Krzyż

Kategorie: Bez kategorii   | 9 listopada, 2011

Jeszcze za sowieckich komunistów uczono mnie, że ze względu na położenie geopolityczne Polski (w kształcie po II wojnie światowej) w Europie, nie jest możliwy upadek realnego socjalizmu, dążącego do budowy utopijnego systemu jakim jest komunizm. Głównym zajęciem tych budowniczych komunizmu z partii komunistycznej PZPR, była walka z kościołem katolickim, w tym z krzyżem, który jakoby przeszkadzał im w tej budowie (np. casus Nowej Huty). Na gospodarkę już im brakowało niestety czasu. Dlaczego, budowniczym komunizmu?, jeżeli wg nich czy ateistów (w tym wojujących) Boga nie ma, ten krzyż, czasami drewniany, więc z delikatnego materiału, nie żelbetonu czy stali, tak przeszkadzał?

Najgorsze, że zaczynam przeżywać deja vu w powyższym temacie.Jakby tak spojrzeć na mapę Europy, to „nagle” od drugiej strony Polski, tym razem zachodniej, Polski leżącej znowu ewidentnie geopolitycznie nie do wzruszenia, idzie atak na krzyż. Staje się to znowu ważniejsze od gospodarki i rzeczywistych problemów obywateli! Rozpoznaję też, to, co buduje się w tzw. UE, toż to … . Jak dla mnie to nowa forma, bliźniaczo podobna?, gospodarki realnego socjalizmu! I mój mózg doznaje olśnienia! Jak znowu „tworzymy” komunizm (trockizm), to przecież najpierw musimy zwalczyć krzyże, bo to drewno (najczęściej!), uniemożliwia budowę tej lewicowej utopii. Przynajmniej oni tak rozumują. I tu mamy jednocześnie udowodnione, że im to się nie uda! Ale czy to wystarczające pocieszenie? Muszę też niestety przyznać, że kościół  także zdradza i ich popiera, np. kościół dąbrowski wspierał kandydata z SLD na prezydenta miasta. Mogą to być odpryski grzechu zaniechania lustracyjnego wśród księży i polskiego kościoła. Albo ostatni przykład ks. A. Bonieckiego!!! Żałuję, że tak jest.

Dzisiaj zamieszczę wykładnię kol. Pawła Grobelnego z Wisły, dosyć skorelowaną z moimi tezami:

Żaden chrześcijanin nie może mieć nic przeciwko krzyżowi w sejmie i w innym miejscu publicznym – to oczywiste.
Żadnemu ateiście nie mogą przeszkadzać dwie zbite ze sobą deseczki powieszone na ścianie, bo ateista w moc krzyża nie wierzy.
Któś wtem rzeknie: „więc dowieśmy w sejmie jeszcze islamski półksiężyc i żydowską gwiazdę Dawida, bo tak jak ateiści nie wierzą w moc krzyża, tak chrześcijanie nie wierzą w moc tych symboli, więc nie powinny im przeszkadzać”.
I pełna zgoda, bo dla mnie jako fundamentalnego lutra gwiazda Dawida ma taką samą moc i znaczy to samo, co logo Coca-Coli. Jednak czy logo Coca-Coli należy wieszać na ścianie w sejmie?
Nie należy wieszać w sejmie tak niegodnych dla tego miejsca symboli, jak logo Coca-Coli, gwiazda Dawida czy półksiężyc.
Dlaczego więc może wisieć w sejmie krzyż a nie powinna gwiazda Dawida czy logo Coca-Coli?
Dlatego, że krzyż (obok tego, że jest symbolem religijnym) jest odwiecznym symbolem polskości, historii, tradycji i kultury polskiej.
Taką wykładnię powinien przyjąć sąd na odparcie zarzutów antyklerykałów domagających się zdjęcia krzyża w imię neutralnego światopoglądowo państwa.
Krzyż w sejmie należy więc interpretować jako element kultury, historii i dziedzictwa narodowego. Z kulturą lewica przecież nie chce walczyć. Natomiast gwiazda Dawida ani półksiężyc w naszej kulturze są WYŁĄCZNIE symbolami religijnymi i niczym więcej i zakaz zamieszczania symboli religijnych w miejscach publicznych dotyczy wyłącznie ich a nie krzyża – taka powinna być interpretacja sądu.
A, że przy okazji krzyż jest symbolem cywilizacji rzymskiej i chrześcijaństwa i posługuje się nim Kościół to trudno. Wieloma innymi rzeczami się posługuje Kościół, np. dzwonami i jakoś nie zakazujemy używania dzwonów. Krzyż na karetce pogotowia również nie musi mieć związku z chrześcijaństwem i nie trzeba go traktować jako symbol religijny, ale jak ktoś się uprze to może tak robić, co nie oznacza, że mamy ściągać krzyże z karetek pogotowia. Bo symbol religijny to sprawa względna.
Jeżeli powstanie sekta Wyznawców Boga Słońca, której symbolem religijnym stanie się kapelusz, czy zakażemy noszenia kapeluszy w publicznym miejscu?”

Zgadzając się z kol. Pawłem odsyłam do jego bloga: http://grobelny.blog.onet.pl/.

Ps. Oczywiście dzisiejsze działania wojujących ateistów, trockistów i neokomunistów przewidziałem, jak wiele rzeczy i sytuacji, broniąc krzyża już kiedyś a conto na tym blogu. Zob. http://grzegorzjaszczura.pl/?p=1460#more-1460.

Szczęść Boże

Komentarze

7 komentarzy do “Krzyż”

  1. miner, 9 lis 2011 o 9:14

    Pięknie im dowaliliście. Szczęść Boże.

  2. Robert, 9 lis 2011 o 16:57

    Lewica nie chce walczyć z Kulturą?
    No przede wszystkim chce walczyć z kulturą.
    Nie ma czegoś takiego jak kościół dąbrowski. Kościół jest Rzymsko – katolicki a jego przedstawicielem jest biskup a w parafii proboszcz. Nie słyszałem aby zebrała się konferencja proboszczów Dąbrowy i poparła Podrazę czy Zagułę. Swoją drogą daj Boże takich lewaków jak Zaguła. Jeszcze za nim możemy zatęsknić (myślę o jego stosunku do Kościoła). A to że jakiś ksiądz czy proboszcz ma trochę w głowie skołatane to nie mówmy, że Kościół popiera SLD. Kościół głosi naukę chrystusową , ma przypominać o wartościach a nie wskazywać palcem kandydatów.

  3. Grzegorz Jaszczura, 9 lis 2011 o 20:28

    Niestety tym razem Robercie nie masz racji. Formy kościół dąbrowski użyłem oczywiście dla uproszczenia. Każdy kto wie kogo popierano na mszach w Bazylice tuż przed wyborami wie o kogo i o co chodzi. H. Zaguła wg mnie nie należy i nie należał do SLD, czyli nie o niego chodzi. Abstrahując od tego, że syn zakonnik nie zwalnia od odpowiedzialności za działania i współdziałanie!!! Było inaczej niż sugerujesz.

  4. informator, 9 lis 2011 o 21:56

    „Przecież lewicowcy (ateiści) mają na dzień dzisiejszy za sobą wyrok Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, czyli taki ich „Manifest Ateistyczny”, który wręcz im nakazuje działać przeciwko krzyżowi! Brak odniesienia się do wartości religii chrześcijańskiej w preambule ich tzw. konstytucji unioeuropejskiej był pierwszym krokiem, drugim będzie to usuwanie krzyży, następne łatwo przewidzieć, choćby w aspekcie ich ewolucjonizmu (opisanym przeze mnie na blogu: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=1291#more-1291 ).”

  5. john, 10 lis 2011 o 0:37

    chciałbym nadmienić, iż może niektórzy wojujący ateiści i inni odmieńcy nie wiedzą, że gwiazda dawida ani połksiężyc nie są symbolami religijnymi. Gdyby były, już dawno by wisiały i nie miałbym nic przeciwko. Kościół katolicki jak i inne religie są reprezentowane np. w ordynariacie polowym WP, były reprezentowane również w II RP.

  6. john, 10 lis 2011 o 0:45

    Panie Grzegorzu to dopiero początek, czerwonym europejczykom to już orzeł na koszulkach przeszkadza. Krzyż, orzeł, małżeństwo, rodzina, honor, patriotyzm itd. a później już tylko nicość.

  7. Michał, 19 lis 2011 o 10:53

    Jeżeli się im nie przeciwstawimy tak będzie jak john napisał: nicość.

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie