opozycję nie ma co liczyć.

  12. Dawid Kmiotek, 25 cze 2015 o 18:42

    Ś.P. Łukasz Padoł 1936 – 2015

    Spokój Jego Duszy

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie