10
28
sesja 28.10.2026 r. – zamykanie ust radnym
Kategorie: Polityczne | 28 października, 2026
Z niechęcią piszę o kolejnej sesji Rady Miejskiej Dąbrowy Górniczej, która odbyła się dzisiaj 28.10.2026 r. Niestety totalitaryzm lewicowej władzy w mieście pogłębia się i jest utrwalany. A prostym dowodem na to są kolejne ograniczenia demokracji dla radnych będących w tzw. opozycji, a także dla zwykłych mieszkańców. Co do mieszkańców, to przypominam cenzurę wprowadzoną dla wystąpień mieszkańców na sesji. Muszą oni na piśmie przedstawić wcześniej treść wystąpienia, co jest dobre i nierozerwalne związane, ale z systemami totalitarnymi, typu komunizm czy socjalizm narodowy niemiecki (faszyzm). Obecnie głoszą, że rozwijają demokrację, w szczególności poprzez organizację wg mnie raczej neomarksistowską niż demokratyczną, czyli Unię Europejską, a w praktyce wprowadzają cenzurę rodem z sowieckiego komunizmu. Zresztą przy okazji wystąpienia na sesji w dniu 24.06.2026 r. prokurenta Complex Dąbrowa Górnicza Sp. z o.o. okazało się, że prawdopodobnie akurat on mógł mówić nie wg zgłoszonego szymelu, czyli w Dąbrowie Górniczej są równi i równiejsi (zobacz: sesja 24.06.2026 r. – deweloperka w rozkwicie).

Wracając do dzisiejszej sesji. Na sesji w dniu 28.10.2026 r. przegłosowano uchwałę zmieniającą Uchwałę Nr XXV/514/13 Rady Miejskiej Dąbrowy Górniczej z dnia 24 kwietnia 2013 r. w sprawie uchwalenia Statutu Miasta Dąbrowa Górnicza. Autorem projektu uchwały była grupa radnych (M. Miczko (PO, KO), M. Oźlański (TPDG) i R. Solipiwko (Dąbrowianie Razem Marcina Bazylaka). Brakuje tylko przedstawiciela PISu, ale przecież oni pozorują opozycję, to nie mogą się podkładać; zresztą z reguły i tak milczą.
Ograniczenie dla radnych będzie polegać na tym, że w punktach sesji dotyczących oświadczeń i wolnych wniosków radny będzie mógł zabierać głos tylko jeden raz, na dodatek w czasie ograniczonym w obu wypadkach do 3. minut! Jest to ograniczenie moim zdaniem antydemokratyczne, albowiem ogranicza prawa radnego, będącego przykładowo w opozycji, który być może nie będzie mógł skomasować swoich wielu oświadczeń i wielu wolnych wniosków w te 3 minuty. Rządząca demokracja będzie mogła wypowiadać się za to wielokrotnie, bo każdy z nich może zabierać głos. Jednocześnie można wspomnieć, że radnym, którzy są władzą uchwałodawczą w mieście odbiera się głos, a Prezydenci czy nawet wyznaczeni przez nich do odpowiedzi zwykli urzędnicy mają czas na wyjaśnienia nieograniczony!!!
Przypomina mi się jak lewaki jeszcze za prezydenta Z. Podrazy (skrajna lewica) walczyli ze mną i moimi czytanymi interpelacjami na sesjach Rady Miejskiej Dąbrowy Górniczej (foto obok z kadencji 2006-2010). Ja nie przesadzałem wbrew pozorom, czytałem do 3. interpelacji na sesję. Robiłem to oczywiście celowo, żeby do mieszkańców docierały informacje, które implikowały treść mojej interpelacji (czasami zapytania). Przekazywałem opinii publicznej to czego miejska prasa urzędowa utrzymywana z podatków mieszkańców nigdy nie napisała. Było to jednak dla demokratów za dużo. Niestety uszy lewactwa były narażone na prawdę i po kilku latach wymyślili! Mianowicie zlikwidowali punkt porządku obrad Interpelacje (pomógł w tym zresztą ustawodawca). Obecnie już takiego punktu w porządku obrad nie ma! I to są ci, którzy podobno budują demokrację, wręcz unioeuropejską! Żeby była jasność!, osobiście nie jestem jakimś skrajnym zwolennikiem demokracji, bo widzę do czego ona prowadzi. W końcu socjalista narodowy niemiecki A. Hitler (NSDAP po polsku: Narodowosocjalistyczna Niemiecka Partia Robotników) też doszedł do władzy demokratycznie. Ale przecież już taka Niemka U. von der Leyen to nie do końca.
Krótko reasumując, zarówno sytuacja w Radzie Miejskiej Dąbrowy Górniczej, jak i w Polsce nie zmierza w dobrym kierunku. To jest pewne! Tytułowe zamykanie ust radnym Rady Miejskiej Dąbrowy Górniczej jest ewidentne i wprowadzane w życie, gdy prawda lewaków za bardzo boli. Likwidacja interpelacji odbiła się na mojej skromnej osobie, a ograniczanie wystąpień w Oświadczeniach i Wolnych wnioskach jest skierowane przeciwko wystąpieniom radnej T. Duraj-Fert (niezależna). To moje zdanie. Dobrze to określił dzisiaj na sesji radny K. Dybich (skrajna lewica), mówiąc o uchwale kagańcowej i umożliwieniu używania stopera prowadzącemu obrady Rady Miejskiej. Radny K. Dybich, wywodzący się z Ruchu Palikota, jak weźmie przykład z Ł. Gibały (już Prezydenta Krakowa), który ma podobną genezę partyjną, powinien myśleć o referendum i prezydenturze w Dąbrowie Górniczej.
Co do głosowania, to uchwałę przyjęto 17. głosami za, przy 7. przeciw i 2. wstrzymujących się. Foto obok.
Ps Tak już kończąc, można się zastanawiać, czy następnym etapem faszystowskiej demokracji unioeuropejskiej nie będzie w takim lokalnym samorządzie zakaz transmitowania obrad i robienia zwykłych foto. Bo po co lud/plebs ma widzieć kto te głupoty uchwala? Mam nadzieję, że to pozostanie tylko żartem.
Komentarze
Zostaw komentarz
“W co wierzę? … (...)
Że nie należy kłamać …
ja tak sądzę”