Wspólnoty Mieszkaniowe a MZBM

Kategorie: Aktualności   | Styczeń 3, 2018

rolowana-1Czy Wspólnoty Mieszkaniowe w Dąbrowie Górniczej oszukiwane są (?) przez MZBM? Taki artykuł ukazał się na portalu Rolowana Dąbrowa. Czy tak jest to proszę sobie odpowiedzieć samemu. Pewnie odpowiedzi będą różne w zależności od punktu siedzenia.

Zaległości Gminy Dąbrowa Górnicza, reprezentowanej przez MZBM, w stosunku do administrowanych/zarządzanych przez tenże MZBM wspólnot mieszkaniowych na dzień 30.06.2016 r. wynosiły 3.354.139,65 zł int.2016.09.07-windykacja(polecamy lekturę załącznika 2 do pisma Z-cy Prezydenta Miasta, będącego załącznikiem do odpowiedzi Pana Prezydenta na interpelację radnego G. Jaszczury z dnia 07.09.2016 r.). Natomiast zobowiązania do wspólnot mieszkaniowych administrowanych przez inne podmioty gospodarcze są regulowane przez MZBM na bieżąco!?

int.2016.09.07-windykacja-odp-1int.2016.09.07-windykacja-odp-2Taka informacja z Urzędu Miasta jest dowodem na stosowanie podwójnych standardów przez Dyrektora(ów) Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych w Dąbrowie Górniczej wobec wspólnot mieszkaniowych (na dzień 31.03.2016 r. Gmina Dąbrowa Górnicza posiadała współwłasność w 224. wspólnotach) – w 48., które było administrowanych przez inne podmioty gospodarcze, Gmina nie ma długów, a w 176. wspólnotach zarządzanych przez MZBM – Gmina miała 3.354.139,65 złotych zobowiązań plus odsetki (a więc dodatkowe koszty ponoszone przez budżet Gminy wskutek niegospodarności administratora wspólnot mieszkaniowych, tj. MZBM)!!!

Postępowanie windykacyjne, jak z tego wynika, nie jest prowadzone rzetelnie i uczciwie wobec wszystkich właścicieli zalegających z opłatą – a trzeba tu przypomnieć, że w przypadku mieszkań niewykupionych od Gminy Dąbrowa Górnicza to Gmina staje się dłużnikiem.

Istnieją też podstawy, aby przypuszczać, że jest to działalność celowa i permanentna (przedstawione zostały dane za lata 2006-2017), mająca pozwolić na korzyść majątkową Gminie (upłynnienie środków finansowych – rodzaj „kredytu debetowego” z odsetkami, ale jednocześnie swobodą spłaty należności w wybranych przez siebie a nie wierzyciela terminach) przez wyzyskanie niezdolności członków wspólnot mieszkaniowych do należytego pojmowania przedsiębranego działania. Nawet wtedy, gdyby któraś ze wspólnot zorientowała się w „procederze” (w którym Dyrektor MZBM celowo opóźnia „ściganie” Gminy, a Prezydent – przez ostatnie 11 lat – „nie zauważa” problemu, pozwalając na „optymalizację” reżimu ustawy o finansach publicznych), to i tak nie może wystąpić na drogę prawną z powodów formalnych. Perfidia tego rozwiązania polega bowiem na tym, że dług wobec poszczególnych wspólnot nie przekracza ustawowego wymogu „znacznej szkody majątkowej”, wobec czego nie podlega ściganiu przez wymiar sprawiedliwości. Wynika to z prostego faktu – dzieląc, np. należności z dnia 30.06.2017 r. tj. 3.244.884,06 zł przez 176 wspólnot administrowanych przez MZBM, to średnie zadłużenie wobec każdej z takich wspólnot wynosi 18.436,84 złote; a wysokość znacznej szkody majątkowej wynosi (od 1.01.2018 r.) – 420.000 złotych.

inter.2016.09.07-podraza-zadłużenie-odpDopiero zestawienie zbiorcze ukazuje rozmiar tego „procederu” – zadłużenie Gminy Dąbrowa Górnicza wobec wspólnot mieszkaniowych zarządzanych przez MZBM waha się (według danych z pisma Z-cy Prezydenta Miasta) od minimum 880.754,29 zł w roku 2014 r. do maksimum 15.300.494,65 złotych w 2008 r.

Czy to znaczy, że działania Dyrektora MZBM i Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza są i będą bezkarne?

I tak, i nie. Tak – jeśli zbierze się grupa wspólnot mieszkaniowych, mająca wspólnie zadłużenie  w podanej wysokości (420 tys. zł) i wystąpi do Prokuratury z zawiadomieniem o możliwości popełnienia przestępstwa przez funkcjonariuszy publicznych (zarówno Prezydent reprezentujący Gminę jak i Dyrektor MZMB są takimi funkcjonariuszami) z art. 231 par. 1 oraz narażenia na stratę „znacznej szkody majątkowej” z art. 296  par. 1 i 3 kk. Albo nie – jeśli Rolowani zostawią to samym zainteresowanym.

Z naszych informacji wynika, że działalnością Dyrektorów Miejskiego Zarządu Budynków Mieszkalnych oraz nadzoru (?) nad tym zakładem budżetowym przez Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza w innych sferach działalności zakładu budżetowego MZBM zainteresowała się Prokuratura i wszczęte zostały w tych sprawach śledztwa. Tak więc – można.

Ps Zobacz więcej: http://rolowanadabrowa.pl/wspolnoty-mieszkaniowe-oszukiwane-mzbm.

Ps ps Zobacz także:

Statut MZBM jednak ułomny

MZBM a targowiska

MZBM – alarm!

MZBM a RIO

Pismo do wojewody (MZBM) – odp.

Pismo do Wojewody Śląskiego – MZBM

MZBM – kolejne interpelacje

MZBM – gminny?

MZBM sięga dna

Interpelacje MZBM…

Interpelacje MZBM… – odpowiedzi prezydenta

MZBM a wspólnoty

Kolorowa Dąbrowa :)

zaległości Gminy do wspólnot mieszkaniowych

zaległości Gminy, c.d.

Komentarze

Komentarze (57) do “Wspólnoty Mieszkaniowe a MZBM”

  1. Dąbrowiak., 3 sty 2018 o 17:10

    Panie Grzegorzu proszę o informację czy RIO w roku 2016 dokonała kontroli MZBM?.

  2. Grzegorz, 3 sty 2018 o 19:30

    Żadnej takiej informacji od Prezydenta Miasta nie przypominam sobie.

  3. KRZYSZTOF, 3 sty 2018 o 21:23

    WITAM -JA WYSTĄPIĘ DO RIO Z WNIOSKIEM I BĘDĘ MIAŁ PROTOKÓŁ Z PRZEPROWADZONEJ KONTROLI O ILE BYŁA TAKA KONTROLA- .CHĘTNIE WAM TO UDOSTĘPNIĘ POZDRAWIAM K.Z.

  4. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 22:58

    Nihil novi w kwestii pozaprawnych działań tej jednostki samorządowej miasta. Mój komentarz może niewiele zmieni- ale uznałem, że trzeba nagłaśniać problemy, bo dla zewnętrznego obserwatora mylący może być image wytwarzany przez władze samorządowe. O prawdziwych problemach niewiele się mówi, pomniejsza się je, zamiata pod dywan, gdyż to co niewidoczne rzekomo nie istnieje. W mieście o jednym z najwyższych budżetów w klasie porównywalnej wielkości miast o nieprawdłowościach pisze się niewiele. Przecież wg niektórych to nieistotny margines. Żadne środki przekazu, w tym telewizje internetowe nie pokazują tematów niepopularnych, a jak już to autocenzurują bo przecież obowiązuje political corectness (poprawność polityczna) i można się komuś narazić. Ważniejszy image, przez okres okołoświąteczny w kwadracie dwóch ulic Powstania Śląskiego 1 zgon wycieńczonego bezdomnego na klatce bloku MZBM, plus 1 bezdomny pobity na ulicy, bo miasta nie stać na ogrzewalnie i kontenerową łaźnie. Dziesiątki grzebiących w śmietnikach, postepująca nędza rencistów i emerytów, 8% poniżej minimum egzystencji to niewiele wg niektórych.
    Lepiej się pochwalić fasadami za które płaci sie 20 letnimi kredytami członków lub kilkoma blokami socjalnymi z opomiarowaniem liczników CO, gdzie cena jednostkowa wynosi od 750 do tysiaca złotych za licznik, a legalizacja 150zł . Standard dla nielicznych za który zapłaci reszta (r.2013-nie było takiego wymogu) , a część żyje w średniowieczu lub komunie. Niech tylko podadzą jaka długa jest kolejka na takie mieszkania. Chroni się nielicznych na pokaz monopolizując zarządzanie i propagandyzując cele tworząc pustą fasadę że socjaldemokraci chronią obywateli. Kwietniczki najpierw na przystankach zdjęte bo ograniczały widoczność, teraz na ul. 3 Maja radosna twórczość estetów za pieniądze z dotacji Unii w mojej ocenie realizowana na siłę.
    MZBM to modernistyczny kołchoz wykorzystywany w służbie narzucanej i podrzucanej polityki miasta. Daje temu świadectwo 12 zakwestionowanych przez WSA w całości lub części punktów statutu MZBM. Przecież to pisali prawnicy miasta, a wszystko dla dobra obywateli. Zrzeczenie sie części jursdykcji w zakresie podejmowania decyzji przez obywateli, czy członków wspólnot nie oznacza samowoli politycznej czy gospodarczej. Jeśli radni, członkowie władz na kierowniczych stanowiskach w części to prawnicy, a linia orzekania to liftingowana komuna która przekazała drugiemu, trzeciemu pokoleniu pałeczkę prawniczych sukcesorów obrony porządku prawnego to jak nazwać taka demokrację ? Tam gdzie polityka ingeruje w prawa własności nazywa się to socjalizmem. W Zagłębiu wytworzyły sie specyficzne prawa Republiki Zagłębiowskiej , odrębne od prawa stanowionego centralnie. To także obsadzanie w części stanowisk od lat 80 w spółkach miejskich przez tych samych konwertytów byłych działaczy socjalistycznych lub ich progeniturę. Nawet jakby wybudowano kosmodrom, to byliby niezastąpieni jednym słowem są omnipotentni , co widać np na przykładzie spółek miejskich.

  5. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:08

    C.d.
    A co to jest odpowiedzialność polityczna prezydenta miasta, czy władz samorządowych, podobnie jak za decyzje zarządu wspólnoty.Czy kiedykolwiek kogoś skazano za złe decyzje, na palcach jednej ręki można wyliczyć, a we wspólnotach nie było takiego przypadku. Niektórzy utożsamiają polityke miasta z demokracją , tak jednak nie jest w mojej ocenie. Czy oddolnie zostali utworzeni pełnomocnicy do realizacji celów? Problem zadłużenia miasta wobec wspólnot ma charakter strukturalny i trwały.Oczywiście w różnych wspólnotach różnie to wygląda pod względem wielkości i wynika z zaległości w opłatach zarówno użytkowników komunalnych jak i właścicieli. Niewielu członków wspólnot walczy o przestrzeganie prawa, UOWL, wyroków sądów i równego traktowania przez jednostkę samorządową miasta. Dla reszty kolektywizm to normalność przekazywana z pokolenia na pokolenie. Ci członkowie wspólnot, którzy toczą spory postrzegani są jako pieniacze lub walczący z wiatrakami. Większość, niekiedy przy znaczącym udziale gminy ma rację. Jednostka niczym, jednostka zerem. Leż wrogu i pamiętaj (w domyśle kto tu rządzi) pisał pewien komunistyczny bard. Trawestując mówimy niezależni, samorządni a w domyśle partia, może nie leninowska ale konglomerat bezideowców udających lewicę, zielonych oraz świadomie lub nieświadomie podążających za trockistowkimi ideami Spinelliego i Marcusa.
    Mówimy demokracja, a w domyśle dyrektywa, mówimy przedstawiciel, pełnomocnik a myślimy politruk.Lepszy politruk bo bez pałki, w ładnie skrojonym garniturze, najlepiej złotousty jako propagandysta-przedstawiciel handlowy. Jego kontrola i odpowiedzialność to iluzja jak prawo własnosci w Konstytucji, którego po prostu zapomniano zapisać. A podobno Pan Dyrektor MZBM to wyznawca Smitha, tylko zapomniał, że dobrobyt nie powstaje z kapitału, lichwy, spekulacji, prowizji, narzucania cen, redystrybucji jako podstawy, pośrednictwa, outsorcingu, ignoracji i lekceważenia – tylko z pracy ludzkiej. Około 70% zawodów obecnie to tacy złotouści co nic nie wytwarzają, a zarabiają więcej niż sfera produkcyjna. Czyli mówiąc brutalnie okradają społeczeństwo.
    MZBM nie ma prawa zarabiać na właścicielach, bo jest jednostką budżetową (narzucanie ceny zabezpieczania licznika wody, czy ustalania ryczałtów na sztywnym poziomie 150% średniego zużycia nie wynikające z faktycznie wyliczonej średniej). Oczywiście controlling w MZBM niczego nie widzi, jak również w MOPS-ie.

  6. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:14

    C.d.
    Odpowiedzi dyrektora MZBM z 2013 r. typu nie wiem czy powinienem odpowiadać na pańskie pytania. Wszystko w stylu z komedii Barei Miś Nie mamy pańskiego płaszcza i co nam Pan zrobi.Teraz sytuacja się nieco poprawiła, bo chociaż się odpowiada na pisma, ale oparte one są nie na merytoryce tylko z reguły na ogólnikach. Najlepiej powoływać się na ochronę danych osobowych , dopuszczalne ryzyko gospodarcze, swobodę działań gospodarczych, scedować kompetencję przez outsourcing do zewnętrznych firm (CO, woda), Wtedy ma się święty spokój, bo trzeba skarżyć pośrednika i można się zastawiać ochroną danych osobowych , bo wzory są tak skonstruowane, że tylko całość danych poszczególnych członków umożliwia ustalenie prawidłowości rozliczeń. Bilans wychodzi na zero bo ci co płacą zapłacą za niepłacących oraz różnicę między wskazaniem licznika głównego a sumą podliczników. Różnica powinna być rozliczana proporcjonalnie, a nie w równej wysokości. Wiem z wywiadów, że tam gdzie to wprowadzono, nagle zmniejszyły się oszczędności, więc po co te liczniki,żeby zarobił pośrednik i bilans wyszedł na zero.
    To jest najgorsza forma komuny. Płacenie za czyjeś wodomierze, bo ja z nich korzystam – z funduszu remontowego (różne metraże, niepłacący) Klepnie się jak mówił kierownik, a ciemny lud wszystko przyklepie (dop.własny). Zamożnym nie zależy, niepłacący i tak reguły nie chodzą na zebrania , a najgorzej poszkodowaną grupą są członkowie z dochodem powyżej 1286 zł brutto a poniżej 2000 brutto, czyli niezamożni głównie samotni emeryci i renciści, których poddaje sie wyniszczeniu z dwóch stron. Najłatwiej okrada sie na małe kwoty, bo ich nie widać. Fundusz remontowy służy tylko do regulowania należności za remonty nieruchomości wspólnej.

  7. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:23

    C.d.
    Granice części wspólnej w odniesieniu do instalacji położonych w budynkach wspólnot mieszkaniowych (wentylacyjnych, elektrycznych, gazowych, wodnych, centralnego ogrzewania) są ustalone raz na zawsze i nie można ich przesuwać uchwałą. Z uwagi na fakt, że żadne akty prawne nie regulują w sposób jednoznaczny przedmiotowej tematyki, jedynymi źródłami informacji oraz wykładni prawnej, pozwalającymi na określenie granic odpowiedzialności za instalacje w budynku są wydane dotychczas: orzeczenia sądowe,uchwały sądu najwyższego, interpretacje wydane przez organy budowlane. Zwyczajem, priorytetami, prawem sąsiedzkim, polityczną hierarchią celów nie mozna regulować stosunków własnościowych.Oddanie własności wymaga jednomyślności na gruncie pełnej zgody w oparciu o KC na początku opomiarowania. Granic własności nie mozna przesuwać.
    http://www.zarzadca.eu/wiki/granica_czesci_wsp%C3%B3lnej
    Kiedyś pewien działacz polityczny powiedział mi wprowadziłeś sie do komuny to cierp. Jak stwierdził Hajek socjaldemokracja to droga do zniewolenia.
    Bloki pozostaną tylko dla bogatych, przy drożejących cenach obsługi i nośników. Zauważa sie trend ucieczki, a wiele lokali stoi pustych lub jest wykupowanych pod wynajem bez remontów. Standard jest niski a zdekaptalizowane instalacje wewnętrzne pamiętają czasy Bieruta i Gomułki.
    Zbliżają sie wybory samorządowe to inwestycje idą pełna parą. Wszyscy robią się niezależni (Info DG) i wchodzą w buty Pana Radnego poruszając tematy, które Pan pilotuje od początku od wielu lat .(Budżet w atmosferze wyborczej,Czy warto żyć we wspólnocie,Niezaleczone problemy szpitala, Zagłuszyć piszczenie biedy).
    No cóż lepiej późno niż wcale. Ale ja nie mam zaufania do konwertytów, którzy przed wyborami robią się dobrzy dla ludzi.Wystarczy sprawdzić jak głosowali poszczególni radni w ostatnich ośmiu latach. Nie mam też jak niektórzy radni i na stanowiskach w MZBM koneksji rodzinnych. Moi rodzice nie byli milicjantami, sędziami, sekretarzami i innymi funkcjonariuszami publicznymi. Dziękuję klonom demokratów za ich wybiorczy progresywny modernizm powstały na drodze uwłaszczenia i kastowego dziedziczenia i mam nadzieję, że historia ich kiedyś właściwie oceni.

  8. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:28

    MZBM łamie prawo w kwestii wodomierzy

    MZBM łamie prawa właścicieli wynikające z Ustawy z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Administrator zrealizował w części wspólnot za pomocą uchwał przymus wymiany indywidualnych liczników wody na wodomierze z transmisją radiową, finansowany z funduszu remontowego. Proceder przymuszania we wspólnotach nadal trwa, a wszystko pod pretekstem modernizacji i oszczędności. Działania te są możliwe dzięki małej świadomości prawnej i ekonomicznej członków wspólnot.
    Wodomierz jest własnością właściciela lokalu, który go zakupił. We własność nie można ingerować uchwałą. Wodomierze zamontowane za zaworem odcinającym wodę do lokalu są jego częścią składową. Nie można uznać, że wodomierz służy również innym lokalom i że jest własnością wspólną wszystkich właścicieli. Nie może więc być finansowany z funduszu remontowego. Uchwałą nie można zmieniać stosunków własnościowych – granic między własnością wspólną a własnością odrębną. Ustawa (Art.3.2) oraz orzecznictwo sądowe reguluje co jest własnością wspólną.
    Sposób finansowania to ukryte dotowanie dłużników przez pozostałych właścicieli, nie odzwierciedla kosztu jednostkowego przez proporcjonalność wpłat funduszu do powierzchni lokali. Podnoszone argumenty oszczędności są nieuprawnione w świetle stanu faktycznego i orzeczeń sądowych (np. sygn. akt: I ACa 222/13).
    Nie ma dowodów, że zamontowane liczniki pochodzące od różnych producentów i o różnych sposobach odczytu prowadzą do niejednolitego rozliczenia zużycia wody. Wodomierze radiowe mają taka samą konstrukcję mechaniczną. Legalizacja liczników służy, aby zapewnione było ich prawidłowe działanie. Różnice związane z nie jednoczesnym odczytem wodomierzy są niewielkie w stosunku do zużycia ogólnego. Większość różnic wynika ze stanu instalacji wewnętrznej i warunków technicznych niezależnych od użytkownika, a błędy wynikające z tego pozostają i nigdy nie zostaną zniwelowane.
    W MZBM dotychczas odczytu bezkosztowo dokonywali sami właściciele. Czy po instalacji koszty obsługi wspólnoty zmniejszą się ? Administrator przenosi koszty własne do podmiotu zewnętrznego, którego cena obsługi jest wyższa. Cena licznika radiowego jest kilkadziesiąt zł wyższa, suma kosztów odczytów w okresie ważności legalizacji to prawie cena zwykłego licznika. Właściciel ponosi koszty montażu przez podmiot zewnętrzny, nie ma wpływu na taryfikacje i wolnego wyboru, traci kontrolę nad weryfikacją punktu pomiaru własnego urządzenia. Właściciele i tak będą musieli ponosić koszty za dłużników.
    MZBM jako pośrednik między dostawcą a odbiorcą pozbywa się wypełnianych funkcji i nie mając takich prerogatyw przekazuje właścicieli jak swój majątek, odbierając nabyte prawa własności. Uprawiając bezprawne działania kolektywizmu ekonomicznego i dyktatu MZBM liczy zapewne na to, że żaden właściciel nie zaskarży uchwał monopolisty.
    Co to za własność, jeśli przedstawiciel gminy decyduje głosując o rodzaju wyboru pomiaru medium właściciela, choć zdaniem sądów ma dostatecznie zabezpieczony ustawowo interes własny? Po co komu droższy licznik, jeśli piony wodociągowe i kanalizacyjne w wielu wspólnotach wymagają wymiany i nie ma funduszy na niezbędne remonty – wspólnoty spłacają kredyty termomodernizacyjne? Czy to racjonalne działania administratora, które przez wzrost obciążeń uderzają w najbiedniejszych powiększając grono bankrutów, których koszty pokrywają pozostali? Po co komu zarządca, czy administrator, który argumentuje jak lobbysta lub przedstawiciel handlowy? Po co wspólnotom certyfikowany zarządca, który prowadzi działania antywłaścicielskie i nie zna prawa w oparciu o które funkcjonują wspólnoty?
    Na te pytania powinien odpowiedzieć sobie każdy właściciel wspólnot.

  9. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:35

    Komentarz do poprzedniego tekstu
    Wszelakie kolektywne struktury w których instynkt stadny zabija myślenie ekonomiczne i umiejętność racjonalnej oceny, są okazją do przerzucania na nieświadomych członków kosztów, zakredytowania ich, przymuszania do zakupu rozwiązań droższych nieopłacalnych oraz nowoczesnych elektronicznych gadżetów pod pojęciem modernizacji i oszczędności. To ordynarne „wspólne pastwisko”dla pośredników, cwaniaków z zarządu.
    Decyzje powinny być podejmowane w oparciu o własny rozum, zainteresowanie sprawami technicznymi i umiejętność racjonalnej oceny.Przymuszanie do zainstalowania takiego urządzenia jest niezgodne z prawem. Zarząd posiada dostatecznie zabezpieczone prawa w walce z nieuczciwymi właścicielami i pod pretekstem walki nimi nie może ingerować w prawo własności innych.
    Mam prawo bronić własnego interesu, gdyż każdy pośrednik-spółka to dodatkowe obciążenie dla mojego budżetu, a nie rozwiązuje dotychczasowych problemów technicznych, które nadal pozostają w gestii administratora i właścicieli. W świetle złego stanu finansowego wspólnoty (zadłużenie) czyj interes reprezentują takie działania?Jeśli indywidualnie jesteś „odporny” – podejdą Cię kolektywnie.Wykorzystywany jest do tego wyćwiczony w realnym socjaliźmie instynkt stadny wspólne znaczy niczyje, nie moje.Dla mnie to brak etyki administratora, pragmatyzm taki jak stosowano przy termomodernizacji .Po co się tworzy pełnomocników jak w komunie,żeby realizować cele de facto polityczne. A członkowie przyzwyczajeni do niewolnictwa uciekają od wolności przez przeniesienie odpowiedzialności na…ZARZĄD. Nie kierują się własnym rozumem , nie interesują sprawami technicznymi , nie dokonują racjonalnej oceny.
    Element pomiarowy – skrzydełko – jest dokładnie taki sam, jak w wodomierzu nie-radiowym. Różnice odczytu zaczynają się w torze pomiarowym poza komorą mokrą wodomierza, wobec czego błędy związane z progiem rozruchowym i zbyt małym przepływem pozostają i nigdy nie zostaną zniwelowane rozbieżności. Różnice związane z niejednoczesnym odczytem wodomierzy nie przekraczają 1 % błędu.
    Między wskazaniami wodomierza głównego a sumą wskazań liczników zawsze wystąpi mniejsza lub większa różnica. Wszystkie wodomierze o konstrukcji mechanicznej mają podobny błąd progu rozruchowego. Różnice wskazań między wodomierzem głównym, a sumą wskazań wodomierzy indywidualnych wystąpią zawsze niezależnie od typu i rodzaju wodmierza, a przy tej samej konstrukcji są względnie stałe, Różnice zależą od liczby w kaskadzie oraz stanu i warunków technicznych instalacji (zakamienienie-przekrój, różnica ciśnień, i możliwości montażu (poziomy czy pionowy). Wodomierz radiowy ma taka sama konstrukcję mechaniczną. Mniejszy błąd mogą mieć tylko wodomierze których konstrukcja wewnętrzna nie zawiera części mechanicznych – ultradźwiękowe gdzie jest mniejszy moment rozruchowy (kosztują ponad 1000 zł). Wspólnoty i spółdzielnie mieszkaniowe to jeden z najciekawszych targetów dla branży bankowej, budowlanej oraz wszelkich korporacyjnych wynalazków. Lobby przemysłowe wycenia potencjalny rynek wodomierzy radiowych w Polsce na 4.8 mld. A obciązenia rosną, fundusz remontowy puchnie i opłaty za mieszkanie jadą ciągle na północ.240 zł czynsz w 2002r, 465,34 w 2016r za mieszkanie 45.05 m2 – 1 osoba.Czym bardziej oszczędzasz, tym bardziej podnoszą opłaty monopoliści. Modernizacja, bo wszystkich na to stać, na nowy gadżet. Bo mam 50m do ADM i zaplacę za to 5zł, uzależnie się od taryfikacji, na którą nie mam wpływu i oddam się w niewolnictwo nowenu podmiotowi, jakby małoby było dokoła monopolistów.Fundusz remontowy już 3.50 zł/m2, części wspólne instalacji zdekapitalizowane, kredyt termomodernizacyjny jeszcze 5 lat do spłacenia, ale trzeba dać zarobic kolejnej spółce. Jaki to dobrobyt rozliczająca spółka zewnętrzna – przyklad rozliczanie z 10-15% błędem tzw podzielników, wzór narzucony przez PEC, przesunięty 14%, brak kontroli nad dostosowaniem nośnika (hydrauliczne równoważenie instalacji),zapłata za energię niezużytą.
    We wspólnocie bloku nr 12 fundusz remontowy 2,67zł, we wspólnocie kosmonautów 6 3.10zł, u nas tylko bogaci z zadłużeniem 56 tys.
    Jeśli właściciel ma wg regulaminu swobode wyboru metody rozliczenia za wodę , a zamontowany licznik był/jest/został jego własnością w momencie nabycia prawa własności i lub później to może nim rozporządzać.Zgodnie z art. 26 ust.3 Ustawy o zbiorowym zaopatrzeniu w wodę i zbiorowym odprowadzeniu ścieków to wspólnota dokonuje wyboru metody rozliczania kosztów różnicy wskazań między wodomierzem głównym, a sumą wskazań wodomierzy zainstalowanych przy punktach czerpalnych wody.Szczegółowe zasady tego rozliczenia zawarte powinny być w regulaminie rozliczania kosztów zużytej wody i odprowadzanych ścieków Najlepszą metodą jest podział różnicy w proporcji do zużycia wody w poszczególnych lokalach.Żaden administrator nie ma prawa zmuszać do zainstalowania wodomierza z odczytem radiowym. Przymuszanie do zainstalowania takiego urządzenia jest niezgodne z prawem. Licznik jest własnością właściciela.

  10. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:39

    C.d.
    Z uzasadnienia wyroku Sądu – „ Nie można podzielić twierdzenia że jeśli właściciele lokali zamontują różne liczniki – pochodzące od różnych producentów i o różnych sposobach odczytu to taka sytuacja może prowadzić do niejednolitego rozliczenia zużycia wody i ciepła. Legalizacja liczników służy właśnie temu, aby zapewnione było ich prawidłowe działanie. Licznik jest własnością właściciela i na nim spoczywa obowiązek jego legalizacji lub wymiany na nowy razem z oplombowaniem.”
    Orzeczenia sądowe implikują, że właściciel nie może być zmuszany do zainstalowania wodomierza z odczytem radiowym lub innego typu narzuconego przez wspólnotę. Uchwały tak zredagowane naruszają prawo własności właścicieli i są uznawane za nieistniejące w obrocie prawnym. Dyrektywy UE w zakresie smart liczników nie są obligatoryjne, stanowią tylko zalecenie, obowiązuje nadal dyrektywa MID nr 2004/22/EC.
    Właściciel nie moze być traktowany jako potencjalny kombinator i obciążany odpowiedzialnościa zbiorową, za nieuczciwych, przez przenoszenie na niego kosztów rozwiązań odbierających mu prawa wlasności które wg oceny administratora rozwiążą problem.Wg orzeczeń sądów jest to nieuprawnione stanowisko, ma on dostatecznie zabezpieczony ustawowo interes własny.
    Inne wyroki np
    Sygn. akt I ACa 222/13
    http://orzeczenia.waw.sa.gov.pl/content/$N/154500000000503_I_ACa_000222_2013_Uz_2013-07-19_001
    Sygn. akt I ACa 601/08, niepubl.
    wyrok Sądu Apelacyjnego we Wrocławiu z dnia 7 sierpnia 2008 r. w części -uchwała nr 6/2006 w sprawie zatwierdzenia stawek na wymianę urządzeń pomiarowych lokali wspólnoty mieszkaniowej
    http://www.zarzadca.pl/prawo/orzecznictwo-sadowe/571-i-aca-601-08-koszty-izolacji-balkonow-ponosi-wlasciciel
    Sygn. akt I ACa 1117/12
    https://www.saos.org.pl/judgments/3827
    Sygn. akt I C 300/12, niepubl./,
    E. Góra, M. Kotula, Wspólnota mieszkaniowa w praktyce, Gdańsk 2001, s. 15
    Wspólnota mieszkaniowa w praktyce, Gdańsk 2001, s. 15; E. Bończak – Kucharczyk, Zarządzanie nieruchomościami mieszkalnymi. Aspekty prawne i organizacyjne, Warszawa 2008. s. 435
    Gospodarowanie we wspólnocie mieszkaniowej. Poradnik, Zielona Góra 2002, s. 124-125)

  11. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:46

    C.d.
    Pomijam inne mniej ważne pozaekonomiczne aspekty używania liczników z modułem radiowym w zakresie ochrony danych osobowych, certyfikacji i zabezpieczenia sygnału oraz wpływu wysokich częstotliwości nadajników impulsowych dla zdrowia.
    Równoważne korzyści to może odniosą ludzie, którzy podnajmują mieszkania, właściciele którzy wyemigrowali, korpoludki i osoby, które nie liczą każdej złotówki, a nie emeryci i renciści. Uboczne skutki instalacji liczników wody -czyli oszczędzanie wody nie zawsze wynikają z postępu technicznego tylko z biedy.
    http://dabrowagornicza.naszemiasto.pl/artykul/czyszczenie-sieci-wodociagowej-w-dabrowie-gorniczej,640010,art,t,id,tm.html
    Aleksandra Konderak – Zastępca Kierownika Działu Eksploatacji w Przedsiębiorstwa Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o. w Dąbrowie Górniczej
    mówi „ nastapiło ponad trzykrotne zmniejszenia zużycia wody przez mieszkańców w stosunku do stanu z początku lat 90-tych. Dobowe zużycie wody wówczas wynosiło 290 litrów na osobę, a obecnie wynosi tylko 83 litry. Na skutek unoszenia się osadów i zawiesin, szczególnie przy zmianie natężenia i kierunku przepływu lub wahań ciśnienia wody w sieci pogarsza się jakość wody” i niszczą się rurociągi. Nie podważam, ze woda na wyjściu jest dobra, ale część rur azbestowych, niewymieniane zardzewiałe od Gierka, 60% wody pochodzi z ujęć głębinowych, Jaworzno ma np 90%.W zarządzie fachowcy z klucza partyjnego, miejsce pracy pracy dla byłych partyjnych bonzów zapewniające niemieckiemu udziałowcowi z góry określony zysk w euro.Ceny jedne z najwyższych w kraju w kategorii miast powiatowych o czym pisał Pan radny Jaszczura niedawno. Woda z z Goczałkowic kupowana jest po 2 zł z przecinkiem-40% udziału całości , a po ile sprzedawana ponad 7 zł ? To traktowanie czlowieka jako przedmiotowego konsumenta bez prawa głosu, kolektywistycznego niewolnika struktur de facto politycznych-MZBM , nie wg jego potrzeb i priorytetów tylko narzuconych pod przykryciem szczytnych haseł korporacyjnych i wytycznych, mających się nijak do bazy materialnej i infrastruktury.To właściciel decyduje indywidualnie co jest dla niego opłacalne, a nie komuna kolektywistów za niego. Socjalizm korporacyjno-samorządowy kończy się na mieszkaniu właściciela. Stwierdzono również , że legalizacja jest nieopłacalna obecnie cena 30.20zł , licznik zwykły hurtowo 50 detalicznie 60-80 zł. Dla wyeliminowania różnych terminów legalizacji by był jeden dla całego bloku można rozważyć zakup hurtowy z funduszy poszczególnych członków na drodze pełnomocnictwa udzielonego zarządowi z KC tych którzy wyrazą zgodę, a nie uchwały co jest niezgodne z prawem.

  12. Członek wspólnoty, 4 sty 2018 o 23:54

    Zmiany w ustawie prawo energetyczne ważne dla wspólnot, a nie przestrzegane
    Aby nie być gołosłownym przytoczę kilka przykładów gdzie spółdzielnie mieszkaniowe i wspólnoty narzucają przepisy lobbystów, korporacji opierając się na nie istniejących przesłankach prawnych. Pani prawnik MZBM nie wie lub nie chce przyjąć do wiadomości że od października 2016 obowiązuje znowelizowana ustawa o efektywności energetycznej. Wszelkie regulaminy rozliczenia energii w części niezgodnej z ustawą straciły moc prawną.
    Porządkuje ona zasady rozliczania ogrzewania. Najważniejsze zmiany nakładaja na prezesów obowiązek opomiarowania kazdego budynku, dokładniejszego naliczania opłat przypadajacych na lokale, umożliwienia niekorzystania z podzielników kosztów bez karania zapłatą wielokrotnosci kosztów rzeczywistych -stosowane nagminnie 150% lub 200% średniego zużycia, zapewnienia prawdłowych warunków eksploatacji lokalu w zakresie temperatury i werntylacji określonych w przepisach prawa budowlanego. Ponadto zarządy spółdzieni i zarządcy wspólnot bedą miały obowiazek zmniejszenia energochłonności.bloku w przypadku , gdy ilośc ciepła dostarczonego do budynku wielolokalowego w ciągu kolejnych 12 miesięcy przekracza 0,40 GJ.
    http://www.cire.pl/item,43077,6,0,0,0,0,0,ustawa—prawo-energetyczne.html
    ftp://cire.pl/pliki/prawo/Prawo_energetyczne_stan_na_29-04-2017.pdf
    Ujednolicony tekst ustawy Prawo Energetyczne opracowany w Biurze Prawnym URE – stan prawny na dzień 29 kwietnia 2017 r. (źródło: Urząd Regulacji Energetyki)
    Zmianie uległy art 45a pkt 7. pkt 8a, pkt 9, pkt 11a, pkt 13

    7. (59)-odsyłacz
    Jeżeli miejsce zainstalowania układu pomiarowo-rozliczeniowego służącego do rozliczeń kosztów zakupu ciepła jest wspólne dla dwóch lub więcej budynków wielolokalowych albo dwóch lub więcej grup lokali lub lokali, właściciele lub zarządcy tych budynków lub lokali są obowiązani wyposażyć:
    1) budynki te i grupy lokali w ciepłomierze;
    2) lokale, tam gdzie jest to technicznie wykonalne i opłacalne, w ciepłomierze lub wodomierze
    ciepłej wody użytkowej.

    (59) Zgodnie z art. 52 ustawy z dnia 20 maja 2016 r. o efektywności energetycznej (Dz. U. z 2016 r. poz. 831), właściciel lub zarządca lokali wyposaży je, o ile będzie to technicznie wykonalne i opłacalne, w ciepłomierze lub wodomierze ciepłej wody użytkowej, o których mowa w art. 45a ust. 7 pkt 2 ustawy – Prawo energetyczne, do dnia 31 grudnia 2016 r.
    ————————————————————-
    8. Koszty zakupu ciepła, o których mowa w ust. 2, rozlicza się w części dotyczącej: ogrzewania, stosując metody wykorzystujące:
    a) dla lokali mieszkalnych i użytkowych:
    - wskazania ciepłomierzy,
    - wskazania urządzeń umożliwiających indywidualne rozlicznie kosztów, niebędących przyrządami pomiarowymi w rozumieniu przepisów metrologicznych,
    - powierzchnię lub kubaturę tych lokali,
    ————————————————————-
    9. Właściciel lub zarządca budynku wielolokalowego dokonuje wyboru metody rozliczania całkowitych kosztów zakupu ciepła na poszczególne lokale mieszkalne i użytkowe w tym budynku, tak aby wybrana metoda:
    1) zapewniała:
    a) energooszczędne zachowania,
    b) zachowanie prawidłowych warunków eksploatacji budynku i lokali w zakresie temperatury i wentylacji, określonych w przepisach prawa budowlanego, lub
    c) ustalanie opłat za zakupione ciepło w sposób odpowiadający zużyciu ciepła na ogrzewanie i przygotowanie ciepłej wody użytkowej;
    2) w zależności od warunków technicznych budynków i lokali uwzględniała:
    a) ilość ciepła dostarczanego do lokalu z pionów grzewczych lub przenikania między lokalami oszacowanego w szczególności na podstawie rejestracji temperatury
    powietrza w lokalu, jeżeli jest to technicznie możliwe i ekonomicznie uzasadnione,
    b) współczynniki wyrównawcze zużycia ciepła na ogrzewanie, wynikające z położenia lokalu w bryle budynku.
    ————————————————————-
    11a. Jeżeli użytkownik lokalu nie udostępni właścicielowi lub zarządcy budynku ciepłomierzy, wodomierzy lub urządzeń umożliwiających indywidualne rozliczenie kosztów, niebędących przyrządami pomiarowymi w rozumieniu przepisów metrologicznych, w celu
    dokonania ich odczytu albo użytkownik lokalu dokona ingerencji w ten przyrząd lub urządzenie
    w celu zafałszowania jego pomiarów lub wskazań, właściciel lub zarządca budynku może:
    1) dochodzić od użytkownika tego lokalu odszkodowania albo
    2) obciążyć użytkownika tego lokalu, w okresie rozliczeniowym, kosztami ogrzewania w wysokości nie wyższej niż iloczyn średniej wartości kosztów ogrzewania:
    a) m3 kubatury budynku wielolokalowego i kubatury lokalu użytkowanego albo
    b) m2 powierzchni budynku wielolokalowego i powierzchni lokalu użytkowanego.
    ————————————————————-
    13. W przypadku gdy ilość ciepła dostarczonego do budynku wielolokalowego w ciągu kolejnych 12 miesięcy przekracza 0,40 GJ w odniesieniu do m3 ogrzewanej kubatury budynku ub 0,30 GJ w odniesieniu do m3 przygotowanej ciepłej wody, właściciel lub zarządca budynku wykonuje audyt energetyczny tego budynku w celu określenia przyczyn nadmiernej energochłonności i wskazania sposobów ograniczenia zużycia ciepła przez ten budynek lub
    zmiany zamówionej mocy cieplnej.
    Ustawa jak zwykle stanowione u nas prawo posiada szereg ułomności
    Komentarz prawników
    http://www.administrator24.info/artykul/id8970,o-ulomnosciach-zapisow-art.-45a-prawa-energetycznego

  13. Członek wspólnoty, 5 sty 2018 o 0:00

    C.d.
    Zapadło również szereg wyroków sądowych które uznają rozliczanie wg podzielników energii, za nielegalne, jeśli nie spełnione są określone warunki, które występują także w części zasobów MZBM.- ROZPORZĄDZENIE MINISTRA INFRASTRUKTURYz dnia 12 kwietnia 2002 r.w sprawie warunków technicznych, jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie-paragraf 134. brak głowic termostatycznych +16°C, niewydolna wentylacja
    http://lexplay.pl/artykul/Akty-Prawne/Warunki-techniczne-jakim-powinny-odpowiadac-budynki-i-ich-usytuowanie
    Sąd Okręgowy wyrokiem z dnia 25 września 2015 r. (IC 45/15) stwierdził nieważność uchwały rady nadzorczej spółdzielni w Hajnówce, dotyczącej regulaminu rozliczania kosztów ogrzewania.Uchwałę 10/2007 wprowadzającą nowy regulamin rozliczeń c.o. uznano za nieważną w związku ze sprzecznością z prawem zapisów zawartych w regulaminie. Poniżej generalne wnioski z orzeczenia:

    1. Podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi, więc nie ma możliwości by przy ich użyciu w rozliczeniach spełnić normę art. 45 upe nakazującą by użytkownik lokalu płacił tylko tyle ile faktycznie zużył.
    2. Nie wolno ustanawiać„ ryczałtów” stanowiących krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania, bowiem zapis taki jest sprzeczny z art. 45a upe oraz zakazem zarabiania zawartym w ustawie o spółdzielniach mieszkaniowych i oczywiście sprzeczny z kodeksem cywilnym.
    Sprzeczny z prawem regulamin zawierał dwa charakterystyczne elementy naruszające normy ustawowe: błędną co do zasady proporcję podziału kosztów 50:50 (w regulaminie błędnie przyjęto, że aż 50% kosztów rozdzielane będzie na podstawie wskazań podzielników – choć wiedziano, że podzielniki nie są urządzeniami pomiarowymi). Uchwalono też tzw. „ryczałt” – karną opłatę za ogrzewanie w przypadku, gdy ktoś nie chciał podzielników. Stawka tego specyficznego ryczałtu to w tym przypadku 2-krotność rzeczywistego kosztu ogrzewania.
    Znam kilkanascie wyroków w tej kwestii, na stronie temida kontra SM i Facebooku udostępniany jest wzór pozwu sądowego przeciwko SM.
    „Sąd Apelacyjny w Katowicach oddalił apelację ZSM (lipiec 2013), utrzymując w mocy wyrok Sądu Okręgowego w Gliwicach z 28.09.2012 r. stwierdzający nieważność uchwał rady nadzorczej z 2010 i 2012 r. przyjmujących regulaminy rozliczania kosztów zużycia ciepła i podgrzania ciepłej wody. Tak jak obiecałem, sprawę doprowadziłem do końca, teraz odpowiednie dokumenty przekazuję Ministrowi Transportu oraz prokuraturze, bowiem wyrok oznacza, że ZSM nielegalnie przez ostatnie lata dokonywała rozliczeń, w tym pobierała od mieszkańców nienależne opłaty. Skan wyroku znajduje się na moim profilu http://www.facebook.com/borys.budka/media_set?set=a.10151767279124756.1073741829.580044755&type=1
    Nawet PO uznało to za złodziejstwo wysokość opłat powinna być ustalana w taki sposób, aby zapewniała wyłącznie pokrycie ponoszonych przez odbiorcę kosztów zakupu ciepła.
    (zob. art.45a ust.4 ustawy – Prawo energetyczne)

    Koszty dzierżawy podzielników oraz koszty odczytu nie znajdują podstaw prawnych.
    Obciążenia użytkowników lokali opłatami z tytułu odczytu podzielników ciepła, jest niezgodne z art. 45a ustawy Prawo energetyczne.
    Przepis ten wyraźnie wskazuje, że kosztem zakupu ciepła są opłaty ponoszone dla przedsiębiorstwa energetycznego.
    W ustępie 4 przywołanego przepisu ustawodawca w sposób bezwzględny nakazuje, iż wysokość opłat powinna być ustalana w taki sposób, aby zapewniała wyłącznie pokrycie ponoszonych przez odbiorcę kosztów zakupu ciepła.
    Próba przerzucenia na użytkowników lokali kosztów odczytu podzielników ciepła jest niezgodna z prawem
    Żaden regulamin rozliczeń, jako pochodna prawa stanowionego, nie może zawierać innych postanowień na ten temat, gdyż były by one sprzeczne z ustawą – Prawo energetyczne.
    Zauważyć trzeba ,że nawet jeżeli nawet regulamin rozliczeń nie został skarżony to oczywistym jest ,że jeżeli zawiera on regulacje sprzeczne z bezwzględnie obowiązującymi przepisami ustawy to jako taki jest nieważny w oparciu o art. 58 § 1 ustawy – Kodeks cywilny ( por. wyrok SN z dnia 10 lipca 2009 r. , II CSK 83/09 ,Lex nr 578827 ).

  14. Członek wspólnoty, 5 sty 2018 o 0:05

    C.d.
    1/ powinny być zachowane prawidłowe warunki eksploatacji budynku określone w odrębnych przepisach…, (zob. art.45a 9 ust. ustawy – Prawo energetyczne)
    Instalacja centralnego ogrzewania w budynku wymaga wyposażenia w dodatkowe ciepłomierze jako podliczniki ciepła dla ustalenia ilości ciepła zużywanego do przygotowania ciepłej wody użytkowej oraz wodomierz wody zimnej na przyłączu do wymiennika przygotowującego ciepłą wodę.

    2/ powinny być zamontowane zawory termostatyczne z blokadą 16+, tak aby nie można było obniżyć temperatury w pomieszczeniu poniżej 16°C.
    Obowiązek taki wynika wprost z § 134 ust. 6 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 12 kwietnia 2002r. w sprawie warunków technicznych jakim powinny odpowiadać budynki i ich usytuowanie.

    3/ powinna być sprawna tzw. aparatura pogodowa, która automatycznie zamknie dopływ ciepła z węzła do instalacji jeżeli temperatura na zewnątrz budynku będzie odpowiednio wysoka

    4/ regulamin rozliczeń ciepła powinien być zgodny z prawem powszechnie obowiązującym i powinien dopuszczać możliwość zamiennego rozliczania opłat za ciepło dla lokali mieszkalnych lub użytkowych na podstawie ich powierzchni lub kubatury oraz określać warunki stosowania zamiennego rozliczania.

    5/ podzielniki kosztów ciepła powinny być zamocowane na wszystkich grzejnikach ściśle wg. wymagań PN

    6/ powinny być poprawnie wyznaczone współczynniki LAF dla poszczególnych lokali,

    7/ powinna być poprawnie określona wielkość tzw. mocy cieplnej zamówionej, gdyż właśnie to ma największy wpływ na koszty zakupu ciepła dla danej nieruchomości

  15. Członek wspólnoty, 5 sty 2018 o 0:15

    C.d.
    W kwestii wentylacji wciskanie kitu , że w każdej sytuacji nawiewniki decydują o prawidłowości działania wentylacji grawitacyjnej jest błędna, u mnie mogę sobie powybijać okna a przez dużą część roku przy obciążeniu cieplnym pieca gazowegoi nie ma wentylacji zgodnej z minimalną normą .
    Badanie wentylacji przeprowadza się przy zamkniętym oknie, dlaczego przy wyłączonym trzonie, który podnosi temperaturę i zwiększa strumień powietrza do usunięcia.Jeden duży palnik podnosi temperature w pomieszczeniu o 1-2 stopni. Wyniki badań atestacji pieców gazowych potwierdzają postawioną tezę że wentylacyjna grawitacyjna nie jest wstanie odprowadzić zanieczyszczeń z procesu spalania
    Ryszard Miller Badanie emisji zanieczyszczeń z kuchenek gazowych Ochrona środowiska 1(64) 1997
    http://www.os.not.pl/docs/czasopismo/1997/Miller_1-1997.pdf
    Wnioski -kuchenka gazowa z aktualnymi atestami emitowała tak znaczne ilości tlenków węgla i tlenków azotu,że najwyższe dopuszczalne stężenie dla pomieszczeń mieszkalnych było wielokrotnie przekroczone w pomieszczeniu o normatywnej wentylacji.Przy złej wentylacji stęzenia toksycznych składników spalin mogą również przekroczyć wartości stężeń dozwolonych dla zakładów pracy.Żadne wietrzenie nie jest stanie usunąć zwiazków azotu cięższych od powietrza , które opadają na dół. Mam sobie kupić osuszacz, oczyszczacz powietrza , magnetyzer, filtr do wody, a spaliny jak mam usunąć ze spalania gazu, bo wszystko odpowiada normom tylko na papierze.Były przeprowawadzone w jednym z bloków badania mykologiczne powietrza, a zawartość CO2 w ppm przewyższała nomę, nie mówiąc o roztoczqch i grzybach.
    http://www.rynekinstalacyjny.pl/artykul/id1585,tlenek-i-dwutlenek-wegla-w-pomieszczeniach
    mgr inż. Krzysztof Kaiser | Rynek Instalacyjny 9/2010 | 17.09.2010
    Mówienie o dobrostanie w kontekscie Pana Płonki to użtwając eufemizmu mijanie się z prawdą Pana Dyrektora, który umie bronic interesów własnej firmy powtarzając na firmowych drukach jak mantrę zwroty typu wyrażamy zgodę na zmianę (wymianę) we wlasnym zakresie na własny koszt, zostanie Pan obciążony kosztami, prosimy o dostarczenie świadectwa certyfikacji i atestacji niekiedy opartymi na wątpliwych podstawach prawnych i nieznajomości przepisów.
    Do rozwiązania problemów potrzeba jest wola i pieniądze, a nie ma ani tego, ani tego. Dlaczego w spółdzielni Lokator w blokach na Kołłątaja , Orzeszkowej dało się przekwalikować przy odpowiedniej ich ilości przewody ze zbiorczych na indywidualne,(wkłady kwasoodporne) na koszt użyrkownika i zamiana pieców węglowych na kotły gazowe.Bo tam są mądrzejsi ludzie , nie pracują na zarząd PEC-u i straty ciepła po drodze oraz idiotyczne wzory narzucane przez PEC i MZBM w ramach socjalistycznej sprawiedliwości społecznej. Audyt określa zapotrzebowanie ciepła, a automatyka niezależna od PEC-hydrauliczne równoważenie instalacji z zaworami podpionowymi ustala optymalny czas trzymania nośnika w rurach, a nie manipulacje wzorami. Przez 2 lata nie potrafiono znależć przepisów które regulują jak powinny wygladać prawidłowo kominy, znalazłem za pół godziny.
    http://www.kominki.fm/kominy-polska-norma/ UKD 624.027 POLSKA NORMA Numer: PN-89/B-10425 stare normy PN-59/B-10425, PN-83/B-03430
    Przecież tu mieszkają ludzie z wykształceniem technicznym i nie widzą tego co widzi dociekliwy laik.
    Mógłbym wymienić , wiele przykładów łamania przepisów wyższego rzędu uchwałami, bo mam materiałów na ksiązkę o MZBM. Ludzie z rodowodem z komuny tak mają, oni uwazają że są niepodważalni, a prawo ich nieobowiązuje. Nawet w głębokiej komunie nie traktowano ludzi w kwestiach rozwiązywania problemów technicznych w sposób arbitralny i jeśli wykazało się swoją rację nie udowadniano, że czarne jest białe.

  16. 1234, 5 sty 2018 o 14:49

    Napisz proszę kilka przykładów łamania przepisów wyższego rzędu uchwałami. To co już opisałeś wbija w fotel.

  17. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 10:04

    Przepraszam, że piszę nieskładnie i rozwlekle, ale jestem nie z facebooka, ale starej balzakowskiej daty. Dla przejrzystości podzielę wpisy na ekrany i będę je tytułował. Są uchwały w MZBM, które niezgodne są nie tylko z UOWL ale naruszają inne przepisy i ustawy, głównie w zakresie praw majątkowych, a w zakresie praw niemajątkowych także Konstytucję. Sędziowie niechętnie posługują się Konstytucją jako bezpośrednim źródłem ochrony właścicieli, gdyż moim zdaniem prawnicy zarezerwowali sobie to prawo dla siebie (przerabiane w sądzie). Wszystkie przykłady uchwał z MZBM oparte są na faktach, niektóre z nich obowiązują, niektóre zostały zablokowane. Dysponuję źródłami pisanymi, nagraniami i wiedzą z autopsji, a na gorąco dodałem linki z internetu. Nie wszystkie posiadane źródła pisane jestem w stanie przedstawić w postaci elektronicznej. Dziesiątek skanów dokumentów nie jestem w stanie dodać, ale tylko zacytować w bardzo ograniczonym zakresie. Wtręty mają charakter publicystyczny z nonimizacją w granicach prawa i dopuszczalnej krytyki, z elementem ocennym, może niekiedy zbyt subiektywnym.

  18. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 10:16

    Zapisy w uchwałach typu – „Przedstawienie listy z głosowania na zebraniu przed notariuszem” nie są ważne.
    Uchwały dotyczące sprzedaży części nieruchomości wspólnej (piwnice, strych i.t.p.), które w swej treści,zwykle końcowej wyrażają zgodę na udzielenie pełnomocnictw do zawarcia umowy na odrębnym zebraniu w obecności notariusza bez konieczności powtórnego głosowania powodują nieważność tak uzyskanych pełnomocnictw.
    Jest to złamanie art. 98 KC i 158 KC. Uchwały wymagają ponadto jednomyślności. Forma zbierania głosów, ich dozbierania nie dochowuje wymagań stawianych aktowi notarialnemu i uniemożliwia jednoznaczne potwierdzenie prawdziwości podpisu.
    Zdarzały się przypadki, że gdy brakowało jednego lub kilku podpisów inicjator uchwały fałszował je współdziałając z notariuszem, co było trudne do udowodnienia. Przy tak skonstruowanej treści uchwały właściciele, którzy nie wyrazili zgody na sprzedaż (nie udzielili pełnomocnictw) dowiadywali się po fakcie. Niewielu sprawdza księgi wieczyste nie własnej nieruchomości na bieżąco, zwłaszcza że proces sprzedaży w nieruchomości wielolokalowej rozciągnięty może być w okresie wieloletnim. Tak odpowiedzialność nie jest rozmyta i ponosi ją w całości notariusz. We wspólnocie której jestem członkiem próbowano przepchnąć taka uchwałę, nie jestem też pewien czy wcześniej jedna w takiej formie nie przeszła.

  19. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 10:21

    C.d.
    http://serwisy.gazetaprawna.pl/nieruchomosci/artykuly/896647,sprzedaz-nieruchomosci-przez-pelnomocnika-sprawdz-o-czym-nie-mozesz-zapomniec.html
    Z przepisów Kodeksu cywilnego wynika jasno, że przy zakupie lub sprzedaży należy udzielić pełnomocnictwa szczegółowego, a więc „pełnomocnictwa do poszczególnej czynności”
    Podpisanie umowy nie jest czynnością techniczną, jest to bowiem potwierdzenie, że podpisująca umowę strona złożyła oświadczenie woli określonej treści. Upoważnienie do podpisania umowy zatem jest w istocie upoważnieniem do złożenia określonego oświadczenia woli (wyrok SN z dnia 8 lutego 2007 r. I CSK 406/06).
    Pełnomocnictwo do zawarcia umowy sprzedaży wymaga formy aktu notarialnego. Wynika to z faktu, że umowa, na mocy której dochodzi do przeniesienia własności nieruchomości wymaga formy aktu notarialnego. Zgodnie natomiast z treścią art. 98 KC, jeżeli do ważności czynności prawnej potrzebna jest szczególna forma, pełnomocnictwo do dokonania tej czynności powinno być udzielone w tej samej formie. Z art. 158 KC wynika zaś, że umowa przenosząca własność nieruchomości powinna być pod rygorem nieważności zawarta w formie aktu notarialnego.
    Pełnomocnictwo do sprzedaży nieruchomości, udzielone z uchybieniem formy aktu notarialnego, jest nieważne.
    Pełnomocnictw można udzielić tylko przed notariuszem, wymaga to obecności tete-a-tete – spotkania mocodawcy twarzą w twarz z notariuszem. Ponieważ w praktyce nie możliwe jest osiągnięcie na zebraniu 100 % obecności, poszczególni właściciele mogą przychodzić pojedyńczo do siedziby notariusza, aby złożyć swoje umocowanie do czynności sprzedaży. Sprzedaż z nieważnym pełnomocnictwem rodzi skutek prawny dopiero po ponownym potwierdzeniu pełnomocnictwa, czyli konwalidacji.
    C.D.N.

  20. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 13:37

    Uchwały o inwestowaniu, remontach obiektów na terenach niewspólnotowych są niezgodne z prawem.

    Następuje tu przekroczenie granicy prawa. Z zakwestionowego statutu MZBM wynika to, że organ budżetowy nie może ingerować w stosunki własnościowe wspólnot i vice versa. Finansowanie części niewspólnej, inwestycje na części niewspólnej i naprawy na części niewspólnej uchwalone przez wspólnotę w drodze uchwały są niezgodne z prawem.
    Wspólnota w ogóle nie ma prawa inwestować w nieruchomość, która do niej nie należy – czyli w tym przypadku budować czegokolwiek na cudzym gruncie, również ponosić kosztów utrzymania.
    Mieszkańcy domagają się placu zabaw, ale czy musi to być niezgodne z prawem. Np. miasto realizowało poprzez referendum z budżetu repartycypacyjnego place zabaw. Abstrahując od tego czy koszty powinni ponosić tylko głosujący, czy użytkujący zawarto zapis w Przeglądzie Dąbrowskim, że koszty utrzymania ponoszą wspólnoty.„Użytkownicy muszą się dogadać, wystąpić do nas z inicjatywą i zobowiązać się do konserwacji i napraw urządzeń. Zaletą takiego porozumienia jest również to, że ludzie czują się odpowiedzialni za wspólną własność, szanują ją i nie ma zniszczeń” – taka jest linia tłumaczenia włodarzy niektórych miast.
    http://kielce.naszemiasto.pl/artykul/potrzebny-plac-zabaw-spoldzielnie-nie-chca-ich-budowac-bo,2634202,art,t,id,tm.html
    Tylko UOWL nie dopuszcza finansowania obiektów na terenie niewspólnym. Za ład przestrzenny na terenie pozawspólnotowym odpowiada gmina. Widocznie do utrzymania ładu przestrzennego konieczny jest kolektywizm.
    Związek gospodarczy nie może wykraczać poza granice nieruchomości wspólnej (SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 8.10.2008 r., sygn. akt: VCSK 143/08).

  21. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 15:13

    C.d.
    U nas były uchwały o finansowanie budowy śmietnika na terenie publicznym gminy przeprowadzone zarządem zwykłym, a przecież to inwestycja i przekraczająca zarząd zwykły wymagająca głosowania. Czy będzie jakaś uchwała po cichu przepchnięta zarządem zwykłym, dotycząca utrzymania placu zabaw nie wiem – bo to wiadomo po roku. Na chłopski rozum grunt miasta, miasto utrzymuje. To jest teren publiczny, bez ograniczenia dostępu. Dzierżawić nie można bo trzeba by było ogrodzić.
    Również uchwała o wybudowaniu, wielkie słowa – wysypanie tłuczniem terenu gminy na parking. Tutaj tylko jednak płacą korzystający, reszta nie, bo to jest dzierżawa zawarta między wspólnotą, a częścią osób które korzystają. Ale po co była w tym celu uchwała, jak nie dotyczy to terenu wspólnoty i wszystkich członków.W takich przypadkach powinny być umowy cywilno-prawne z miastem na gruncie KC. Skoro gmina chce, żeby finansować rzeczy na części niewspólnej to powinna być ustalona przymusowa służebność, polegająca na udostępnieniu przez gminę terenu niezbędnego do postawienia śmietnika.Tak powinno być zgodnie z prawem.
    Kapitalista dyrektor MZBM i komunistyczny statut. Wiem, że miasto może chce dobrze, ale prawa nie można stosować wybiorczo, uchwałami członków z mentalnością homosowieticusa konserwować i legalizować bezprawia, bo uchwałą można wszystko, również na terenie miasta. Bo uchwałą można zmusić, a z KC wymagana jest dobrowolność w ramach komunitaryzmu, a to nie to samo co kolektywizm. Jakoś w tej resztce państw, które można uznać jako kapitalistyczne istnieją place zabaw, śmietniki, parki i da się bez gwałcenia praw własności.

  22. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 16:12

    C.d.
    Coraz bardziej poszerza się kolektywizm, który powinien być ograniczany do rzeczywistych i niezbędnych nakładów na utrzymanie części wspólnej.
    Miasto stać wyrzucić kilkaset milionów na szpital bez kosztorysu, a nie stać na utrzymanie za kilka tysięcy placów zabaw, czy innych obiektów. Wszystko to zaciemnia przepływy ekonomiczne, ustalanie właściwego kosztu działalności we wspólnotach, których wiele boryka sie z problemami finansowymi. Uwierzytelnia i konserwuje kolektywizm w partycypacji politycznej utrwalając zastały system w którym bagatelizuje sie rolę stosunków własnościowych. 99% autorytaryzmu-centralizmu demokratycznego i i 1% partycypacji tyle potrzeba do uwiarygodnienia dla niekórych, że mamy do czynienia z systemem naprawdę demokratycznym, tylko że nie ma w nim skutecznych instrumentów kontroli samorządu i instytucji państwa. W komunitaryźmie wspólnota nie uciska jednostek, nie usuwa różnic między nimi, nie podrzuca gotowej idei, a własność związana jest z odpowiedzialnością. Tutaj zaś wmawia się, że nie ważne, czyja jest własność, wypożyczamy ci ją jak w KRLD, a ty ją utrzymuj. Czy to można nazwać własnością?
    Czy politykę miasta narzucania i ingerowania w potrzeby inwestycyjne typu uniformizacji, standaryzacji, odbierania nadzoru nad urządzeniami pomiarowymi nie idą zbyt daleko? Buduje się nowy wspaniały świat jak u Huxleya. Niektórzy przyklaskują temu, tylko kto jest jego architektem?
    Można uderzać w biednych, eksmitować bez prawa do lokalu, to i szeregowi członkowie mają prawo żądać od miasta rozdziału własnościowego, a nie utrzymywać jego teren. Jednostka wobec aparatu państwowego stała zawsze w gorszej sytuacji. Prawo słabo ochrania obywatela i zawsze służyło bogatym. W dodatku próbuje się najbiedniejszym odebrać resztki własności, często dorobek całego życia polityką i różnymi podstępnymi metodami (hipoteka odwrócona). Dodatkowo zmusza się do indywidualnej redystrybucji co znajduje wyraz w głosowaniach we wspólnotach popleczników takiej polityki. Nie mówię, że we wszystkich sprawach, ale głównie tam gdzie zachodzi symbioza korzyści korporacyjno- państwowej. Niekiedy jest ona nierównoważna dla wspólnoty, spółdzielni, części członków mając charakter lobbingu przedstawianego jako korzyści, pożytki itp.
    Jakoś większość wyższych urzędników miejskich i dyrektorów spółek miasta nie mieszka w kołchoźnianych kolektywach gdzie nie obowiązują prawa własności lub są one iluzoryczne oraz naruszane bez przerwy przez miasto.

  23. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 17:19

    C.d.
    Nie ma niby komuny tylko jakaś chora pokomunistyczna hybryda.
    Dlatego nie ma się czemu dziwić,że wspólnoty zaczęły się odgradzać płotami. http://twojezaglebie.pl/plot-niezgody
    U nas granica wspólnoty po obrysie budynku bez bezpośredniego dostępu do drogi – wejścia – trawnik należący do gminy.
    Granica wspólnoty po obrysie budynku stwarza liczne problemy – wystąpienie o zgodę na przeprowadzenie remontu, czy inwestycji, która wchodzą na teren gminy, zgodę na zajęcie pasa chodnika pod rusztowania.
    We wspólnocie której jestem członkiem przy termomodernizacji gmina zażądała żebyśmy sobie kupili, dzierżawili 18 cm gruntu, bo tyle styropian wchodził w granice gminy. Widocznie kiedyś przy ustalaniu granic nikt nie przewidywał takiego postępu. Ostatecznie nie doszło do tego, bo myśleli że zaraz polecą kupić i ktoś jeszcze będzie dopłacał do inwestycji, które z punktu widzenia ekonomicznego przy 20 letnich kredytach zwracają się za 40 lat.
    http://www.naszemiasto.starachowice.pl/?p=195
    http://www.zarzadcy.com.pl/audyt/aktualnosci/Dostep-do-smietnika-we-wspolnocie-mieszkaniowej/4144.html
    http://www.zarzadca.eu/dyskusja/4224/finansowanie-napraw-czesci-niewspolnej/
    W orzecznictwie podkreśla się, że zakres czynności zarządzania ograniczony jest wyłącznie do rzeczy wspólnej, wspólnota mieszkaniowa gospodaruje wyłącznie nieruchomością wspólną. Sąd Najwyższy w wyroku z dnia 8.10.2008 r (sygn. V CSK 143/08) orzekł, że
    „Związek gospodarczy nie może jednak wykraczać poza granice nieruchomości wspólnej w tym znaczeniu, że odnosić się będzie do innych nieruchomości, choćby sąsiednich. Gospodarowanie tymi nieruchomościami w jakikolwiek sposób nie mieści się w zdolności prawnej wspólnoty jako osoby ustawowej. Z cudzej nieruchomości korzystać mogą jedynie członkowie wspólnoty jako właściciele lokali” (tak SN w uzasadnieniu wyroku z dnia 8.10.2008 r., sygn. akt: VCSK 143/08).

  24. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 17:27

    C.d.
    Właściciele lokali podejmują decyzje w formie uchwał, ale tylko w granicach wyznaczonych prawem, a w szczególności ustawą z dnia 24 czerwca 1994 r. o własności lokali (Dz. U. Nr 85, poz. 388 ze zm.). Określa ona precyzyjnie prawa i obowiązki członków wspólnoty i zakres zarządu nieruchomością wspólną i tylko w zakresie określonym przepisami tej ustawy wspólnota może podejmować uchwały wiążące wszystkich jej członków (Sąd Apelacyjny w Warszawie uzasadniając wyrok z dnia 22 lutego 2001 r., sygn. akt: I ACa 1309/00)”
    Uchwałę której działanie jest pozaprawne, nie wynika ona z UOWL uznaje się za nie istniejącą , nie wymaga ona na dotrzymania terminu zaskarżenia, powinno sie ją zaskarżać z art. 189 K.p.c.
    Istnieje inny problem, gdy gmina bimba sobie z prawa , wciagając to pod zarząd zwykły, jak niektóre inne rzeczy które powinny być poddane pod głosowanie, a w tym przypadku to jest w ogóle bezzasadne. Dla kolektywistów to normalność. Nazwać można to bezmiarem bezprawia.
    W Częstochowie też komuna (SLD) uprawia radosną twórczość w dziedzinie prawa własnościowego.Ten zjadliwy tekst można zadedykować ich kolegom z Dąbrowy Górniczej, którzy tak samo nie znają Ustawy o Własności lokali i mają prawo tam gdzie słońce nie dociera, chyba że dotyczy to ich kasty.
    Polecam, dopóki istnieje.
    Co prezes ZGM-u wie o Wspólnotach Mieszkaniowych?
    http://www.7dni.com.pl/Aktualnosci/?id=2551&addComment=no

  25. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 19:49

    C.d.
    A u nas jak jedna przewodnicząca wspólnoty zakwestionowała prawa prezydenta miasta do zwołania nielegalnego zebrania, to ją usunięto przy dużym wysiłku też nielegalnie ze wspólnoty, pomimo że wygrała sprawę sądową, gdyż uchwała o jej odwołaniu na zebraniu zwołanym przez MZBM dotyczyła czynności bezwzględnie nieważnej.
    A co lepsze to od rzekomego opozycjonisty usłyszałem tekst – A co ona prezydentem chce zostać? Koncesjonowanych katolików u nas dostatek, a mentalnością homosowieticusa przesiąknięte są wszystkie środowiska. I nie ma się co dziwić, że w D.G. jest tak jak jest.

  26. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 21:57

    Uchwałą w sprawie zakazu rozwieszania informacji w miejscach publicznych nie można zabronić członkowi wspólnoty wyrażania swoich poglądów.

    U nas we wspólnocie skonstruowano taką uchwałę. przeciwko jednemu z członków. Wynika to z art.54 konstytucji ust.1. Każdemu zapewnia się wolność wyrażania swoich poglądów oraz pozyskiwania i rozpowszechniania informacji. Zakaz taki jest sprzeczny z Konstytucją.
    Wspólnota winna określić miejsce na terenie wspólnoty przeznaczone do tych celów np.- tablice ogłoszeniowe. Wspólnota nie ma kompetencji do regulowania prawa poza swoim terenem. Sąd decyduje o tym, czy treść informacji nie narusza prawa, a nie członkowie wspólnoty. Postępowanie w tym zakresie może być wszczęte z urzędu lub z powództwa cywilnego.
    http://forum.ladnydom.pl/forumdom/w,523,82012453,82012453,czy_teren_wspolnoty_jest_miejscem_publicznym_.html
    Na początku w r. 2011 w MZBM mizeria finansowa była taka, że nie było nawet tablic informacyjnych za kilka zł i przeciwstawne strony konfliktu kleiły swoje apele na ścianach lub drzwiach. Wtedy nieuprawniona by była taka uchwała, gdyż zarządca sam tak postępował. Jeśli zarządca łamie jawnie prawo konstruując uchwałę z kropkami zamiast wysokości kredytu i przypadających obciążeń to nie ma innych metod walki o swoje prawa majątkowe jak przekonywanie pozostałych przy pomocy chińskich gazetek sciennych i wypisywanie akapitów z UOWL o przysługujących członkom prawach. Tylko skrajnie zindoktrynowany lub mający interes, może uwierzyć że działania te były w dobrej wierze i zachowana zostanie równowaga korzyści między właścicielami, bankiem i wykonawcą.

  27. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 22:07

    C.d.
    Wiele wspólnot było wówczas w złej kondycji finansowej, a miasto przez popleczników swoich poglądów stosowało jednolitą miarę wobec wszystkich de facto usiłując narzucić niektóre rozwiązania całościowo, prowadząc pewną politykę w tym zakresie(pełnomocnik d.s.) Widać tę manierę dzisiaj w statucie MZBM, który był niezgodny z prawem. Dlatego prawo do nieskrępowanego wyrażania poglądów, zachęcania w uczestnictwie jest tak ważne. Prawo przekonywania innych członków może przybierać dowolne formy nie naruszające prawa. W kontekście pytania – Czy prawo dobrze chroni interesy mniejszości we wspólnocie mieszkaniowej, tj. tych właścicieli lokali, którzy nie są w stanie zdobyć dla swojego stanowiska poparcia większość? Odpowiedź brzmi nie. UOWL to bubel prawny i same ogólniki, a w 99% sporów konieczna jest droga sądowa .Wystarczy 49% udziału gminy i 1 właściciel popierajacy jej cele lub odwrotnie i przegłosowuje wszystkich, nie można wtedy zastosować głosowania 1/1.
    Kazda głupota może wejść w życie, a nie zaskarżona do sądu w ciągu 6 tygodni utrwala się, nawet taka, która jest sprzeczna z ustawami, logiką i której ustawa UOWL nie dotyczy. Zwykle członkowie akceptują łamanie przepisów, a duża ich część nie ma jakiejkolwiek świadomosci prawnej. Taką rzeczywistość zafundowali nam ustawodawcy.Jedyną szansą na zmianę jest kolejna uchwała właścicieli, tylko że nie zawsze to jest możliwe w środowisku umysłów spetryfikowanych przez modernistyczną propagandę i socjalizm. Brak zmian służyć ma stabilności, w mojej ocenie jest ochroną monopolów takich tworów jak MZBM-y. Wprowadza się nieistotne z punktu widzenia członków poprawki i nowelizacje, a nie uderza się w monopol MZBM i Spółdzielni Mieszkaniowych.

  28. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 22:17

    C.d.
    W 2012r. utrącono projekt ustawy o spółdzielniach posłanki, obecnie senator niezależnej Lidii Staroń, gdzie w art.44 zawarte były poprawki do UOWL .W tym najważniejsza
    1) art. 25 otrzymuje brzmienie:„Art. 25. 1. Uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna
    Brak zmian daje zajęcie sądom tam gdzie ewidentnie uchwały powinny być uznane z urzędu za nieistniejące.
    https://pl.scribd.com/document/98411823/Untitled
    Od 2012r wprowadzono dwie zmiany , z których jedna poddana została dużej krytyce
    http://www.administrator24.info/artykul/id7971,nowelizacja-ustawy-o-wlasnosci -lokali-a-windykacja
    https://kancelarierp.pl/wiadomosci/zmiany-w-prawie-nowe-przepisy-ustawy-o- wlasnosci-lokali.html
    Odnoszę wrażenie, że dzisiejszy rząd nie jest też zainteresowany głębszą nowelizacją UOWL, o poprzedniej koalicji PO-PSL lepiej nie nie wspominać. Twierdziła, że wszystko jest w najlepszym porządku – interpelacja nr 21954.

  29. Członek wspólnoty, 7 sty 2018 o 22:23

    C.d.
    Usiłowano wmusić wspólnocie 20 letni kredyt, kilku członków myślących kategoriami ekonomicznymi musiała się uciekać do środków ostatecznych, włącznie ze sporem sądowym.
    Nie uniknięto jednak kilku błędów realizacyjnych, a termomodernizacja prowdzona była ze złamaniem wielu procedur. (audyt z podaniem kilku nieprawdziwych parametrów bez badania termowizyjnego). Cel termomodernizacyjny w uchwałach przy głębokich podziałach pokoleniowych, materialnych i różnicach interesów realizowany był nie tylko przez łamanie praw, ale innymi niegodziwymi metodami, poza moralnością, której nie ocenia sąd. Zarządca i zarząd stojący po jego stronie stosował przy uchwale termomodernizacyjnej omijanie prawa, ponowne ponawianie uchwał, gdy zostały zaskarżone, zwoływanie w miesiącach letnich zebrań i wielokrotne ich ponawianie jeśli nie osiągnięto większości.
    Przy skomplikowanej składni uchwał, tytułów nieodzwierciedlających treści, bez zapoznania sie z meritum wykorzystywana jest łatwowierność i niewiedza członków, niemożliwe lub utrudnione jest stwierdzenie jak kto głosował, dochodziło do fałszowania głosów, co zostało udowodnione we wspólnotach. I tylko niewiele wspólnot stawiało opór przez blisko dwa lata, który został i tak złamany, ale w kilku przypadkach udało się wywalczyć bardziej zrównoważone obciążenia – krótszy czas kredytu i lepiej wykonane inwestycje.

    C.D.N.

  30. 1234, 7 sty 2018 o 22:24

    Wszystko co piszesz to prawda. Ludzie nawet nie wiedzą że są ROLOWANI ale warto nagłaśniać te wszystkie dziwne historie. Seria artykułów o MZBM Pana Grzegorza tylko udowadnia, że warto. Czytając część o różnego rodzaju ZŁOTOUSTYCH, przypomina mi się fragment tekstu piosenki zespołu muzycznego Luxtorpeda – to tacy współcześni poeci-szarpidruty mojego pokolenia :)

    Ten poniższy fragment tekstu pasuje właśnie do różnego rodzaju złotoustych naszych czasów, którzy pierwsze szlify zdobywali w dawnych czasach. I trafnie opisuje również różnego rodzaju, jak to nazwałeś koncesjonowanych katolików*


    Zasłania normalność brudny sztandar fanatyka.
    Fałszywa religijność, zakłamana polityka.
    Relatywnie, sugestywnie, już nie ma tak, nie ma nie.
    Wszystko jakby się rozmyło i jest jakby trochę źle.
    Pokrętna logika socjotechniki i PR.
    Idee z fajansu i hasła z masła.
    Pierwsze kruszą się w palcach
    Drugie zjełczeją do rana.
    Głupota i tak śmierdzi, nawet wyperfumowana!

    * nie mylić z katolikami dla których dekalog to drogowskaz, którego starają się trzymać każdego dnia.

  31. Grzegorz, 8 sty 2018 o 7:42

    Dziękuję.

  32. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 1:44

    Do 1234,
    Dobrze ujęte w tekście utworu, plastycznie.
    Młodzi są jeszcze bezkompromisowi, ale takich też jest coraz mniej. Dziecko nie umie kłamać do 3lat, później otoczenie go nauczy, albo będzie zbierać cięgi. Człowiek, czym starszy tym bardziej robi się wygodny, idzie na kompromisy staje się konformistą. Etyka upada, duma i honor to coraz rzadsza rzecz. Dlatego należy się szacunek ludziom , którzy starają się żyć w prawdzie. Nie umieją zginać karku, ani żyć na kolanach. Mają odwagę dać odpór kłamstwu i nie poświęcać ideałów i wartości dla politycznych korzyści. Przykładem tu Marek Jurek, który słowa dotrzymał i zrezygnował z funkcji. Duc in altum – wypłyń na głębie pomimo nędzy moralnej i kłamców cię otaczających to jakże aktualne zawołanie. Dlatego boli mnie uważający się za katolika, który stawia interes polityczny nad wartościami moralnymi. Przechodzi do porządku dziennego nad tym, że jednostka samorządowa w brudnych butach wchodzi z polityką narzucając dyrektywy i akceptuje autorytaryzm. Każdy ma prawo realizować swoje cele, ale godziwymi metodami. Nie chodzi już o sam skutek, ale podłe metody realizacji. Każdy ma prawo do uczciwej obrony.
    Najważniejsze, że na złotoustych pretorianach z Dąbrowy Górniczej wykonujących partyjne polecenia poznał się Sąd Okręgowy w Katowicach i nie była to pierwsza sprawa przeciwko nim.
    I użył w uzasadnieniu wyroku właściwego wobec MZBM słowa poplecznictwo.
    Ja nie miałem sił doprowadzić sprawy do końca, dlatego mam duży szacunek dla Pani z zarządu wspólnoty obok, ze nie dała się zgnębić (używam eufemizmów) przez tych politruków i odeszła z honorem. Dlatego jeszcze raz w sposób poszerzony opiszę sprawę tej wspólnoty, która tylko fragmentarycznie była poruszana w kilku wątkach blogu. Podobne niegodziwe metody stosowane były też wobec mnie.
    Co do uchwał naruszających UOWL i inne przepisy, przerabianych w mojej wspólnocie lub innych mi znanych w D.G. to w miarę wolnego czasu będe starał się dodawać posty.

  33. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 11:35

    Nie jest tak różowo, jak się przedstawia w mediach podległych miastu, że wszyscy zgadzali się z narzucaną hierarchią celów tj. inwestycji, remontów na kredyt, gdy możliwe były inne metody osiagnięcia celu. W kontekście praw mniejszości złotouści z MZBM jak nie mieli nawet większości, bo nie pomagała ich propaganda, to potafili w cudowny sposób zamienić mniejszość na większość.
    Oto przykład wspólnoty obok.
    Gmina nie mając większości i umocowania zarządu zwołuje nieprawnie zebranie , by usunąć skonfliktowany zarząd, zostając poplecznikiem grupy przeciwnej popierającej politykę (cel , hierarchie) miasta. Dyrektor MZBM stwierdził , iż ma takie prawo, bo reprezentuje udziały gminy. Jednak prawa były te realizowane PER FAS ET NEFAS nie przebierając w środkach, godziwymi i niegodziwymi metodami. W tej wspólnocie podział był 52% przeciw reszcie którą popierała gmina. Zarząd był wtedy jednoosobowy, a wcześniej była podjęta uchwała że tylko zarząd jest władny do zwoływania zebrania.
    Dzięki samozaparciu przewodniczącej udowodniono, że zarówno miasto w osobie prezydenta, ani dyrektor MZBM nie byli neutralni. A przeciez dyrektor MZBM , twierdził, że usiłuję mu wmówić że jest wielbłądem, gdy zarzuciłem mu że to on, a nie tylko zarząd jest motorem działań. To Sąd użył w oddniesieniu do działań MZBM słowa poplecznictwo. Wg Małego Słownika Języka Polskiego PWN 1969 – poplecznictwo, gorliwe popieranie, wspomaganie kogo; poparcie, protekcja, opieka: w drugim znaczeniu rola poplecznika. Poplecznik /pogardliwie/ osoba oddana komu całkowicie, popierająca jego przedsiewzięcie, zwolennik, zausznik, sprzymierzeniec.
    Poparte to zostało niepodważalnymi dowodami. Niestety gmina przeoczyła, nie poinstruowała swoich akolitów, nie dopilnowała sprawdzić czy są faktycznie właścicielami mieszkań. Wiem ze swoich źródeł, że jak policzono na zebraniu ,że nie ma większości, to pojechano dowieźć brakujących właścicieli.To świadczy o ignorancji, o tym także, że zasoby ślepo oddanych polityce gminy się zmniejszają.

  34. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 11:45

    C.d.
    Poza twardymi faktami czyli nielegalnymi działaniami formalnymi, brakiem właściwych pełnomocnictw, sfałszowaniu głosu ponad 80 letniego właściciela sugerując się że nie będzie o tym wiedział lub nie potafyguje sie do Sądu. Część właścicieli, którzy podpisali się przeciw, lub za uchwałą nie chciała się stawić wezwana na świadków, pomimo tego, że początkowo Sąd nałożył na dwóch z nich grzywnę. Świadczy to o tym że panuje powszechny „tumisiwizm”, filozofia nie wychylania się – bo każdy chce dobrze żyć z sąsiadami jak mi powiedziała jedna właścicielka. Pomijam już kwestie jakiejkolwiek wiedzy przy podejmowaniu decyzji oraz podatność na propagandę. I to nie jest tak jak usiłuje się narzucić narrację, że ci którzy nie podzielali argumentów miasta to w zależności od cech osobowych, które można byłoby im przypisać to pieniacze, ignoranci, ciemnogród. Przeciw polityce, nie opartej na ekonomice, parametrach technicznych, nie wykorzystującej innych technicznych metod dojścia do celu byli: wykładowca wyższej uczelni, magister humanista, inżynier oraz osoby ze średnim wykształceniem zawodowym. Niestety nie udało ich się się nazwać ciemnogrodem.
    Fragmenty uzasadnienia sądu
    Sygn.akt I C 909/2014 /niepubl./
    „ (…) doszło do zwołania na ten sam wniosek włascicieli lokali dysponujących co najmniej 1/10 udziałów w nieruchomości wspólnej dwóch niezależnych zebrań jednego przez Zarząd wspólnoty na podstawie artykułu 31 b U.OW.L. a drugiego (dzień później) przez MZBM w Dąbrowie Górniczej(administratora), który co więcej w zaproszeniu na to zebranie niezgodnie z prawdą stwierdził,że działa w imieniu Zarządu Wspólnoty Mieszkaniowej i zwołuje je też na podstawie art.31b. U.O.W.L., co było poważnym uchybieniem formalnym i miało wpływ na frekwencję na jednym i drugim zebraniu. Powyższe uchybienie formalne administratora wprowadziło w istotny i doniosły błąd właścicieli, z którego to błędu pomimo podjętych przez powódkę niezwłocznie działań nie udało się wyprowadzić właścicieli. Powyższe uchybienie formalne, choć dotyczące postępowania poprzedzającego podjęcie zaskarżonych uchwał miało już w sobie wpływ na ich treść, skoro zostały podjęte na zebraniu zwołanym przez podmiot niuprawniony, a dodatkowo będący poplecznikiem grupy właścicieli lokali przeciwnych poczynaniom ówczesnego Zarządu wspólnoty tj. powódki.”

  35. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 12:11

    C.d.
    Zaskarżone uchwały sąd uchylił jako naruszające art 31b UOWL, art 23 ust2 UOWL, gdyz dotyczyły czynności bezwzględnie nieważnej. W międzyczasie w czasie oczekiwania na proces wybrany w sposób pozaprawny zarząd przy akceptacji gminy zaciagnął kredyt i zrealizował nielegalnie inwestycje.
    Nacisk pod pręgierzem sądu przynosi efekty, przynajmniej inwestycję chociaż niezgodnie z prawem zrealizowano poprawnie technicznie. W ostatnim czasie miało miejsce wiele interwencji prasowych, TV i informacji w mediach elektronicznych, które odkłamywały fałszywe hasła, że linia partii to linia zawsze zbieżna z praktyką realizacyjną, narzucaną hierarchią, poglądami i potrzebami członków wspólnot.
    http://www.fakt.pl/wydarzenia/polska/slask/woda-zalewa-piwnice-lokatorow-z-dabrowy-gorniczej/e7hlcqf
    http://twojezaglebie.pl/mieszkancy-kontra-mzbm/
    https://katowice.tvp.pl/34530159/trudna-sytuacja-lokatorow-mieszkancy-boja-sie-o-swoje-bezpieczenstwo
    Usunięty bezprawnie zarząd pomimo wygranego procesu później nie wrócił, gdyz przewodnicząca uznała w mojej ocenie, że nie będzie legitymizować jego działań, gryźć sią z ludźmi pokroju człowieka jednowymiarowego.
    I tu cytat z polskiego uniwersyteckiego kółka marsistowskiego
    To tytuł podstawowego dzieła jednego z ojców psychonalizy H.Marcusa za którą podąża obecna polityka socjaldemokracji europejskiej.
    „Jednowymiarowy człowiek żyje krótko, głównie dla pracy. Funkcjonuje w systemie demokratycznym, który jednak w swej istocie jest autorytarny. Zarządza nim wąska grupa ludzi dyktujących sposób postrzegania wolności i szczęścia wyłącznie przez możliwość nabywania coraz większej ilości towarów. Neoliberalizm , kultura masowa, konsumpcjonizm, homogenizacja kultury i infantylizacja komercji stworzyły człowieka, którym łatwo manipulować w taki sposób, aby dopasować jego potrzeby do podaży albo uzależnić od odgórnych ustaleń elity, i to bez stosowania przemocy. To jednostka, która dobrowolnie utraciła swoją wolność, niczym się nie wyróżnia, jest przeciętna i zachowuje się tak samo jak pozostali powielając utarte schematy lub odgórnie narzucone działania czy zachowania. To człowiek o świadomości zideologizowanej czyli „świadomośći fałszywej”, która nie zdaje sobie sprawy ze związku genetycznego i funkcjonalnego między własną myślą i sytuacją społeczną.”
    L.Kołakowski formułuje to następująco: „Myślenie fałszywe to myślenie, które utwierdza stan niewoli ludzkiej”.

  36. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 12:24

    C.d.
    W wielu wspólnotach zarządy są papierowe i nie podpisują się na zaproszeniach, co stawia pod znakiem zapytania kto właściwie rządzi. Cedowanie prawa do zwoływania zebrań to już całkowite ubezwłasnowolnienie. To tylko niedopatrzenie jak zeznawał dyrektor w SO Katowice, dziwne,że powszechne. Coż jak się ceduje większość najważniejszych czynności łącznie z prawem zawiadywania pieniędzmi, to jak nazwać takie osoby jak nie marionetkami, nic nie wiele znaczącymi, formułującymi potrzeby tożsame z gminą. Spychotenika, brak nadzoru i kontroli zarządcy, płynięcie z prądem jest nagminne, co ułatwia apatia znacznej części właścicieli.
    Teraz to już nie ma za wiele kontroli nad czym sprawować, bo wspólnoty spłacają kredyty i wiele jest na minusie. Przeciwnicy niezgadzający sie z polityką gminy są sekowani poddawani ostracyzmowi. Uchwala się ograniczenia prawa (kserowania, utrudnianie dostępu) i prowadzi inne działania, które są skuteczne dzięki obowiazującemu ułomnemu prawu, które odpowiada poplecznikom gminy.
    Postkomuna to są starzy wyjadacze z rodzinnymi i partyjnymi koneksjami, oraz młode rezerwy kadrowe tworzone na przyszłość (jak Kwaśniewski w latach 80). Podrzucając własną politykę uchwał umiejętnie obchodzą niedoprecyzowane przepisy UOWL i czyhają na każde potknięcie adwersarza, by udowodnić swoją rację. Faktycznie są pseudouczonymi, którzy zbierali rozumy na błędach, traktując nas jak królika doswiadczalnego, po co jest w takim razie nadzór inspektora. Pan kierownik MZBM, pełnomocnik miasta przyznał , że wszelkie decyzje podejmuje dyrektor, a jak dla mnie to prezydent i wąska grupa decyzyjna. Po sytuacji w szpitalu to widać, że więcej otoczenie prezydenta, niż on sam.
    Nie zgadzam sie z opinią Pana Prezydenta miasta wyrażoną na komisji Zdrowia, że przedstawianie w prasie faktów to szkalowanie. Każdy ma prawo przedstawiać swój punkt widzenia, a miasto nie wyjęło dokumentów z tej słynnej szafy. Zaznaczam, że piszę ten tekst nie dla osobistej korzyści, że ktoś mi kazał, albo że jestem członkiem jakiejś partii. Program naprawczy szpitala , czy dokumenty wspólnoty są dokumentami jawnymi (bezprawne utrudnianie- korzystanie na miejscu), bo opłacam je z funduszu remontowego albo podatków. Kiedyś ktoś napisał w komentarzu Dziennika Zachodniego że Dąbrową Górniczą rządzi 12 rodzin, to zaraz usunięto mu go. Wszyscy dobrze obstawieni, córki i synowie prawnicy, kierownik MZBM przewodniczył żółtym związkom.

  37. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 12:48

    C.d.
    Pierwszy raz jak się spotkałem z dyrektorem MZBM w 2011r przy zaskarżaniu uchwał to normalnie przeżyłem szok.
    List polecony od adwokata zaginął. Protokołu z zebrania nie chciano mi wydać, mimo kilku ponagleń, dopiero około 40 dnia terminu zawitego. Nie można było ustalić wartości sprawy , bo wpisano kropki i sąd nie chciał przyjąć pisma procesowego.
    Gdy MZBM podniósł cenę za plombowanie, zabezpieczenie łączenia wodomierza w dwóch transzach o 800% usłyszałem teksty – Czy pan pracuje w w WPWiK gdy zadałem pytanie o kalkulacje. Jak zadałem pytanie czy Dyrektor też swoim pracownikom, podnosi pensje o 800% zapadła cisza i audiencja została skończona.
    Natomiast kopii odpłatnej sie nie da wykonać bo rzekomo MZBM nie może prowadzić działalności gospodarczej i być płatnikiem vat. Można tylko non profit nie trzeba mylić zarabiania i zdzierstwa z pokryciem kosztów jak WPWiK Wrocław gdzie zażądano za udostępnienie informacji publicznej 200 zł za nagranie płyty CD, aby zniechęcić potencjalnych kontrolerów władzy. Nie wiem , czy powinienem Panu odpowiadać na pytania, czy obowiązuje mnie KPC, KPA, czy UOWL ? to kolejne słowa dyrektora. Zostałem zaproszony na spotkanie w sprawie skarg i wniosków dopiero gdy napisałem pismo po łacinie , gdyż w międzyczasie zapomniano o co się pytałem.
    Cytat: W nawiązaniu do Pani pisma (…) będącego odpowiedzią na moje pismo z dnia (…)- po upływie 30 dni od niedotrzymania w nim zakreślonego terminu ponawiam prośbę o udzielenie odpowiedzi na zawarte w nim pytania z uwzględnieniem danych za ostatni sezon grzewczy.
    Verba volant scripta manent (słowa ulatują pismo pozostaje)
    Nie będę tu się nawet powoływał na obowiązujące prawodawstwo KPA, KC, czy UOWL, lecz na ponadczasowe prawdy, iż słowa danego w piśmie urzędowym należy dotrzymywać (pacta sunt servanda).
    Chyba, że jednostka organizacyjna wyznaję zasadę verba folis leviora caducis (słowa są lżejsze od opadłych liści), co szczególnie mnie nie dziwi gdyż dzisiejsza pragmatyka urzędowa oraz prawodawstwo (nie prawo) , służące interesom systemu politycznego to verba et voces prateraque nihil (słowa, słowa i nic ponadto).

  38. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 13:08

    C.d.
    Korespondencji z MZBM i pism urzędowych oraz kopii protokołów posiadam 4 segregatory. Co ma powiedzieć obywatel w takim państwie, skarżyć większość uchwał w SO Katowice – bo on jest organem właściwym do zaskarzania z UOWL. W Sądzie Rejonowym w D.G. wszystko umarzano. I jakie szanse ma jednostka w starciu z monopolem dla którego rachunek ekonomiczny to abstrakcja. Ja dałem sobie spokój. Może nie doczekam, ale ta komuna europejska upadnie, podobnie jak poprzednia i myślę , że nie w tak odległej perspektywie.
    Dyrektor był prezesem PEC,ze swoją wiedzą nie wiedział, że równoważenie hydrauliczne przeprowadza się razem i nie jest to żadna hydroregulacja. To pojęcie węższe jak napisał w projekcie uchwały kierownik, szkoda, że po kilku latach jak nie ma żadnych środków. 30 tys. drożej w 2010r i nie można było wykonać od razu , zwłaszcza, że jest zwrot z ustawy o termomodernizacji i remontów. Skonfliktowana wspólnota opisywana powyżej założyła wcześniej jako alternatywę dla ocieplenia i co nie było żadnej oszczędności. Audytor wpisał co mu podano i nie sprawdził. To jest właśnie polska moralność. Chodziło o fasady, a ograniczenie zużycia jak będzie to dobrze , a jak nie będzie to też dobrze.
    Przegłosowana mniejszości jest uciskana ekonomicznie przez większość, w dużej części jest spauperyzowana i zepchnięta do narożnika przez zamożniejszych. Nie wierzą oni w żadną demokrację i uczciwość, samorządność co znajduje wyraz we frekwencji i powszechnej apatii. Zamożniejszym i młodym podrzuca sie jako alternatywę kolektywistyczną partycypację, bo wystarczy pozyskać kikanaście procent wyborców żeby rządzić. A nieprawidłowości zamiecie sie pod dywan, bo w tym systemie nikt za nic nie odpowiada. Ja pokazywałem odpowiedzi pisemne Pana dyrektora MZBM prezesom innych firm zarządczych to stwierdzili, że to lekceważenie i buta. Osiągnięte cele w w warunku monopolu nie przynoszą optymalnych korzyści, popełniono wiele błędów jak w przypadku naszej wspólnoty. Ważne, że wojewoda Śliwiński pomalował płoty jak śpiewał jeden z liderów zespołu „Strachy na Lachy” w utworze .„Piła tango” (2005)

  39. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 13:33

    C.d.
    „w Pile było jak w Chile
    każdy miał czerwone ryło
    mniej lub bardziej to pamiętasz
    spytaj jak to było
    w czasach gdy nad Piłą
    jeszcze latały samoloty
    wojewoda Śliwiński
    kazał pomalować płoty
    potem wszystkie płoty w Pile
    miały kolor zieleni”
    Gdyby nie samoloty, to w miejsce Piły można by podstawić D.G i cudowną przemianę czerwonych na zielonych, ten sam progresywizm, inne narzędzia i czasy, ale ta sama mentalność. Teraz są pieniądze z UE i regulacjonistyczna symbioza socjalistów z korporacjami i bankami – to płoty zastąpiły fasady. Problem dopłat wyolbrzymiany bo korzyści z nich żadne, zjada je zawyżanie kosztorysów i haracz dla banków. Narzucanie dyrektyw to nie gospodarka oparta na zasadach ekonomicznych.
    W jakiejś części potwierdził to dyrektor MZBM na posiedzeniu komisji rewizyjnej w dniu 22 stycznia 2015r. Pytany o konkrety oszczędności na CO odpowiedział pokrętnie na pytania wówczas radnego R.Warwasa, obecnie posła na Sejm. Dyrektor mówił tam o równoważeniu hydraulicznym, ale 2 lata wcześniej podczas rozmowy z nim odniosłem wrażenie, że był zaskoczony podniesionym tematem, jakby nie posiadał wiedzy na ten temat. Warszawa ma sterowanie komputerowe zasuwami CO , kazdym budynkiem. Grzejniki żeliwne mają dużą bezwładność i nośnik ma stać w rurach i oddawać ciepło , a nie wciskać pod koniec sezonu energii niewykorzystanej i nabijać licznik na węźle , bo za dużo zamówiono. Członkowie w spółdzielniach i wspólnotach w D.G. sami od siebie szukali takich rozwiązań juz wiele lat temu, a jak zamontowali to PEC się dziwił, że nie może wcisnąć energii bo blokują mu zawory – to słowa kierownika MZBM.To tak jakby mi kran ktoś odkręcał, tylko nie w domu, a na części wspólnej , bo nie zużyłem odpowiedniej ilości.Zewnętrzna firma robiła wykresy pokazujące marnotrawienie energii w bloku opisywanej wspólnoty. A przecież mam płacić wg znowelizowanej Ustawy Prawo Energetyczne za energię faktycznie zużytą. Przesuwa się resztę na część wspólną za pomocą wzoru, który jest bezprawnie narzucany przez PEC i tam upycha. Monopol wspiera monopol, co podkreślono pytaniem w sądzie do świadka, czy wie gdzie pracował poprzednio dyrektor MZBM,. Psychologia Dąbrowskiego mówi , że większość ludzi garnie do siebie. Są to postawy dezintegracyjne, gdzie przeważają atawizmy oraz przystosowanie do otoczenia o charakterze jednokierunkowym jednopoziomowym, bezrefleksyjnym mało liczącym się z opiniami. Tylko kilka procent nie ma skłonności do kradzieży, gdy ma do tego możliwość, osiaga samokontrolę, samowychowanie, autonomię i odpowiedzialność świadomie kształtując własną osobowość, nie ulegając naciskom i narzucanym systemom antywartości. Także w świętość kadry wyższej MZBM nie wierzę. I po to są instytucje kontroli. Inspektor (już nie pracuje) – pyta przedsiębiorcy, który wykonywał prace w MZBM i wygrał kontrakt w innym województwie – ile dałeś? Nie wymieniam już anonimowych ulotek wrzucanych do skrzynek pocztowych przez zwolnionych pracowników
    MZBM n.t. nieprawidłowości, bo to tylko poszlaki.

  40. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 13:45

    C.d.
    Nadzór nad automatyką w bloku, plombowanie ustawień powinna mieć firma zewnętrzna, która to instaluje, a nie monopol. Nadzór PEC to jakby lis pilnował kurnika. Szkoda klawiatury dla marksistów ekonomicznych i ignorantów technicznych, zwolenników monopoli i kolektywizmu. UE daje to trzeba brać, bo później nie będzie powiedział zarząd przed sądem. Jakoś jest jeszcze, z dwa razy mniejszym Wiborem. Ja nie byłem przeciwko termomodernizacji, ale za optymalnym wykorzystaniem zgodnie ze sztuką budowlaną i procedurami technicznymi, ale nikt nie brał pod uwagę moich opinii. Pojechano po bandzie wg własnego widzimisię. Dostałem polecenie mówił inż, którego poźniej zmieniono, jak również inspektora, którego przeniesiono bo w mojej ocenie nie umiał kłamać. „Pan jest głupi”, przyszedł głupi i pisze usłyszałem w biurze MZBM, a inspektor odmawiał przed sprawą sądową wydania nr pozwolenia na budowę, firma budująca weszła bez zgody zarządu, co sam przyznał. Wszystko po to, żeby postawić wspólnotę przed faktami dokonanymi. Bo jak zaczęte to już się nie da cofnąć i takimi fałszywymi argumentami operowano przed sądem. Na mnie nie robi wrażenia, że niektórzy poplecznicy takiej polityki pukają w czoło jak mnie widzą, albo obmawiają. Wszystko (kilka godzin) nagrywałem dyktafonem z kieszeni i sobie trzymam w paru kopiach, choc minęło już 6 lat.Bo inaczej postawią przeciwko tobie 10 świadków i zrobią cię oszołomem albo wariatem. Tacy są neomarksiści i ich poplecznicy, jak ich nie chwycisz za rękę to udają świętych. Po trupach do celu.

  41. Członek wspólnoty, 9 sty 2018 o 14:27

    Panie Grzegorzu,
    Jakiś elektroniczny zabójca zeżarł mi pierwszy dzisiejszy post na Pana blogu. U mnie widniał jako niezaakceptowany.
    Kopie to ja mam, tylko, czy nie zawieruszył się u Pana – tak wyglądał
    Członek wspólnoty, Komentarz czeka na zaakceptowanie. 9 sty 2018 o 11:35
    Nie jest tak różowo, jak się przedstawia w mediach podległych miastu, że wszyscy zgadzali się z narzucaną hierarchią celów tj. inwestycji, remontów na kredyt, gdy możliwe były inne metody osiagnięcia celu. W kontekście praw mniejszości złotouści z MZBM jak nie mieli nawet większości, bo nie pomagała ich propaganda, to potafili w cudowny sposób zamienić mniejszość na większość.
    Oto przykład wspólnoty obok.
    (…)
    /tekst roboczy do kasacji/

  42. Grzegorz, 9 sty 2018 o 20:40

    Rzeczywiście, przepraszam, przywróciłem go.

  43. Dąbrowiak., 9 sty 2018 o 21:47

    To co się wyprawia w MZBM i brak nadzoru prezydenta miasta Zbigniew Podraza nad zakładem jemu podległym jest skandalem.Tyle nieprawidłowości .Powinna być tam dogłębna kontrola .Może któryś Poseł z regionu skieruje pismo o kontrolę .

  44. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 10:50

    Uchwała ograniczająca dostęp do dokumentacji wspólnoty wyłącznie na miejscu bez prawa do otrzymania kserokopi jest niezgodna z UOWL.

    W 2016r. na zebraniu uchwalono uchwałę ograniczającą udostępniania dokumentacji wspólnoty wyłącznie na miejscu, utrwalania za pomocą własnych środków bez prawa uzyskania kopii ze strony zarządcy (kserowania), tłumacząc to aspektami ekonomicznymi – nadużywaniem prawa do w.w. czynności przez jednego z członków. Nadużywanie jest opinią, interpretacją mogącą mieć formę stronniczą ochrony prze wykryciem nieprawidłowości.
    Nawet jeśli jedna osoba nadużywa tych praw, to nieuprawnione jest pozbawianie tych praw pozostałych osób tyko wprowadzenie rozwiązania odpłatności i określonej organizacji pracy.
    Jest to wg orzecznictwa sądów naruszenie praw majątkowych. SN stwierdził iż w żądaniu członka wspólnoty mieszkaniowej udostępnienia mu przez nią dokumentacji dotyczącej nieruchomości wspólnej niewątpliwie dominują elementy ochrony interesów majątkowych właściciela lokalu ( postanowienie Sądu Najwyższego z 5 października 2006 r., IV CSK 110/0, Rejent 2008/2/162).
    http://www.zarzadca.pl/prawo/orzecznictwo-sadowe/616-iv-csk-110-06-powodztwo-o-nakazanie-udostepnienia-dokumentacji-to-sprawa-o-prawa-majatkowe.
    Było już wiele spraw sądowych, w których żądano wydania całości dokumentacji wspólnoty, pod kątem sprawdzenia zgodności z ochroną praw majątkowych i własności na gruncie KC.
    Wg wyroków sądów właściciel lub jego pełnomocnik ma prawo żądać wydania kserokopii całości dokumentacji wspólnoty i nie traktowane jest to jako nadużycie jeśli pokryje koszty.

  45. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 11:07

    C.d.
    Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z 26 czerwca
    2008 r. (sygn. Akt. I ACa 1382/07, LEX 486260) (Apel.-W-wa 2009/1/1, Lex nr 486260) zawarcie w statucie wspólnoty mieszkaniowej zapisu, że jej członkowie nie mają prawa do dokonywania kserokopii dokumentów dotyczących wspólnoty jest sprzeczna z art. 27 i art. 29 ust. 3 ustawy UOWL.
    W cytowanym wyroku Sąd Apelacyjny uchylił uchwałę dotyczącą zmiany statutu wspólnoty mieszkaniowej. Członkowie wspólnoty uszczegółowili w niej prawo właściciela do kontroli działalności zarządu postanawiając, iż może być ono realizowane „bez prawa kserowania”.
    Sąd uznał ten zapis za sprzeczny z art. 27 oraz 29 ust. 3 ustawy o własności lokali wskazując, iż w ustawie o własności lokali brak podstaw prawnych do pozbawienia właściciela lokalu prawa do otrzymywania kserokopii dokumentów związanych z zarządzaniem nieruchomością wspólną.
    http://zarzadca24.com/prawo-top/orzecznictwo-sadowe/280-sygn-akt-i-aca-1382-07-26062008
    http://www.zarzadca.pl/komentarze/612-zarzad-ma-obowiazek-sporzadzac-kserokopie-dokumentacji
    http://www.administrator24.info/artykul/id5209,co-nowego-w-orzecznictwie-sposob-dostepu-do-dokumentacji-wspolnoty-mieszkaniowej-zasady-wykorzystania-pozytkow-z-nieruchomosci-wspolnej
    R. Dziczek – Własność lokali – Komentarz wydanie 4 s. 201 ,
    J. Kozińska – Środki kontroli działalności zarządu i zarządcy według ustawy o własności lokali – St. Prawn. 2003, nr 3 s. 121 ,
    Wiesław Sługiewicz – Glosa do postanowienia Sądu Najwyższego z dnia 5 października 2006 r., Rejent nr 2 z 2008 r., s, 162 – 171
    „ Obowiązujące przepisy ustawy o własności lokali nie stanowią podstawy do całkowitego i bezwarunkowego pozbawienia członka wspólnoty prawa do otrzymania kserokopii dokumentacji związanej ze sprawowaniem zarządu nieruchomością wspólną. Za dopuszczalne należy uznać natomiast co do zasady wprowadzenia określonych rozwiązań organizacyjnych związanych z technicznymi aspektami realizacji uprawnień kontrolnych, w związku z koniecznością przygotowania określonych dokumentów (odszukania ich i usystematyzowania) oraz wykonania odpisów lub kserokopii, przy uwzględnieniu technicznych i kadrowych możliwości zarządu lub zarządcy danej wspólnoty oraz zatrudnionych przez nich pracowników, a także kosztów powstałych z tego tytułu.”

  46. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 11:30

    koniecznością przygotowania określonych dokumentów (odszukania
    C.d.
    Postanowienie Sądu Okręgowego w Słupsku sygn. akt IV Cz 307/13
    Pojęcie „sporządzania notatek i odpisów” należy interpretować szeroko. Skoro strona może przeglądane dokumenty utrwalać w formie ręcznych odpisów, notatek i zdjęć wykonanych przyniesionym aparatem fotograficznym, to nie ma przeciwskazań, by to samo uczyniła za pomocą kserokopiarki czy w inny sposób – wynika z wyroku Sądu Okręgowego w Słupsku.
    Inne orzeczenie.
    http://orzeczenia.lebork.sr.gov.pl/content/$N/151020150000503_I_C_001153_2014_Uz_2016-01-28_002
    Kopii odpłatnej sie nie da wykonać bo rzekomo MZBM nie moze prowadzić działalności gospodarczej i być płatnikiem vat. Można tylko non profit – nie trzeba mylić zarabiania i zdzierstwa aby zniechęcić do kontroli.
    Ciekawe tylko, że łączniki wodomierzy mozna zabezpieczać plombą za 37 zł i nie jest to dzialalność gospodarcza.
    Wpłacałem za plombowanie pieniądze na konto MZBM, a nie spółki.Tłumaczenie nadużywaniem swoich praw i dezorganizowaniem pracy gdzie chce się zapłacić własnymi pieniędzmi np wydania kilkustronicowej opinii rzeczoznawcy w zakresie zabezpieczenia przeciwpożarowego to udawanie ochrony interesu pozostałych członków. Nazwę to obłudą, gdyż jeden z pracowników MZBM zaoferował mi kopię pod stołem, a ja mu oddałem gdyż chcę swoich interesów zgodnie z prawem. To świadczy o stosunkach panujących w MZBM, strach przed zarządzeniami Pana dyrektora.
    Nie jestem inżynierem, chciałem skonsultować sie ze swoim pełnomocnikiem-rzeczoznawcą przed ewentualnym spotkaniem z audytorem, to zaproponowano mi tyko spotkanie z nim , bez własnego rzeczoznawcy odmawiając wydania kopii audytu (szereg skomplikowanych wzorów).
    Przed wprowadzeniem uchwały ograniczającej prawa członków do otrzymania kopii (data 15.10.2013) w piśmie kierowanym wielokrotnie do MZBM prosiłem o powołanie sie na podstawę prawną odmowy udostępnienia audytu w formie kserokopii. Odbijanie piłeczki między zarządem, a zarządcą. Wcześniej odmówiono wydania całokształtu dokumentów związanych z udzieleniem kredytu, udostępniono część (wybraną przez siebie) dopiero po zagrożeniu interwencją prasową.

  47. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 12:34

    C.d.
    Skarżenie jako wykroczenie, jest umarzane przez sądy.
    Rządy poprzedniej koalicji wspierały bezprawne działania zarządców, które przyjęły powszechny charakter.
    Prośby o szybką nowelizację uowl zignorowano. Oto oderwana od rzeczywistości odpowiedź podsekretarza stanu w Ministerstwie Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej – z upoważnienia ministra na interpelację nr 21954 przekazaną przy piśmie z dnia 29 października 2013 r., znak: SPS-023-21954/13, posłów Krystyny Ozgi, Mirosława Pawlaka oraz Zbigniewa Sosnowskiego z dnia 22 października 2013 r.
    „Ad 5. Tak jak w odniesieniu do pkt 3 należy negatywnie ustosunkować się do pomysłu wprowadzenia przepisów karnych mających – w opinii pomysłodawców – zdyscyplinować zarządy do szerszego i zgodnego z wolą zainteresowanych właścicieli lokali, udostępniania dokumentacji wspólnot. W opinii ministerstwa w zupełności wystarczającą do zapewnienia należytej kontroli działalności wspólnot jest droga sądowa. Należy w tym miejscu także wspomnieć o drodze postępowania wewnątrzwspólnotowego, która zapewnia właścicielom ochronę ich praw poprzez wnioskowanie o zwołanie poświęconego tej kwestii zebrania oraz możność podjęcia uchwały o zawieszeniu bądź odwołaniu zarządu. Ponadto ponownie pragnę zauważyć, że sankcja karna może być zastosowana wyłącznie w przypadku popełnienia wykroczenia lub przestępstwa. Trudno do tych kategorii zaliczyć utrudnianie przez zarząd wspólnoty mieszkaniowej dostępu do dokumentów.”
    Znamiennym w naszej wspólnocie jest dostarczanie dla właścicieli sprawozdania z wynikami głosowania uzyskanymi w trybie indywidualnego zbierania lub przez dozbieranie głosów bez wymieniania pełnego tytułu (treści) uchwały, aby właściciel nie miał świadomości iż jest niezgodna z UOWL.
    Np Uchwała nr 7 /2016 dotycząca zatwierdzenia sposobu postępowania w sprawie: rozwieszania informacji w miejscach publicznych oraz udostępniania dokumentacji dotyczącej wspólnoty mieszkaniowej (adres , dzień).
    Nie ma wymienionej istotnej treści np bez prawa kserowania.
    Jest to celowe wprowadzenie w błąd, stosowanie opisowej zawartości czego dotyczy, z której usunięto meritum. Takich manipulacji nie stosowano nawet za komuny.
    Jaką wartość dla odbiorcy przedstawia takie sprawozdanie?
    Po 42 dniach od uchwalenia to można sobie pisywać na Berdyczów, a gdzie jest układ poplecznictwa (wspólnota interesów lub właściciele dogadali się i świadomie coś wykonali niezgodnie z prawem)) to sobie można zwoływać zebranie, czy przegłosowywać uchwały Ad Calendas Graecas. I tak ustawa chroni zarządców, a nie szeregowego właściciela.To jest skuteczne utrudnianie życia. Proponowałbym przy zaskarżeniu innej uchwały wystąpić o kserokopie z zebrania, a następnie zażądać parafy na piśmie o odmowie wydania, jednocześnie spisując treść zaskarżanych uchwał i zaskarżyć dodatkowo z KPC tę uchwałę, obok innych. Ja taką parafę MZBM i Zarządu kiedyś otrzymałem typu Przeczytałem. Ciekawe co zrobiłby Sąd?

  48. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 12:45

    Uchwały, gdzie administrator wybrany został na członka zarządu moga być nieważne w przypadku zaskarżenia

    Pełnienie przez tą samą osobę funkcji członka zarządu i zarządcy nieruchomości może być powodem uchylenia uchwały o wyborze zarządu wynika z wyroku Sądu Apelacyjnego w Katowicach z dnia 4 października 2013 roku (sygn. akt I ACa 562/13). Pomimo , że formalnie jest to zgodne z prawem stanowi sytuacje niezdrową, gdtyż pozbawia kontroli i monopolizuje rynek
    Zarząd wspólnoty jako organ winien kontrolować pracę zarządcy a zatem nie może tych funkcji wykonywać ta sama osobę.
    Taka uchwała nie służy wspólnocie i narusza zasady zarządzania
    http://www.zarzadca.pl/komentarze/2147-administrator-nie-moze-byc-czlonkiem-zarzadu.Sąd zwrócił uwagę na konieczność odróżnienia roli zarządu i zarządcy.
    W MZBM też są wspólnoty tak zarządzane.

  49. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 20:23

    Uchwały , które nie określają podmiotu i przedmiotu czynności
    przeprowadzanej oraz przekraczają zarząd zwykły są niezgodne z UOWL

    Uchwały dotyczące dokonania czynności przekraczającej zwykły zarząd powinny określać przedmiot działania, czyli czynność i podmiot z którym ta czynność ma być przeprowadzona.
    Uchwały cedujące na Zarząd dokonanie czynności przekraczającej zwykły zarząd powinny określać przedmiot działania, czyli czynność i podmiot z którym ma być zawarta
    Np Uchwała lub jej projekt
    nr1/2011 w sprawie zaciągnięcia kredytu w banku PKO BP w celu wykonania prac termomodernizacyjnych budynku
    zaciągnąć kredyt w PKO BP w wysokości …… jest niezgodna z prawem. Taka uchwała została wycofana przez zarząd po zaskarżeniu do Sądu w 2011r. Nawet projekt powinien określać warunki brzegowe, zakres lub warianty wyboru jeśli wcześniej właściciele nie określili precyzyjnie podmiotu i przedmiotu czynności.
    Uchwały dotyczące dokonanie czynności przekraczającej zwykły zarząd dotyczące np przygotowania inwestycji (dokumentacji) nie mogą umożliwiać Zarządowi podjęcia samodzielniej decyzji dotyczącej podmiotu i konkretnego zakresu prac, kosztu itp. O przedmiocie i jego istotnych warunkach, wyborze podmiotu muszą zadecydować właściciele. Na Zarząd można scedować dokonanie wariantowych dokumentacji, przedkosztorysów z zakresami robót, a właściwy wybór należy do właścicieli na zebraniu. Kolejność to najpierw wybór zakresu robót, przedkosztorys , wybór banku i czasu kredytowania, uchwała o zaciagnięciu kredytu później uchwały cedujące na zarząd dokonanie czynności podpisania umowy z bankiem i wybór wykonawcy.A nie odwrotnie branie kredytu w ciemno i dopasywowanie kosztorysu i zakresu robót później. Na początku tj. ok. roku 2010 popełniano duże błędy w tym zakresie, dzisiaj już to się wykonuje zgodnie z procedurami.
    http://www.zarzadca.eu/discussion/1029/uchwala-w-sprawie-kredytu-i-uprawnienia-zarzadu

  50. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 20:28

    C.d.
    „W wyroku z dnia 17 marca 2009 roku (sygn. akt: I ACa 149/09) Sąd Apelacyjny w Gdańsku stwierdził, że „uchwała wyrażająca zgodę na dokonanie czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, w tym np. umowy, winna określać istotne podmiotowo i przedmiotowo postanowienia umowy oraz podmiot, z którym ma być zawarta”. Przyjął przy tym za niedopuszczalne ogólne określenie warunków umowy bez wskazania strony, z którą umowa ma być zawarta, ponieważ prowadzi to do tego, że współwłaściciele cedują na zarząd uprawnienie do samodzielnego podejmowania czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu, co stanowi obejście prawa, a w szczególności przepisu art. 22 ust. 2 ustawy o własności lokali.”
    „Sąd Apelacyjny we Wrocławiu w wyroku z dnia 18 grudnia 2007 roku, sygn. Akt I ACa 1226/07, wskazał, że „umożliwienie zarządowi podjęcia samodzielnie decyzji o wydatkowaniu kwoty 25.000 zł bez konieczności podejmowania uchwał, w sprawach przekraczających zwykły zarząd należy uznać za sprzeczne z art. 22 ust. 2 ustawy z 24 czerwca 1994 r. o własności lokali. Dlatego też redakcja treści (…) w którym możliwość podjęcia czynności uzależniona jest od wartości tej czynności, a nie jej charakteru, jest sprzeczna z przepisami prawa.”
    http://www.zarzadca.pl/komentarze/2298-uchwala-wspolnoty-mieszkaniowej— sama-zgoda-nie-wystarczy
    http://www.zarzadca.eu/dyskusja/6000/uchwala-bez-okreslonych-szczegolow/

  51. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 20:35

    C.d.
    „W sprawach przekraczających zarząd zwykły konieczna jest zgoda właścicieli lokali wyrażona w formie uchwały, która winna wskazywać co jest jej przedmiotem – czyli określać czynność, ale również – gdy chodzi o umowy – konieczne jest udzielenie zarządowi (zarządcy sprawującemu zarząd powierzony na podstawie art. 18 ust. 1) pełnomocnictwa „do zawierania umów stanowiących czynności przekraczające zakres zwykłego zarządu w formie prawem przewidzianej” (art. 22 ust. 2).
    W ustawie o własności lokali brak regulacji w przedmiocie pełnomocnictwa, dlatego na podstawie odesłania zawartego w art. 1 ust. 2 uwl zastosowanie mają przepisy kodeksu cywilnego.
    Zgodnie natomiast z art. 98 kc „pełnomocnictwo ogólne obejmuje umocowanie do czynności zwykłego zarządu, do czynności przekraczających zakres zwykłego zarządu potrzebne jest pełnomocnictwo określające ich rodzaj, chyba że ustawa wymaga pełnomocnictwa do poszczególnej czynności.”
    „Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 4 listopada 1998 roku (sygn. akt: II CKN 866/97), przedstawił pogląd, że pełnomocnictwo rodzajowe winno określać rodzaj czynności prawnej objętej umocowaniem oraz jej przedmiot. A jeżeli nie zostało to określone jednoznacznie – należy dla ustalenia rzeczywistej woli reprezentowanego stosować reguły interpretacyjne obowiązujące przy tłumaczeniu oświadczeń woli.”
    U nas przy wyborze zarządu MZBM dołączył zwykłe pełnomocnictwa w zaproszeniach, które są nieważne. Wyrok SA z dnia 4.07. 2014 VI ACa 1630/13 LEX 1506754.
    Dalej w administracji na dole MZBM nie wie co to jest pełnomocnictwo rodzajowe, pomimo ,że przegrał przez to proces.

  52. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 20:40

    Uchwały, których przedmiot nie był zawarty w rocznym planie gospodarczym są niezgodne z UOWL

    Niewykonane uchwały z poprzednich planów gospodarczych są nieważne – tracą moc obowiązującą z chwilą upływu terminu na ich realizację określoną uchwałą o planie gospodarczym. Wymagają konwalidacji ponieważ dotyczą remontów części wspólnej które są związane z okresem rozliczeniowym.
    Jeśli inwestycja nie przewidziana była w rocznym planie gospodarczym, to zarząd musi uzyskać na jej przeprowadzenie zgodę wspólnoty w formie uchwały właścicieli lokali i nowelizacji planu rocznego.

  53. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 20:53

    Zaskarżanie po upływie terminu zawitego 6 tygodni
    z art. 189 k.p.c.

    powództwo z tytułu nieistnienie uchwały
    - brak wymaganej większości głosów (przyczyny- błąd, sfałszowanie, przegłosowanie w złym trybie, brak świadomosci oddania głosu, celowe wprowadzenie w błąd, brak pełnomocnictw w tym rodzajowych)

    „Zgodnie z wyrokiem Sądu Apelacyjnego w Warszawie z dnia 3 września 2013 roku, (orzeczenia.ms.gov.pl – I ACa 250/13) istnienie regulacji z art. 25 ust. 1 u.w.l. nie wyklucza możliwości kwestionowania wadliwości konkretnej uchwały lub uchwał wspólnoty mieszkaniowej na podstawie art. 189 k.p.c. jako tzw. czynności prawnej nieistniejącej. W pozwie należy jednak wyraźnie wskazać, iż chcemy, żeby sąd ustalił, iż uchwała nie została podjęta (nie istnieje), a nie uchylenia istniejącej (podjętej w prawidłowy sposób) uchwały. Jak ponadto wskazał to Sąd Najwyższy w orzeczeniu z dnia 23 lutego 2006 „przykładem uchwały nieistniejącej jest uchwała wspólnoty mieszkaniowej podjęta bez wymaganego statutem quorum lub bez wymaganej większości głosów (I CK 336/05 – LEX nr 424423)”
    „To oznacza, że mimo upływu 6 tygodni wciąż możemy podważyć uchwałę na tej podstawie, że nie stanowiła ona wymaganej w ustawie woli właścicieli lokali. Wnosimy wtedy o ustalenie, iż uchwała figurująca pod wskazanym numerem faktycznie nie w ogóle została podjęta. Art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego nie pozwala jednak kwestionowania merytorycznej treści uchwały podjętej przez prawidłowo wyliczoną większość we wspólnocie
    Po upływie terminu 6 tygodni właściciel lokalu może starać się wykazać, że: nie otrzymał treści uchwały lub termin w ogóle nie obowiązuje. Może to być sytuacja, w której uchwała w ogóle nie istnieje. Może też przekonywać, że naruszenia prawa są na tyle poważne, że kwalifikują do stwierdzenia jej całkowitej nieważności (zagadnienie stwierdzenia nieważności uchwał po 6 tygodniach wzbudza w orzecznictwie sądów duże kontrowersje)”

  54. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 21:03

    Zaskarżanie po upływie terminu zawitego 6 tygodni
    z art. 189 k.p.c. w związku z art. 58 K.c.

    Sprzeczność z ustawą lub uchwała pozaprawna,
    nie wynikajaca z UOWL -nie dotycząca cześci wspólnej

    Odpowiedź w w interpelacji 21954
    „ad2 Tym niemniej w przypadku gdy podjęta uchwała szczególnie rażąco narusza przepisy prawa, dopuszcza się możliwość wytoczenia powództwa na podstawie art. 189 Kodeksu postępowania cywilnego w związku z art. 58 K.c. (w myśl którego czynność prawna sprzeczna z ustawą albo mająca na celu obejście ustawy jest nieważna, chyba że właściwy przepis przewiduje inny skutek, w szczególności ten, iż na miejsce nieważnych postanowień czynności prawnej wchodzą odpowiednie przepisy ustawy)”.
    Nieważność, o której mowa w art. 58 § 1 K.c., jest nieważnością bezwzględną, co oznacza, że czynność prawna nie wywołuje żadnych skutków w sferze cywilnoprawnej. Stan nieważności z przyczyn wskazanych w komentowanym przepisie powstaje z mocy samego prawa (ipso iure) i datuje się od początku (ex tunc), tzn. od chwili dokonania czynności. Nieważność czynności prawnej jest skutkiem powszechnym, tzn. działającym wobec wszystkich (erga omnes). Oznacza to, że każdy, kto ma w tym interes prawny, może się na nią powołać, jak również dochodzić ustalenia nieważności czynności prawnej na drodze sądowej (art. 189 K.p.c).”
    Nie ma jednolitej linii orzeczniczej w tym względzie.
    „Część komentatorów w doktrynie prawa uważa, że w podstawie zaskarżenia wynikającej z art. 25 uwl mieści się również powództwo o ustalenie nieistnienia lub nieważności uchwały. Tak też wyrok Sądu Apelacyjnego w Katowicach z 21 stycznia 2016 r., sygn. akt I ACa 838/15 i wyrok Sądu Apelacyjnego w Białymstoku z dnia 11 maja 2017 r., sygn. akt I ACa 811/16.”
    https://wspolnota.net.pl/viewtopic.php?p=102817

  55. Członek wspólnoty, 10 sty 2018 o 22:29

    Panie Grzegorzu czy jest możliwe dowiedzieć się ile kredytów – ilość sztuk ( wysokość kwoty) zaciągnęły wspólnoty MZBM od początku nie wiem odkąd, chyba 2006 r na termomodernizację budynków. Ile spłaciły, ile jest w tym kredytów 10,15,20 letnich i ile zostało do spłacenia (kwota).
    Czy taką informację kiedyś wcześniej Panu udzielono?
    Kondycja finansowa części wspólnot kuleje przez obciążenia kredytowe wchodzące w skład czynszu, choć nie są relatywnie wysokie. Myślę,że jest to informacja publiczna, nie tajna o wysokości zakredytowania właścicieli wspólnot i najemców komunalnych.
    Najwięcej jest nieopłacalnych dla właścicieli 20 letnich kredytów. Teraz przy niskim Wiborze tego nie widać, ale sytuacja może się dzięki inflacji zmienić, a dzisiaj przy względnie niskim oprocentowaniu już nie jest najlepsza.Poprzedni zarząd, przy zaciągniętym kredycie i zdekapitalizowanej infrastrukturze wewnętrznej proponował wziąść następny jak zadłużenie wspólnoty właścicieli wynosiło ponad 50 tys.
    Przedstawiłem najważniejsze złamania UOWL i przepisów K.p.c. tylko na przykładzie kilku wspólnot. Zaskarżanie nieistnienia i nieważności uchwał po terminie zawitym 6 tygodni to loteria, 99% jest odrzucane. Nie ma jednolitej linii orzeczniczej nawet przy ewidentnych naruszeniach. Odpowiedź Rządu z 2013r sobie a muzom chyba dla dobrego samopoczucia. UOWL wymaga pilnej nowelizacji przynajmniej w jednym punkcie, który utrącono w 2012r., że Uchwała sprzeczna z ustawą jest nieważna.
    Szczegóły zadłużeń wspólnotami
    http://rolowanadabrowa.pl/tysiace-oszukiwanych-dabrowian
    http://rolowanadabrowa.pl/wp-content/uploads/2017/12/3-1367_Jaszczura_odp_str1_2_7_8_9.pdf
    Oczywiście Gmina nie podziela stanowiska WSA w sprawie wyroku i złożyła skargę kasacyjną do NSA, co trochę potrwa.
    http://rolowanadabrowa.pl/dzialania-mzbm-nielegalne

  56. Grzegorz, 11 sty 2018 o 7:33

    do członka wspólnoty: informacji o kredytach (ilości i wielkości)nie mam, zastanowię się nad interpelacją.

    Co do skargi kasacyjnej to rzeczywiście, głosami SLD-PO-TPDG doszło do tego na wczorajszej sesji, dodatkowej Rady Miejskiej: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=44342#more-44342

  57. dodatkowa – sesja 10.01.2018 r. (odsłona 98) - Rolowana Dąbrowa, 12 sty 2018 o 11:22

    […] Zobacz także wpis http://grzegorzjaszczura.pl/?p=44312#more-44312, a szczególnie komentarze pod nim oraz linki do innych moich wpisów dotyczących zakładu […]

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie