IMG_4095 Zbiorowe 002Doczekaliśmy się dwóch sesji w jednym dniu. Od razu uspokajam, na pierwszej tzw. Nadzwyczajnej nic złego jako Rada Miasta, nie uchwaliliśmy, bo ograniczył się jej przebieg do fety z okazji XX-lecia restytucji Samorządu Terytorialnego. Fetę udało mi się sprowadzić, do jak sądzę merytorycznej oceny i urealnienia zasług naszego Samorządu w Dąbrowie Górniczej. Moje wystąpienie za chwilę. Doszło także na niej ponownie do laudacji dotyczącej Adama Piwowara, wygłoszonej przez Pana Bogdana Jamrozika oraz koncertu instrumentalnego w wykonaniu uczniów Zespołu Szkół Muzycznych im. Michała Spisaka w Dąbrowie Górniczej.

Głos zabrał także prof. J. Wódz w wystąpieniu: „Przywrócenie samorządności terytorialnej jako jeden z filarów budowania polskiego systemu demokracji”. Muszę przyznać, że Profesor jak na lewicowca, przedstawił temat w miarę obiektywnie i jak dla mnie dobrze. IMG_4040 Grzesiek 010No i jeszcze ja wystąpiłem, ze swoją oceną tych 20-stu lat samorządzenia się w Dąbrowie Górniczej. Na sali było multum samorządowców i musieli przełknąć gorzką pigułkę (a nie czerwoną), ponieważ moja ocena był w przeciwieństwie do większości z nich krytyczna. Aczkolwiek od razu zaznaczam, że pomijając gwizdy  i „buczenie” postkomunistów, gdy mówiłem o tow. Gierku (zastanawiam, się, kogo wygwizdywali: Gierka (PZPR), czy mnie?), spotkałem się z licznymi gratulacjami po sesji, także ze strony byłych samorządowców.

„Szanowni Goście! Szanowni Mieszkańcy! Szanowni Parlamentarzyści! Szanowni Radni! Szanowni Urzędnicy Miejscy!

Dwadzieścia lat, które upłynęły od restytucji samorządności, skłania rzeczywiście do refleksji nad pozytywami i negatywami wynikającymi z odbudowywanego społeczeństwa obywatelskiego. Akurat w przypadku Polski, wiąże się to, z odzyskaniem niepodległości przez nasz kraj i koniecznością wzięcia spraw w swoje ręce przez obywateli, po kilkudziesięcioletnim okresie panowania zniewalającego, także umysły ludzkie, ustroju totalitarnego. Został on nam narzucony z zewnątrz i niestety wielu do tej pory nie potrafi się od niego odciąć, a wpływ komunizmu na sposób myślenia, był i jest, jak się okazuje nawet obecnie, olbrzymi.

Słysząc i czytając wręcz peany na cześć samorządności i tego co zrobiliśmy w naszym mieście, przechodząc już do spraw lokalnych, wyrażam zdziwienie z tego powodu. Moja ocena tych dwóch dekad samorządzenia się w Dąbrowie Górniczej jest bowiem negatywna. Wybierani demokratycznie, do Rady Miejskiej, przedstawiciele społeczności w naszym mieście, utrwalali zastany porządek, miast stwarzać możliwości rozwoju przedsiębiorczości i bardziej elastycznego kreowania wizerunku naszego miasta. Tyczy się to także, uchwalania przyjaznego dla obywateli i przedsiębiorców, odbiurokratyzowanego prawa lokalnego.

Uważam, że tzw. lokalne elity nie stanęły na wysokości zadania w tym względzie. Za bardzo eksponowały jako swój cel, partykularne interesy, czy to partyjne, czy prywatne. Nie można inaczej wytłumaczyć braku posunięć inwestycyjnych w mieście (przez tyle lat!), mających, np. na celu rozwój klasy średniej, która powinna dominować w mieście, aby płacić podatki i podnieść średni poziom życia wszystkich.

Natomiast a contrario wybudowano olbrzymi urząd (tzw. Centrum Administracji) dla urzędników! Przecież, właściwie urzędnicy, pełnią dla mieszkańców funkcję służebną, a nie władczą, co być może wymagałoby takiego splendoru.

Jestem radnym pierwszą kadencję i ocena 16-tu wcześniejszych lat istnienia nowego samorządu w mieście, to ocena zwykłego mieszkańca, borykającego się z biurokratyczno-urzędniczą machiną. Niestety ostatnie 4 lata, mimo mojego w tym uczestnictwa, oceniam także negatywnie. W tej kadencji jedynym proponowanym przez większość Radnych sposobem „rozwoju miasta” jest zadłużanie obywateli, np. poprzez obligacje komunalne, przedsięwzięcia typu „ppp” i zaplanowanie spłacania tych długów w przyszłości, przez obecne pokolenie ludzi młodych, czy wręcz dzieci!

Chciałbym przypomnieć, że dopiero w ubiegłym roku spłaciliśmy długi, z okresu    rządów, znanego nam dobrze sąsiada  tow. Gierka, który to w trosce o ”poprawę losu ludzi pracy” tak radośnie nas zadłużył na całe 30 lat. A przecież obecne długi państwa i samorządów są wielokrotnie większe. To ogromny ciężar nakładany lekkomyślnie, również przez nas samorządowców, na ludzi od których nie mamy z pewnością mandatu do władzy.

Gdzie tu można dojrzeć choćby lekko rozjaśnioną przyszłość młodego pokolenia, że o „świetlanej” nie wspomnę?

Strach pomyśleć, co byłoby, gdyby np. w związku z kryzysem gospodarczym padły dwa największe zakłady pracy na terenie naszej Gminy, tj. Huta Arcelor Mittal i Koksownia „Przyjaźń”.

O nepotyzmie wspomnę tylko ogólnie, żeby się nie procesować.

To, że mieszkańcy oczekują zupełnie czegoś innego, bez trudu potrafiłbym tu udowodnić, ale nie chcę przeciągać tego wystąpienia. Wspomnę jedynie, o m.in. moim projekcie uchwały, dotyczącym zmniejszenia diet wszystkich radnych o 50%. Mianowicie wynik głosowania: 20 przeciw, 1 wstrzymujący się, a tylko 4 głosy za. No comments.

Niestety po 20 latach rozwój samorządności jest, szczególnie w jej rozumieniu sensu stricto, poprzez odgórną politykę państwa, obecnie już Unii Europejskiej, bardzo utrudniony. Po prostu wzrasta znowu znaczenie centralizacji zarówno pewnych rodzajów przedsięwzięć jak i dyrektyw, zarządzeń, itp. Ogólnie to ujmując biurokracji wszystkich szczebli! Co rusz w tej kadencji, Państwo Prezydenci tłumaczą słabe postępy wykonywania inwestycji, ograniczeniami biurokratycznymi, dotyczącymi procedur przebiegu i rozstrzygnięć przetargów, następnie odwołań od nich, itd.

Co najgorsze, podporządkowanie prawa polskiego, tzw. unijnemu jeszcze bardziej pogarsza i ogranicza te możliwości.

Dam przykład z ostatniej Komisji Promocji i Rozwoju, gdy urzędnicy Pana Prezydenta sugerowali brak możliwości rozszerzenia ulgi podatkowej w podatku od nieruchomości, dotyczącej remontu elewacji budynków mieszkalnych przy kilkunastu ulicach tzw. reprezentacyjnych w mieście, na wszystkich mieszkańców Dąbrowy Górniczej, czyli na wszystkie ulice, właśnie ze względu na prawo unioeuropejskie.

Dziwię się zresztą, że decydenci w Unii Europejskiej zapomnieli, jak wspomniana centralizacja w totalitarnym Związku Sowieckim wpłynęła na „rozkwit” gospodarki, tzw. socjalistycznej.

Jakie jest więc wyjście z sytuacji? Sytuacji w wielu sprawach patowej.

Należy się temu przeciwstawiać poprzez wszelkie możliwe na szczeblu Gminy ułatwienia zmierzające do zmniejszania barier biurokracji oraz podatków i wszelkich opłat dla mieszkańców i przedsiębiorców. Jeżeli możemy żyć bez opłat adiacenckich, to należy jak najdłużej ich nie wprowadzać, a nie jak to przeforsowała Lewica w naszym mieście, wprowadzić je w istocie na siłę, a po kilku miesiącach „złapać się za głowę”, z powodu ich realnej wielkości i obciążenia mieszkańców.

Rozpychanie miejsca dla wolnego rynku i wolności gospodarczej, nawet w tak wąskim zakresie, jak może to generować samorząd gminny, jest nieodzownym elementem poprawy poziomu życia mieszkańców, gwarantującym zbudowanie klasy średniej, której nie ma. Właśnie ta klasa średnia, powinna wydźwignąć, resztę mieszkańców z marazmu w jakim znajduje się nasze miasto! Nota bene innych możliwości nie ma lub są to przysłowiowe „gruszki na wierzbie”.

Chciałbym wyrazić nadzieję, że po 20-stu latach obywatele zrozumieją właściwy sens samorządności lokalnej i wybiorą w kolejnych wyborach osoby, które będą w sposób bardziej kompatybilny z ich marzeniami rozumiały ich potrzeby.

Na koniec chciałbym także podkreślić, że swoich zarzutów nie kieruję personalnie do konkretnych osób, ale do mechanizmów działania demokracji samorządowej, które dopuściły do takiego, a nie innego stanu naszej lokalnej samorządności w Dąbrowie Górniczej. Dziękuję.”

IMG_4039 Grzesiek 009Jak już wspomniałem, spotkałem się po sesji, z licznymi wyrazami sympatii, nawet ze strony tej Lewicy, której rozsądek nie przesłonił bezkrytycznego samouwielbienia w swoje wątpliwe osiągnięcia! Jeszcze należy wspomnieć, że powyższym wystąpieniem otwarłem drogę do następnych, w szczególności byłych samorządowców.

Były radny D. Frączek wyjaśnił mechanizmy działania Rady Miasta, konkretnie tzw. podkupowania radnych. Mianowicie za pierwszej kadencji Samorządu, wg niego, tzw. kupienie radnych przez władzę prezydencką (zarząd miasta) trwało aż dwa lata, przy drugiej kadencji były to trzy miesiące, następnie działo się to  już ad hoc, z marszu. Na obecną kadencję już nawet nie patrzy. Niestety ja nie tylko patrzę, ale obserwuję i wpadam w stres z niemocy. Wg Pana D. Frączka nawet Pan Prezydent Zb. Podraza został w ten sposób Dyrektorem Szpitala swego czasu. Potem, w następnych kadencjach, mechanizm się o tyle zmienił, że w celu omijania bezpośredniego zatrudniania radnego na wysokim stanowisku zaczęto zatrudniać jego rodzinę, czyli tzw. „pociotków”. I tak to sobie przebiega.

Moja uwaga jest taka, że niestety idą na to pieniądze wszystkich podatników, mieszkańców naszego miasta. Także do czytelników i mieszkańców należy ocena działalności radnych, ewentualnie w trakcie najbliższych wyborów zagłosowanie może na innych? A okazuje się, że jest to spora odpowiedzialność!

Po zakończeniu sesji doszło jeszcze do robienia sobie zdjęć pamiątkowych oraz przecięcia wstęgi na tablicy pamiątkowej poświęconej Adamowi Piwowarowi. Z powodu tłoku nie udało mi się tego zobaczyć.

IMG_4052 Grzesiek 013IMG_4132 TTG 004Grzesiek 007IMG_4098 Zbiorowe 003IMG_4153 G 01IMG_4154 GiB01

Komentarze

Komentarze (10) do “XX-lecie Samorządu – sesja 26.05.2010 r. (odsłona 47)”

  1. Sprawiedliwy, 27 maj 2010 o 15:57

    Uroczysta sesja która odbyła się w UM miała kilka ciekawych wątków. Można było przyjrzeć się wielu osobom, które w poprzednich kadencjach przewinęły się przez ten urząd,a po niektórych do chwili obecnej pozostał wielki niesmak(smród). Bardzo trafnie te wszystkie lata podsumował Pan Grzegorz Jaszczura. Prawdą jest, że przez ten okres każda następna władza eksponowała jako swój cel interesy partyjne oraz prywatne i czyni to nadal. Szerzy się biurokracja, Nepotyzm i lekkomyślne zadłużanie miasta.

  2. Sprawiedliwy, 27 maj 2010 o 16:12

    c.d. Bardzo rzeczowe było również wystąpienie prof. J Wodza, który bardzo szczegółowo nakreślił wszystkim obecnym na czym polega (czy może ma polegać) działanie samorządów w gminach, o współpracy rządzących ze swymi wyborcami, o potrzebie wsłuchiwania się w bolączki mieszkańców itd. Podsumować to mogę krótko – mieszkańcy DG mogą traktować to wystąpienie jako koncert życzeń i wszystko to co powinni robić samorządowcy i Prezydenci, a nie robią włożyć między bajki. To są tylko pobożne życzenia mieszkańców.

  3. Lolo, 27 maj 2010 o 20:26

    Tym radnym to przydałoby się tak wpuścić oknem podczas sesji RM jakiegoś ben Ladena aby to wszystko rozp…. w siwy mak. Banda pajacy, złodziei, i zbieranina karierowiczów. A nie jakiś tam samorząd terytorialny. Oni swych wyborców widzą tuż przed wyborami, a po wyborach mają ich w „d…” (!?!)

  4. halska, 28 maj 2010 o 7:42

    Byłam i widziałam. Oby już nie wyszli z szoku. Gratuluję Panie radny.

  5. Sprawiedliwy, 28 maj 2010 o 14:50

    Brawo Lolo -święte słowa, ale dopóki ludzie nie ockną się, a DG nie przestanie być CZERWONYM ZAGŁĘBIEM, to takie zera będą wybierani i będą się kolesie panoszyli w naszym mieście.

  6. ewaewa, 28 maj 2010 o 21:11

    Brawo, brawo, brawo. Psy szczekają, karawana jedzie dalej. Tak trzymać!

  7. Sprawiedliwy, 30 maj 2010 o 14:47

    Do -ewaewa. Widzę że do tej karawany też przyłączyłaś.To ci życzę, żeby na tej waszej drodze wszystkie oazy wyschły i wtedy zobaczymy jak daleko zajedziecie. Psy jak to psy będą szczekać dalej chociaż po takich zarozumialcach zostaną tylko białe kości. Z życzeniami……………………

  8. Paweł, 31 maj 2010 o 19:45

    Do Sprawiedliwego: Obyś miał rację, oazy też wysychają.

  9. sympatia, 4 cze 2010 o 17:07

    Prawdziwy głos rozsądku Panie radny.

  10. Ewa, 14 lip 2013 o 18:53

    Trzy lata minęły, a jakże aktualne są Pana uwagi. Doceniam.

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie