Epitafium 016Dokładnie 3 lata temu członkowie dąbrowskiego oddziału Unii Polityki Realnej odsłonili w Bazylice NMP, pomnik-epitafium, poświęcony m.in.  błogosławionemu Janowi Pawłowi II. Naszym marzeniem wtedy było, żeby nie zapomnieć o wkładzie Karola Wojtyły w upadek komunizmu i w uczynienie Polski państwem ludzi wolnych oraz pozostawienie potomnym znaku o tym. Dlatego też jesteśmy dzisiaj, gdy Jan Paweł II został Błogosławionym, tym bardziej dumni, że doprowadziliśmy w Dąbrowie Górniczej, mieście niewątpliwie lewicowym, do takiego wydarzenia!

Przemówienie w trakcie uroczystej Mszy za Ojczyznę wygłosił wtedy (03.05.2008 r.) Tomasz Skóra (UPR-WiP). Przytoczę je dla tych Szanownych Czytelników, którzy nie uczestniczyli w tej wzniosłej uroczystości:

„Wielce czcigodny Księże Kustoszu, Panie Prezydencie, Szanowni Obywatele Dąbrowy, Rodacy!

Dzięki uprzejmości ks. Proboszcza mogę powiedzieć kilka słów na okoliczność odsłonięcia i poświęcenia pamiątkowej tablicy ufundowanej przez członków dąbrowskiego oddziału Unii Polityki Realnej, na pamiątkę 40-to lecia wielkiego wydarzenia jakim była w naszym mieście koronacja figury Matki Bożej przez kardynała K. Wojtyłę wówczas  metropolitę  krakowskiego i Kardynała Stefana Wyszyńskiego, Prymasa Tysiąclecia.

Szanowni obywatele, obchodzimy dzisiaj dzień Konstytucji 3-go Maja. To arcyważne wydarzenie w historii naszego narodu. 217 lat temu najwięksi patrioci  rozumiejąc przyczyny upadania państwa polskiego, które coraz słabsze przeżyło już dwa rozbiory, postanowili  za wszelką cenę wyrwać ojczyznę z tej drogi. W wielce niesprzyjających okolicznościach, wbrew agentom Rosji i Prus, i skorumpowanym przez nich prorosyjskim posłom, używając podstępu uchwalili pierwszą w Europie, a drugą po amerykańskiej Konstytucję w świecie.

Był to dokument, który czynił Polskę na powrót sprawnie rządzonym państwem i kończył ze szlachecką demokracją, która zaowocowała warcholstwem i przekupstwem oraz doprowadziła do słabości państwa i dwóch rozbiorów. Władza wracała do króla. Polska na powrót stawała się monarchią dziedziczną, co skutecznie przerywało knowania Rosji, Austrii i Prus w celu wybierania nam uległego wobec siebie władcy. Równie ważne było podniesienie rangi zwykłych ludzi poprzez otoczenie ich ochroną prawa. Ta konstytucja byłą szansą na budowę nowoczesnej i silnej ojczyzny.

Nie mogło się to spodobać jej wrogom, którzy natychmiast rozpoczęli działania agenturalne, a następnie zbrojne w celu całkowitego zagarnięcia ziem polskich. Pomimo wysiłków patriotów i przelanej krwi Polska została zniewolona na ponad 100 lat.

Po pierwszej wojnie światowej na krótko odzyskała niepodległość, ale już po 20 latach odwieczni jej wrogowie: Rosja i Niemcy postanowili o jej czwartym rozbiorze, tym najbardziej krwawym. We wrześniu 1939 roku armie niemiecka i sowiecka odebrały nam upragnioną wolność topiąc ją w morzu krwi na frontach zachodnich i w mordach popełnianych na jeńcach przez Rosjan, gdy polscy żołnierze złożyli broń.

Po kilku latach ci sprzymierzeńcy: Niemcy i Rosja Sowiecka poróżnili się między sobą i w efekcie wojska sowieckie odbiły Niemcom ziemie Europy środkowo-wschodniej, w tym również nasze polskie. Nadal więc na naszych ziemiach stacjonowały wtedy jednostki Armii Sowieckiej, a Naród przymuszany był do przyjęcia zbrodniczej ideologii komunizmu. Przykro to mówić, ale i wtedy podobnie jak w 18-tym wieku, niektórzy Z NAS samych Polaków pomagali Rosjanom w zniewoleniu Ojczyzny. Na szczęście jak zawsze, Polacy od stuleci mieli ze sobą swoją wiarę. Wiara ta już niejeden raz pomagała w ciężkich chwilach Ojczyzny, przetrwać narodowi i powrócić na jej łono. Nasz kościół miał wtedy  szczęście  mieć na czele niezłomnego obrońcę wiary i polskości, człowieka, który prześladowaniami i więzieniem okupił opór wobec nieludzkiej ideologii – Kardynała Stefana Wyszyńskiego- Prymasa Tysiąclecia. Podjął on walkę z imperium zła o Polskość i wiarę i rzucił do tej walki siły całego Kościoła polskiego.

W 1966 roku rozpoczęły ją obchody Tysiąclecia państwa polskiego, które miały przywrócić Polakom dumę i godność narodu. Zaraz potem Kardynał wysyła w Polskę samą Matkę Boską Częstochowską W PIELGRZYMUJĄCYM OBRAZIE  aby podniosła na duchu wszystkich Polaków, w każdym zakątku kraju i wzmocniła więzi w podzielonym już wtedy narodzie. Maj 1968 roku to kontynuacja tej kardynalskiej strategii, TUTAJ, u nas w Dąbrowie Górniczej.

Miejsce nie zostało wybrane przypadkowo. To właśnie tu w Zagłębiu szczególnie mocno rozwijała się komunistyczna ideologia i właśnie dlatego w tej świątyni rozgrywa się kolejna bitwa między dobrem a złem.

Otrzymane od Papieża złote korony nakłada na skronie Matki Boskiej Anielskiej w Sanktuarium Maryjnym Zagłębia. I czyni to nie sam, ale z arcybiskupem Krakowa, Karolem Wojtyłą, ukochanym później Papieżem Janem Pawłem II.

To nie przypadek, że są tu razem. Bo jak mówimy my, chrześcijanie – nie ma przypadków, są tylko znaki.

Karol Wojtyła życiem niemal nie przypłacił tego, że jako Polak stanął na czele światowego kościoła, którego śmiertelnym wrogiem był sowiecki komunizm, ale dzięki opiece Boskiej zarówno On jak i Ojczyzna wrócili do zdrowia. Duch, którego tchnął w nas Jan Paweł II podczas kolejnych pielgrzymek rzeczywiście odmienił tę ziemie. Naszą polską ziemię.

Dziękujemy Bogu za Ojca świętego Jana Pawła II i za  Prymasa Tysiąclecia. Dziękujemy Bogu za Ducha, który był tu razem z nimi. Dziękujemy Bogu za to, że Duch zwyciężył. Bo tak naprawdę On zawsze zwycięża.

Aby upamiętnić tę chwilę z przed 40-tu lat, kiedy obaj ci wielcy Polacy byli tu razem i podnosili w nas ducha godności i Polskości, dąbrowscy członkowie Unii Polityki Realnej wystawili pamiątkową tablicę z ich podobizną. Mamy nadzieję, że choć odrobinę odwdzięczamy się im w ten sposób.   Bo po stokroć jest za co!”

Proszę teraz księdza kustosza o poświęcenie pomnika, który odsłonią radni Rady Miasta Dąbrowy Górniczej, członkowie Unii Polityki Realnej: Grzegorz Jaszczura (Prezes oddziału dąbrowskiego UPR) i Tomasz Skóra.”

O oddanie hołdu największemu w historii Polakowi, Janowi Pawłowi II, w formie pomnika występowaliśmy do lewicowych władz naszego miasta (zarówno Rady Miasta jak i Prezydenta) już od 2005 roku. Oczywiście nie spotkało się to z pozytywnym odzewem. Przytoczę treść pisma do władz (konkretnie Rady Miasta):

„Dąbrowa Górnicza, dn. 13.04.2005 r.

Unia Polityki Realnej, Oddział Dąbrowa Górnicza

Przewodniczący Rady Miejskiej w Dąbrowie Górniczej, Wielce Szanowny Panie Przewodniczący!

W imieniu członków Oddziału Unii Polityki Realnej w Dąbrowie Górniczej zwracamy się do Pana o wszczęcie działań zmierzających do podjęcia uchwały Rady Miejskiej o budowie pomnika Papieża Jana Pawła II w naszym mieście np. w Parku Hallera na miejscu opustoszałym po likwidacji pomnika Aleksandra Zawadzkiego.

Ze swojej strony Dąbrowski Oddział rozpoczął już zbiórkę funduszy, które przekaże komitetowi budowy pomnika, jeżeli takowy powstanie. Dotychczas zebraliśmy 1300,00 zł i zamierzamy dalej pomagać w zbiórce jeżeli taką zorganizuje komitet. Oferujemy również swój udział w organizacji komitetu.

Jesteśmy przekonani, że uzasadnianie potrzeby budowy tego pomnika jest zbędne gdyż dotyczy Największego z Polaków a naszą rolą, Mu współczesnych, jest oddać Mu hołd i uwiecznić po wsze czasy.

Licząc na szybką reakcję i pozytywną odpowiedź łączymy wyrazy szacunku.

Za Zarząd Oddziału Unii Polityki Realnej w Dąbrowie Górniczej

Wiceprezes Zarządu                                         Prezes Zarządu

Tomasz Skóra                                         Grzegorz Jaszczura”

Jednakże, spotkało się to tylko z wymijającą odpowiedzią Przewodniczącego Rady Miasta, wtedy pana R. Koćmy (SLD). Tak zaczynaliśmy w 2005 roku. Po trzech latach, projekt udało się nam jednak zrealizować. Muszę tu podkreślić, że stało się tak, także dlatego, że UPR miała dwóch radnych w Radzie Miasta, tj. mnie i Tomasza Skórę. To kustosz Bazyliki ks. kanonik Andrzej Stasiak wyraził zgodę na upamiętnienie Papieża i Prymasa Tysiąclecia w naszym mieście, poprzez umieszczenie pomnika-epitafium w Bazylice Najświętszej Maryi Panny Anielskiej Pani Dąbrowy Górniczej i Matki Zagłębia. Jesteśmy mu, szczególnie teraz, dwa dni po ogłoszeniu Jana Pawła II błogosławionym, bardzo wdzięczni. Zarówno jego jak i nasze spojrzenie na Papieża Jana Pawła II okazało się wręcz prorocze. Przeciwstawienie się tej pięknej idei przez wojujących ateistów i lewaków nic nie dało.

Więcej o samym pomniku-epitafium przeczytasz: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=9504#more-9504 oraz http://grzegorzjaszczura.pl/?p=2318#more-2318.

Komentarze

2 komentarze do “3 rocznica odsłonięcia pomnika błogosławionego Papieża w Bazylice”

  1. Michał, 3 maja 2011 o 19:31

    Gratuluję!

  2. Monika, 6 maja 2011 o 9:09

    Naprawdę warto pamiętać o rzeczach o których mówił i czego dokonał błogosławiony Jan Paweł II. Jestem pełna podziwu dla panów.

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie