dezyderaty Zbigniewa Sielańczyka

Kategorie: Polityczne   | 14 lipca, 2025

Dzisiaj tekst znajomego, Kol. Zbigniewa Sielańczyka, podsumowujący pewien okres w polityce i nie tylko, w naszym kraju. Wydaje mi się, że tekst bardzo pouczający i inspirujący, potencjalnie inspirujący szczególnie dla lewactwa. Aczkolwiek trzeba wątpić czy lewaki są w stanie się z nim zapoznać. Tekst obejmuje sporo tematów naraz, co może się nie pomieścić w ich głowach/mózgach (ich mózgach)!

Od wielu lat nie działam już w polityce, od dłuższego czasu nawet nie chce mi się, nie mam czasu ani wręcz ochoty nic tu pisać w tym temacie.

To powoli przestaje zresztą mieć jakiś sens. Jakiś czas temu przewidziałem, że społeczeństwo będzie się radykalizować. Bardziej chodziło mi o powrót punków i skinów, co też zresztą obserwujemy, ale to jak zradykalizowało się środowisko platformy obywatelskiej – to sam jestem w szoku. Kiedyś na pisiorów się mówiło „sekta”, ale zdecydowanie w poziomie swojego oszołomstwa platfusy dobili już, a nawet przebili pisiorów. Ci ludzie przez lata bezskutecznie próbowali przypiąć sobie łatkę jakiejś elity, walczyć z „ciemnogrodami” i być w ogóle cool, fancy, nowocześni i uśmiechnięci. Wyszło jak wyszło, to się zresztą precyzyjnie nazywa „strzał w stopę” jak kogoś obrażasz lata, a okazuje się, że to jednak chodziło o ciebie samego.

Do godziny 21 w niedzielę wyborczą wybory były wzorem wyborów, mucha nie siadała, a transparentność tryskała po ścianach. Dopiero chwilę po okazało się, że uuu jednak nie wygrał tęczowy Rafałek, pupilek Sorosa. Wtedy się zaczęło myślenie, że ktoś przecież musiał sfałszować wybory, bo jak tak mógł Rafałek przegrać? Tu na białym koniu wjeżdża… akurat inny koń, słynny mecenas Giertych. No i ja jestem super ciekaw, co musi mieć w głowie taki platfus podjarany giertychem w momencie jak wychodzi sytuacja z polnordem. Oj tam, to tylko wszystko najbliżsi współpracownicy Giertycha zrobili razem wałeczek na ileś milionów, a jedyną osobą, która o niczym nie wiedziała, jest on, biedny, poczciwy mecenas, który może mógłby nawet mieć pretensje, że koledzy mu nie powiedzieli. Szczególnie niemiło ze strony pana o pseudonimie Foka, który był ochroniarzem i kierowcą Giertycha. Dobrze, że się mecenasowi krzywda w ogóle nie stała w takim towarzystwie XD. Ale no powoli jasnym jest, dlaczego takie gigantyczne poparcie dla platformy w więzieniach, sami swoi :). A na koniec tej aferki w ogóle nie jest ciekawie, bo zaczęli się po prostu zmieniać prokuratorzy zajmujący się tą sprawą, strasznie to nie dziwi, bo tyle platfusy walczyli o te „wolne sądy”, to chyba właśnie po to, żeby sobie gmerać przy sprawach, które absolutnie przecież ich nie dotyczą, a szczególnie już mec. gertycha.

Niezawisłe sądy? Pamiętacie prowokację, co się dziennikarz przedstawił za pracownika kancelarii Tuska i ustawiał sędziego. Tak to przecież nie działa, a to był tylko wyjątek potwierdzający regułę:D. Jeszcze bardziej zabawne jest to, że ci sami wyborcy ze 20 lat temu nazywali Giertycha „faszystą”, bo wesoły Romek grał wtedy akurat narodowca i przy okazji pogrzebał ruch narodowy w owym czasie, pewnie też taki miał plan od początku. Idol obecnych wyborców platformy został nawet ministrem edukacji w rządzie Kaczyńskiego, gdzie zaorał szkolnictwo, m.in., wprowadził słynne matury giertychowskie, czyli że można było nie zdać matury, ale ją zdać. W zasadzie, jak komuś po takich zdarzeniach trzeba jeszcze więcej dowodów na to, że taki ktoś nie jest zbawcą narodu, to zwyczajnie ciężko nie nazywać go oszołomem czy sekciarzem. Ale jest jeszcze wisienka. Tak sobie myślę, jak w ogóle doprowadzić do tego, aby taki platfusek-oszołomek dopuścił w swej pustawej główce jakieś inne zdanie, skoro oni nawet nie potrafią wypełnić poprawnie swoich własnych danych na proteście wyborczym. Kumacie to? 25000 TAKICH SAMYCH protestów, w Sądzie Najwyższym zresztą nie przypadkiem nazwali je giertychówkami, a wyborcy platformy nawet własnych peseli nie potrafili wpisać. To nie jest żadna elita, to jest ciężkie oszołomstwo karmione mixem sokuzburaka i niemieckich mediów (i tu należy się dopatrywać źródła ich oszołomstwa, oni po prostu żyją w bańce medialnej i to tak skrajnie – myślą dokładnie tak, jak niemcy by chcieli, aby ludzie nad Wisłą myśleli. Oni śmieją się w swoim gronie z żartów, które tylko dla nich są śmieszne, bo zbudowane są na fałszywych założeniach i nieprawdziwej narracji. Jak tego nie nazywać sekciarstwem?).

Można by godzinami pisać o działaniu na szkodę Polski, podważaniu fundamentów państwa poprzez kwestionowanie wyborów, ale nawet jak platfusom wkleić stary filmik z tuskiem jak mówi, że nie powinno się kwestionować wyborów w Polsce (tylko akurat tamte wygrali i źle się zestarzało), to nie powoduje to jakiegokolwiek zmarszczenia czoła u wyborców platformy, przecież to nie sokzburaka napisał więc to na pewno pisowska propaganda. A im dalej w las tym zresztą więcej drzew, bo potem odklejka romcia poszła już tak daleko, że wygłosił na poważnie teorię spiskową, atakując (co oczywiste) narodowców. I to jakich XDDD. W sumie tak, przeciętny wyborca platformy ma prawo uwierzyć, że jaszczur z ludwiczkiem pokonali służby, sfałszowali wybory, że ziemia jest płaska, covid zdziesiątkuje ziemię, a krowy latają.

PS: Ciepło jest, uważajcie, jak idziecie popływać, parę dni temu wyłowiono z Wisły Pana Grzegorzewskiego, który za chwilkę miał zeznawać w sprawie NCBR. Nosz pech. To akurat wałeczek tej drugiej hydry drenującej Polskę, czyli pisu, ale mogę się założyć o prince polo, że okaże się to samobójstwem, nawet zresztą gdyby strzelił sobie w głowę 4 razy to by nim było. Szkoda tylko, że na byciu fantastycznym mafijno-gansterskim państwem, gdzie co parę lat zmienia się szajka gangusów u władzy, tracimy my – społeczeństwo. Każdy głos oddany na jedną czy drugą bandę to głos przeciwko Polsce, każdy głos na „mniejsze zło” to głos po prostu na „zło”.

Dzisiaj wszyscy elektryzują się tematem imigrantów – nic dziwnego, wystarczy raz być gdzieś na zachodzie, aby zwyczajnie nawet na oko ocenić, że skrajnie lewacki eksperyment się po prostu nie udał (o czym zresztą od lat osoby z mojej strony politycznej pisały, a dzisiaj ludzie na zachodzie wręcz modlą się, aby mogli mieszkać w Polsce). W największych europejskich miastach jest już więcej imigrantów niż rdzennej ludności. Gwałty, pobicia, napady skoczyły o tysiące procent, a taka Szwecja, w której mieszkańcy do niedawna nie zamykali drzwi w domach, bo było tak spokojnie – dzisiaj jest europejską stolicą morderstw z dzielnicami, do których się boi wchodzić policja.

Przykład, jak Polacy oddolnie zostali zmuszeni do walki z nielegalną imigracją jest rażącym przypadkiem walki platfusów… z polskim społeczeństwem. W mojej ocenie to taki skrajny przykład w jaki polskojęzyczna władza w Polsce – serwilistyczna, wiernopoddańcza i czołobitna wobec strony niemieckiej działa na szkodę obywateli. Zaczęły się pierwsze zgwałcone i zadźgane ofiary i ku wielkiemu zdziwieniu platfusów… Polacy nie chcą takiego ubogacenia kulturowego… No szok i niedowierzanie. Platfusy oczywiście kazały straży granicznej wpuszczać nielegalnych imigrantów, ci kombinowali jak mogą, później niemcy sami dowozili, oddolny Ruch Obrony Granic zaczął działać, to niemiecki namiestnik w Polsce, herr donald wprowadził… zakaz nagrywania na terenach przygranicznych. Po co? Żeby lepiej nas strzec? Nie, żeby łatwiej było do nas przerzucać inżynierów. A teraz dla odmiany spójrzmy sobie na wschodnią granicę, tam ci sami ludzie co z zachodu przerzucani są nam przez płot, nazywane jest to wojną hybrydową i nawet taki antypolski element jak franek sterczewski (oczywiście z platformy) po 1,5 roku od wydarzeń przeprosił za swoje zachowanie na granicy. Ta wojna hybrydowa zła, ale ta na zachodzie już spoko. Takie podwójne standardy to zresztą podstawa platformerskiej polityki – niemiecka kopalnia dobra, polska zła, itp. To właśnie platforma wspiera różnej maści tfu ekologów, którzy głównie w interesie Chin niszczą przemysł w Polsce (zresztą ludzie też to zaczynają rozumieć, widziałem ostatnio protest pod siedzibą greenpeacu to takie hasła nawet były, wow). To jest jawny obóz zdrady narodowej, płaskoziemcy ekonomiczni wierzący w ładny program w tv i wrażliwe, emocjonalne osóbki gotowe zagłosować na każdego, kto zabierze im wszelką wolność za obietnicę jakiegoś bezpieczeństwa. Najlepsze jest to, że znam kilka osób, które głosują na platformę, a których nie uważam (przynajmniej dotąd nie uważałem) za oszołomów, ciekaw jestem kiedy publicznie przyznają, że dali się nabrać, a lepiej późno niż wcale. Ja też się dałem nabrać, w 2010 roku jak była „Polska liberalna” Platformy, kontra „Polska socjalna” Kaczyńskiego. Nikt nie mógł wtedy przypuszczać, że pod hasłem „liberalna”, kryje się nie używana w Polsce zachodnia definicja, gdzie tzw. liberals w USA, to właśnie najgorsze oszołomstwo, ci, którzy uznają, że są pingwinem i każą do siebie mówić per pingwin, a jak nie, to to jest rasizm. Przed tęczowym rafałkiem udało się Polskę obronić, widząc co się dzieje na granicy wierzę, że da się coś jeszcze zrobić, a tylko opór ma sens.

Ciekawi mnie natomiast jak to wszystko się skończy. Irlandia jest już o krok od wojny domowej, coraz więcej państw w Europie się buntuje, nawet niemcy, którzy przecież ustami Angeli Merkel ich zaprosili, a są nawet pierwsze przypadki Niemców stojących po polskiej stronie – piękna rzecz. Ciekawi mnie szczególnie czy dojdzie do jakiegoś rozlewu krwi. Nie jestem co jasne zwolennikiem takiego rozwiązania, ale nad wściekłym tłumem ciężko jest zapanować. A jak ktoś przychodzi do Ciebie do domu, gwałci i zabija to trudno ludziom wytłumaczyć, że to jest spoko (mimo, że platforma próbuje). Scenariusz rozlewu krwi ma jednak jedną zasadniczą wadę – my jeszcze mamy szansę się obronić, miejsca, gdzie przybyszów jest 50-70% no raczej kiepsko to widzę. Natomiast patrząc na to jak tolerancyjny jest islam w stosunku do innych religii, to przypuszczam, że do rozlewu i tak dojdzie – ale jak już białych chrześcijan będzie tak mało, że w zasadzie trzeba będzie tylko dokończyć dzieła dżihadu. Są setki filmików, gdzie inżynierowie śmieją się z Europejczyków, mówiąc, że przejęli nam kontynent bez wojny.

Bardzo nie podoba mi się też sekwencja medialnych zdarzeń sterujących opinią publiczną. W pewnym momencie wchodzi jeden główny temat i od razu wszystkie skompromitowane stacje telewizyjne, radiowe i gazety mówią jednym głosem, że to prawda. Tak było w przypadku groźnej pandemii, co zdziesiątkuje świat (podczas dżumy liczba ludzi na ziemi spadła o 1/3, a podczas kowidka wzrosła do 8 miliardów, taka lekka różnica, choć porównania były w mediach non stop i nikt za nie nie przeprosił nawet). Tak było w przypadku absolutnie nie naszej wojny pomiędzy USA a Rosją na terenie Ukrainy, o to pod czyim butem będzie Ukraina, ale i tak propaganda wojenna (są kanały, które od lat już codziennie informują jak Ukraina wygrywa wojnę, babcie bigosem drony zrzucają, a ruskie czołgi się boją ukraińskich traktorów) zrobiła swoje i jest pełno osób, dla których mam wrażenie Ukraina jest ważniejsza od Polski (za co oczywiście Ukraińcy nam pięknie odpłacają, choćby teraz zostaliśmy wykluczeni z planów odbudowy Ukrainy, a Zełenski daje taki popis buty i arogancji, że powinien być persona non grata w Polsce, ekshumacji Wołynia nie będzie, chyba, że zrobią to sami Ukraińcy – oczywiście tak dobrze, jak ruscy badali tupolewa. Na tej płaszczyźnie również widać totalną uległość rządu Dobrej Zdrady).

Potem kolejna wojenka Izrael – Palestyn, a potem Izrael – Iran. Trwają napięcia wokół Tajwanu. Pali się już w kilku miejscach na świecie, hasła o 3ciej wojnie światowej padają coraz mocniej. W każdym razie, trudno nie mieć wrażenia, że to co się dzieje to z grubsza realizacja „wielkiego resetu” klausa schwabba. Myślę też, że coraz więcej ludzi zdaje sobie powoli sprawę z tego kto jest szmatą i dlaczego, ludzie coraz mniej wierzą klasycznym mediom (zresztą nic zresztą dziwnego, jak ktoś Cię lata okłamuje, to można przestać kiedyś być masochistą), jak tylko nie są oszołomami to są w stanie zweryfikować informację w kilku źródłach i wyciągnąć wnioski, mimo że google i inni zwolennicy totalitarystów dbają by pewne wyniki się nie wyświetlały za wysoko. Stąd też uważam wysoki wynik Mentzena, Brauna, ale i komunistów z Razem za konsekwencję tych działań, jak i spadku zaufania do dwóch partii, które na zmianę niszczą Polskę – ile można grać w grę „twój złodziej jest gorszy niż mój złodziej” zanim się skuma, że ma się dwóch złodziei do wyboru, 20 lat to i tak długo.

Drogie oszołomki, pora więc budzić się z mokrego snu i spojrzeć na oczy – każdy popełnia błędy, ale nie zauważanie ich i nie wyciąganie wniosków, to już po prostu głupota. Jesteśmy jako Polska w takim momencie, że zwyczajnie powinniście już zrozumieć, że szkodzicie Polsce, apeluję więc do Was – miejcie otwarte głowy, nie bądźcie zaparzańcami, starajcie się patrzeć trochę z góry i widzieć trochę więcej, a przede wszystkim warto wyłączyć te media, które robią Wam wodę z mózgu. Większość wyborców PO to po prostu osoby naiwne, ta mniejsza część to osoby cyniczne, no i to oni mają kasę z tego, że Wy tak naiwnie głosujecie.

100 konkretów na 100 dni? Wydymali was w ponad 90-ciu. Wielu przedsiębiorców by chciało mieć takich klientów jak wy, umawiamy się na coś, ja 90% nie robię, a kasę od was biorę za całość. Nic dziwnego, że na taśmach później jesteście nazywani frajerami, oni wiedzą co mówią, ale jak ktoś jest turbo oszołomem to nawet chyba można go tak nazywać – bo żeby tylko pis czasem nie doszedł do władzy haha.

Koniec wojny polsko-polskiej, teraz mamy innych wrogów, nie wolno się dać zaprzęgać do bratobójczej walki. A zdrajcom należy patrzeć na ręce, już zaczynają się represje w stosunku do osób, które pilnują na granicach bezpieczeństwa naszego i naszych dzieci. Bądźmy mądrzy.

Pozdrawiam!”

Zbigniew Sielańczyk

Komentarze

Komentarze (1) do “dezyderaty Zbigniewa Sielańczyka”

  1. Olek, 14 lip 2025 o 10:32

    słuszne słowa

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie