Konsekwentnie kontynując opis dotyczący kronikarzy zagłębiowskich powinienem cały odcinek poświęcić panu J. Przemszy-Zielińskiemu. Co prawda odchylenie lewicowe jakie go cechuje ideologicznie, nie odpowiada mi, jednakże trzeba docenić jego zasługi dla istnienia tożsamości zagłębiowskiej, szczególnie współcześnie. Przy okazji, zdjęcie obok przedstawia zamek w Będzinie w Zagłębiu Dąbrowskim, a nie na Śląsku, jakby chcieli tego wydawcy albumu „Śląsk”, wspierani niestety także przez licznych polityków, tzw. zagłębiowskich czy także nieuki dziennikarskie! We wczorajszych informacjach TV Katowice (dawniej Kattowitz, a także Stalinogród) podawano z kolei, że doszło do uszkodzenia wiaduktu w Sławkowie na Śląsku!!! Zanim przejdę do kronikarza zagłębiowskiego pana J. Przemszy-Zielińskiego zacytuję jeszcze fragment mojego wpisu Warsztaty charrette w Dąbrowie Górniczej:

Ps. Żeby jeszcze coś politycznego dodać na koniec, to dodam, że uczestnicy warsztatów charrette dot. Śródmieścia Dąbrowy Górniczej, miasta w Zagłębiu Dąbrowskim, dostawali książkę zatytułowaną „Silesia”, od razu z tłumaczeniem na drugiej stronie: Śląsk. I dominującym motywem przez całą tą pozycję jest śląsk, we wszystkich przypadkach i odmianach, i językach! Nie chcę przedłużać, ale dowiedzieć się możemy, że zamek średniowieczny w Będzinie leży na Śląsku, czego bym się naprawdę nie spodziewał!!!”

A teraz dalszy ciąg opowieści o kronikarzach załębiowskich:

„Na koniec naszych rozważań o nieżyjących już kronikarzach Zagłębia Dąbrowskiego, chciałbym poświęcić człowiekowi – instytucji, historykowi wojskowości i wielkiemu regionaliście, rodem z Sosnowca, dr. Janowi Przemszy-Zielińskiemu (1935 – 1999). Ten wybitny działacz społeczny, dziennikarz i wieloletni redaktor naczelny „Wiadomości Zagłębia” zostawił po sobie olbrzymią spuściznę literacką, która do tej pory nie została jeszcze w pełni zbadana i oceniona przez historyków literatury polskiej. W latach 90. ubiegłego wieku stworzył on regionalistyczną oficynę p.n.. „Sowa – Press”, wydającą głównie czasopismo „Ekspres Zagłębiowski”, a także inne pozycje regionalne, w tym monografię o Będzinie i Żarnowcu. W roku 1997 otrzymał on Nagrodę Miasta Sosnowca za działalność naukową i popularyzatorską, a w plebiscycie „Sosnowiczanin 100-lecia” w roku 2002 znalazł się na drugim miejscu. Jako redaktor naczelny i wydawca oficyny wydawniczej „Sowa – Press” wydał ponad 100 zeszytów „Ekspresu Zagłębiowskiego”, w których to zeszytach publikował nie tylko liczne, własne prace, lecz również prace innych autorów, czy też przedruki artykułów z różnych okresów czasu i epok społecznych. To właśnie ta sfera pracy Jana Przemszy-Zielińskiego jest najistotniejsza w jego działalności jako regionalisty zagłębiowskiego i stanowi dziś bogatą skarbnicę wiedzy o społeczeństwie i historii naszego regionu. Wielką zasługą Jana Przemszy-Zielińskiego było także poważne podejście do osiągnięć Mariana Kantora-Mirskiego, w następstwie czego podjęta przez niego reedycja szkiców historycznych Mariana Kantora, wzbogacona została rzetelnymi przypisami i obszernymi komentarzami korygującymi błędy, niedokładności i uproszczenia autora „Z pomroków dziejów Zagłębia i okolicy”.

Jan Przemsza-Zieliński był nie tylko redaktorem, regionalistą Zagłębia Dąbrowskiego, ale również literatem. Napisał bowiem monografię o Janie Kiepurze pt. „Chłopak z Sosnowca”, „Generał Jagmin-Sadowski” oraz szereg innych utworów, jak: „Księga wrześniowej chwały pułków śląskich”, i „Śląski front 39″ .

Na szczególną uwagę zasługuje też jako popularyzator wiadomości o naszym regionie wśród szerokiego kręgu społeczeństwa, a zwłaszcza młodzieży w ramach spotkań na terenie szkół, czy świetlic środowiskowych.

Jan Przemsza-Zieliński nie utożsamiał Zagłębia Dąbrowskiego z główną jedynie konurbacją regionu, obejmującą Sosnowiec, Dąbrowę Górniczą, Będzin i Czeladź, ale z o wiele większym terenem stanowiącym powiaty: będziński, zawierciański, myszkowski i olkuski, a więc z historycznie, kulturowo i gospodarczo ukształtowanym terenem w ciągu stuleci istnienia naszego państwa.

Również w kwestiach – kto jest Zagłębiakiem, wykazywał daleko posuniętą tolerancję, twierdząc, że regionalizm zagłębiowski nie może być hermetyczny, gdyż Zagłębiakiem nie tylko jest człowiek tu urodzony, lecz także i ten, kto tutaj mieszka i utożsamia się z tym regionem; kto o nim dobrze mówi i dobrze mu życzy, że regionalizm zagłębiowski nie może dzielić mieszkających tu ludzi i ich wykluczać, ale jednoczyć i syntetyzować społecznie.

Widział on konieczność powołania Związku Zagłębiowskiego, jako instytucji, która będzie przewodzić społeczeństwu regionu w rozwoju kultury i rozwoju gospodarczym Zagłębia, dbać o historyczną prawdę tego regionu i przeciwdziałać wszelkim przejawom napaści na Zagłębiaków i szkalowaniu ich w środkach masowego przekazu. Zachodzi pytanie, czy istniejący dziś Związek Zagłębiowski spełnia marzenia i oczekiwania jego współtwórcy, którym był przecież Jan Przemsza-Zieliński? Na pewno – nie. Ale jest to wina nie samego społeczeństwa regionu, lecz przede wszystkim elit politycznych i administracji poszczególnych powiatów i miast.”

Szczególnie z końcówką tego fragmentu referatu pana J. Talkowskiego, trzykrotnego prezydenta Dąbrowy Górniczej, należy się zgodzić w całej rozciągłości. Dla przypomnienia opis pochodzi z jego referatuZagłębie Dąbrowskie w zapisach dawnych i współczesnych kronikarzy”, wygłoszonego przez niego  na XI Sympozjum Zagłębiowskim im. J. Przemszy-Zielińskiego. Jak diametralnie przeciwny do Zagłębia Dąbrowskiego, a przez to i do tożsamości zagłębiowskiej jest stosunek obecnego prezydenta Miasta z Lewicy SLD, pana Zb. Podrazy. Choćby, gdy Zb. Podraza promował śląskie położenie Dąbrowy Górniczej przed jeszcze wtedy Marszałkiem Sejmu, obecnie prezydentem Br. Komorowskim, stojąc przed postkomunistycznym Pałacem Kultury Zagłębia (29.06.2010 roku).

Komentarze

Komentarze (4) do “Tożsamość Zagłębiowska – kronikarze c.d.”

  1. Magda, 22 mar 2011 o 10:29

    Kazik śpiewał kiedyś że artyści to prostytutki. Czym od nich różnią się dziennikarze?

  2. ewaewa, 22 mar 2011 o 11:01

    I bardzo dobrze, że ktoś w końcu zauważył konieczność zadbania o wartość swoich korzeni. Bardzo dobrze Panie Grzegorzu, że umieścił Pan taki artykuł. Bo niby dlaczego tylko ślązacy tak bardzo podkreślają swoją śląskość a zagłębiacy są zawsze pomijani. TO JEST PROBLEM, KTÓRY WYMAGA UWAGI!!!

  3. Karamba, 22 mar 2011 o 19:36

    Patrząc na budynek dworca na tym zdjęciu należałoby się zastanowić nad stanem tego typu obiektów na terenie Zagłębia Dąbrowskiego

  4. Marcin, 22 mar 2011 o 21:24

    Ze Sławkowem na Śląsku to lewicowe wiadomości wykazały wyjątkowe nieuctwo! Czy oni nie mogą tam zatrudniać ludzi wykształconych?

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie