Sportowiec wywłaszczony z wizerunku

Kategorie: Bez kategorii   | Styczeń 6, 2014

Dawno już nie było na blogu o sporcie. Wyniki naszych kopaczy nie sprzyjają tematowi piłki nożnej, ale co dziwne mimo, że jesteśmy w obiektywnym (moim zdaniem) rankingu FIFA za Burkina Faso, Haiti, …, nasze gwiazdy mają wg wielu i tak za duże apanaże, jak na poziom, który reprezentują. Czy jednakże wszystko jest u nich tak bardzo różowe, jakby się wydawało? Może są inne przyczyny, które powodują słabość ich gry w reprezentacji? Nie dywagując chciałbym przedstawić artykuł, w którym kol. Jakub Sobczyk zajął się wywłaszczeniem wizerunku sportowca w świetle obowiązującego prawa.

Nadaliśmy rozważaniom tytuł:

Sportowiec wywłaszczony z wizerunku.

Kilka tygodni temu było głośno o nieporozumieniach między Polskim Związkiem Piłki Nożnej a Robertem Lewandowskim w sprawie wykorzystania jego wizerunku w kampanii reklamowej sponsora naszej reprezentacji narodowej w piłce nożnej. Sytuacja przypomina tę z 2006 r., gdy ówczesny kapitan kadry narodowej, Maciej Żurawski wystąpił na drogę sądową przeciwko sponsorowi reprezentacji wykorzystującemu jego wizerunek. Obecnie sprawę załatwiono polubownie.

Wizerunek stanowi dobro osobiste każdego człowieka, chronione przepisami między innymi kodeksu cywilnego a także Ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Prawa do wizerunku nie można się zrzec, nie można go przenieść na inną osobę, niemożliwe jest też pozbawienie człowieka tego dobra osobistego.

Żeby udostępniać wizerunek osoby potrzebna jest jej dobrowolna, uświadomiona zgoda. Osoba, która wyraża zgodę, powinna wiedzieć, kto będzie rozpowszechniał jej wizerunek, gdzie i w jakich okolicznościach to nastąpi. Wyjątkowo, zgoda nie jest wymagana, gdy rozpowszechnia się wizerunek osoby stanowiącej szczegół większej całości (publiczna impreza, relacja z manifestacji, uroczystości), osoba pozująca otrzyma zapłatę za pozowanie (np. modelka) lub gdy osoba uprawniona jest osobą powszechnie znaną (z tym, że ukazanie takiej osoby musi nastąpić w związku z wykonywaniem przez nią funkcji publicznych, społecznych czy zawodowych). Ten ostatni wyjątek nie pozwala jednak na rozpowszechnianie wizerunków osób powszechnie znanych do celów komercyjnych. Trzeba bowiem zauważyć, że wizerunek jest, obok nazwiska, dobrem osobistym wysoce skomercjalizowanym, dzięki któremu tzw. gwiazdy czerpią znaczne korzyści materialne.

Swoiste novum w polskim porządku prawnym stanowią uregulowania zawarte najpierw w Ustawie o sporcie kwalifikowanym a potem w Ustawie o sporcie, które, niemal identycznie brzmiąc, stanowiły, że członek kadry narodowej udostępnia, na zasadach wyłączności, swój wizerunek w stroju reprezentacji kraju polskiemu związkowi sportowemu, który jest uprawniony do wykorzystania wizerunku do swoich celów gospodarczych w zakresie wyznaczonym przez przepisy tego związku lub międzynarodowej organizacji sportowej działającej w danym sporcie.

Podobnie, członek reprezentacji olimpijskiej udostępnia, na zasadach wyłączności, z chwilą powołania do reprezentacji olimpijskiej, swój wizerunek w stroju reprezentacji olimpijskiej Polskiemu Komitetowi Olimpijskiemu, który jest uprawniony do wykorzystania tego wizerunku do swoich celów gospodarczych w zakresie wyznaczonym przez swoje przepisy lub przepisy Międzynarodowego Komitetu Olimpijskiego. Zawodnik przed zakwalifikowaniem do kadry narodowej lub reprezentacji olimpijskiej wyraża zgodę na rozpowszechnianie swojego wizerunku w stroju reprezentacji kraju w rozumieniu ustawy o prawie autorskim i prawach pokrewnych. Przepis ten oznacza, że zawodnik nie może udzielać zgody na rozpowszechnianie swojego wizerunku w stroju reprezentacji kraju. Jedynym podmiotem władnym to uczynić jest polski związek sportowy.

W sprawie M. Żurawskiego zakończonej ostatecznie wyrokiem Sądu Najwyższego orzeczono, że sponsor reprezentacji Polski miał prawo używać wizerunek kadrowiczów w reklamach bez ich zgody na podstawie umowy zawartej z PZPN. Tak więc, w myśl tej wykładni, zawodnik może nawet nie wiedzieć, kto i w jakich okolicznościach będzie posługiwał się jego wizerunkiem. Stronami umowy (zwykle sponsoringu) są wszakże polski związek sportowy i sportowiec, a nie sportowiec.

Podstawą prawną był właśnie przytoczony wyżej przepis Ustawy o sporcie kwalifikowanym. SN wykoncypował z tego artykułu prawo podmiotowe polskich związków sportowych do dysponowania wizerunkiem kadrowiczów. Wyrok spotkał się z krytyką ze strony przedstawicieli nauki prawa, bo oznacza, że będąca efektem osobistego talentu, nakładu pracy i wysiłku renoma sportowca nie może potem zostać wykorzystana do zawarcia prywatnego kontraktu ze sponsorem. Zaznaczyć trzeba w tym miejscu, że, choć mowa jest o najgłośniejszych sprawach gwiazd piłki nożnej, które na co dzień zarabiają spore pieniądze, to przepis ten uderza w przedstawicieli mniej medialnych dyscyplin sportowych, którzy otrzymują zdecydowanie mniejsze apanaże.

Kariera sportowca wyczynowego trwa przeważnie kilka, kilkanaście lat. Może zatem sportowiec, obdarzony sporym talentem, poświęcać lata na ciężką pracę i osiągać spore sukcesy, jednakże jeśli jego występy w klubie nie będą odpowiednio nagłaśniane (np. transmitowane) i w mediach będzie obecny występując jedynie w stroju reprezentacji narodowej, to zostanie on de facto wywłaszczony ze swojego wizerunku. Jego podobizna w stroju klubowym będzie mniej warta dla potencjalnych sponsorów, natomiast wizerunku w stroju reprezentacji (czy to meczowym, czy nawet dresie z reprezentacyjnym logiem) nie będzie mógł udostępniać. Przymus udostępnienia wizerunku w tym wypadku stanowi niespotykaną dotąd jednostronność ustawodawcy, który nad interes jednostki (pojedynczego sportowca) przedkłada interesy profesjonalnie działających związków sportowych, wyposażonych w zaplecze finansowe, techniczne i organizacyjne. Poza tym, może się zdarzyć i taka sytuacja, kiedy zawodnik zostanie do kadry powołany, nie zagra ani minuty a mimo to będzie musiał godzić się z wykorzystaniem jego wizerunku.

Uregulowanie przyjęte w obecnym art. 14 Ustawy o sporcie stanowi przykład tego, jak w demokratycznym państwie prawnym interesy związków sportowych (a de facto rozbudowanego personelu i działaczy) potrafi się postawić ponad osobistymi prawami pojedynczych osób, które poprzez swój wkład w postaci talentu i pracy osiągają sukcesy. Codzienna praca ma miejsce przecież w klubie, a reprezentacja, mimo iż stanowi „okno wystawowe” dla danego sportowca, to jednak rozgrywa mecze relatywnie rzadko i nie w niej zawodnik uzyskuje swoje kwalifikacje.

aplikant radcowski Jakub Sobczyk

Komentarze

Komentarze (4) do “Sportowiec wywłaszczony z wizerunku”

  1. znawca, 7 sty 2014 o 0:05

    interesujące.

  2. KNP, 7 sty 2014 o 14:29

    Uznanie dla młodego człowieka. Komuna i wspólna własność w każdym zakątku życia i działania człowieka, to ich cel.

  3. Kazimierz Jasionek, 7 sty 2014 o 22:01

    Jakie to są uregulowania prawne.??? Banda działaczy tzw. leśnych dziadków uprawia swoje rządy nie zważając na nic. Na domiar złego dostają jeszcze poparcie sądów i nic nie wartych prawników ingerujących bezpośrednio w ich wizerunek osobisty !!! Sądy niejednokrotnie i w wielu przypadkach dawały dowody swego niedołęstwa albo stronniczości i nikogo już w Polsce nie powinny dziwić czasami ich skandaliczne albo też śmieszne wyroki !!!!!!

  4. Kazimierz Jasionek, 7 sty 2014 o 23:42

    Jakie to są uregulowania prawne. Banda działaczy tzw. leśnych dziadków uprawia swoje rządy nie zważając na nic. Na domiar złego dostają jeszcze poparcie sądów i nic nie wartych prawników ingerujących bezpośrednio w ich wizerunek osobisty !!! Sądy niejednokrotnie i w wielu przypadkach dawały dowody swego niedołęstwa albo stronniczości i nikogo już w Polsce nie powinny dziwić czasami ich skandaliczne albo też śmieszne wyroki !!!!!!

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie