Na początku postanowiono zmienić nieco zaproponowany w trybie Regulaminu porządek obrad. Najpierw Radny Zb. Łukasik (BPD) zgłosił wniosek formalny o usunięcie z porządku obrad punktu 8 części merytorycznej dotyczącego likwidacji zakładu budżetowego MZPOK Lipówka II w Dąbrowie Górniczej. Następnie Radny G.Jaszczura najpierw poparł wniosek Radnego Zb. Łukasika próbując to argumentować, jednakże przeszkadzała mu w tym Przewodnicząca Rady już sugerując niezgodność z regulaminem jego działania.
Zgłosił ponadto wnioski formalne o usunięcie z porządku obrad punktu dotyczącego ustanowienia organu prasowego miasta oraz wprowadzenia zmiany do statutu miasta. Musiało być coś na rzeczy, bo przy wszystkich trzech poprawkach aż 9 Radnych było za, a od 8 do 13 przeciw (reszta się wstrzymywała od głosu), jednakże za każdym razem brakło większości bezwzględnej do zmiany porządku obrad. W rezultacie porządek obrad przyjęto z 4 głosami przeciw i jednym wstrzymującym się.

Przyjęcie do wiadomości protokołu z poprzedniej sesji przedłużyło się do prawie jednej godziny, ponieważ poprawki zgłaszała Radna H. Głowacka. Doszło nawet do przerwy i przesłuchania taśmy magnetofonowej z poprzedniej sesji. Nawet to nie doprowadziło do consensusu między Radną H. Głowacką, Prezydentem Zb. Podrazą i Biurem Rady, co do właściwego zapisu jaki powinien być z protokole. Osobiście stoję po stronie Radnej H.Głowackiej, bo sam miałem wielokrotnie problem z wyegzekwowaniem prawidłowego zapisu przez pracowniczki-urzędniczki Biura Rady do protokołu.

Przyjęto do wiadomości sprawozdanie z działalności Prezydenta Miasta Dąbrowa Górnicza za IV.2009 r. i sprawozdanie z realizacji uchwał Rady Miejskiej, podjętych w I kw. br. Cały czas każdy punkt był wyjątkowo wnikliwie rozpatrywany przez Radnych, co w rezultacie z kilkoma przerwami spowodowało, że sesja trwała znowu siedem godzin.

Część merytoryczna rozpoczęła się od przyjęcia statutu Miejskiej Biblioteki Publicznej im. Hugona Kołłątaja w Dąbrowie Górniczej i ustanowienia organu prasowego miasta, czyli osławionego Przeglądu Dąbrowskiego jako organu wydawanego przez w/w Bibliotekę. Przeciwko temu drugiemu protestowało kilku Radnych próbując wprowadzić poprawki do projektu uchwały (Radny M.Cygroń), czy wykazując minusy tego pociągnięcia Pana Prezydenta (Radni T.Skóra, G.Jaszczura). W głosowaniu 10 Radnych było za, 7 przeciw, a 5 wstrzymało się od głosu. Następnie przeprowadzono znowu zmiany w budżecie miasta Dąbrowy Górniczej, trzeba podkreślić, że zdecydowaną większością głosów.

W jednym z punktów Radny G.Jaszczura próbował protestować przeciwko wydawaniu kolejnych 85 000 zł na „urządzanie i utrzymanie terenów zieleni, zadrzewień, zakrzewień, ochronę przed chorobami i szkodnikami drzew i krzewów oraz inwentaryzację zieleni”, argumentując, że dopiero co przeznaczyliśmy sporą kwotę na analogiczny cel, a w ogóle rocznie jest wydawanych ok. 5-6 mln zł na zieleń w mieście. Sugerował, że po zmniejszeniu się zanieczyszczania środowiska w wyniku zmniejszenia ilości zakładów przemysłowych, zieleń sama lepiej rośnie, niż jeszcze za czasów komunistycznych.

I doszło do bardzo długiej, przerwanej dwoma przerwami dyskusji dotyczącej likwidacji Lipówki II. Zarówno Prezydentowi P.Gocyle, Zb. Podrazie jak i Pełnomocnikowi Prezydenta R.Koćmie z trudem szło przekonywanie części Radnych do alogicznego posunięcia biznesowego, tj. najpierw likwidacji zakładu budżetowego Gminy a następnie jego wydzierżawienia. Chyba żaden prywatny przedsiębiorca nie pozwoliłby sobie na rozwiązanie, które aż tak postawiłoby go pod ścianą. Na logikę przecież szanujący swojego interesu przedsiębiorca najpierw zebrałby oferty na piśmie, na kasecie wideo, czy na płycie CD, a dopiero potem wybrałby oferenta, na dodatek z najkorzystniejszą dla niego ofertą. A w tym wypadku Zastępca Prezydenta P. Gocyła, nie wiedział jak zainteresowane dzierżawą firmy mają przedstawić propozycje finansowo-organizacyjne rozpatrywanego przedsięwzięcia??? Zwrócili na to uwagę Radny G. Jaszczura i Radny M. Cygroń sugerując, że istnieje coś takiego jak umowy przedwstępne i dobro mieszkańców miasta. Właśnie ci Radni podkreślili, że przecież ten zakład kosztował podatników w Dąbrowie Górniczej około 35 mln złotych.

Radny G.Jaszczura przytoczył swoją interpelację z czerwca 2007 r., w której protestował przeciwko działaniom zmierzającym do przejęcia zakładu Lipówka II przez Albę MPGK i braku działań Prezydenta w obronie tego. Pan Prezydent odpowiedział mu wtedy, że: „Ponadto informuję, że nie jest prawdą, by jakiekolwiek działania miały doprowadzić do przejęcia majątku MZPOK Lipówka II przez Alba MPGK sp. z o.o.”. Wypowiedzenia umów na dostarczanie śmieci Lipówce podpisali wtedy M.Lipczyk i T.Olszowy. Okazuje się teraz, że Alba, która dziwnie wygrała przetarg na tzw. Gospodarowanie odpadami w mieście wraz z utrzymaniem czystości, ma obecnie największe szanse na wydzierżawienie majątku Lipówki II, na który to zakład mieszkańcy miasta wydali w formie podatków te 35 mln zł. Dziwnie, ponieważ komisja kontrolna Komisji Rewizyjnej, zakwestionowała ten przetarg, a opinia niezależnego eksperta potwierdza, że: „zgodnie z art. 93 ust. 1 pkt 4 ustawy … postępowanie winno zostać unieważnione”. Pan Prezydent Zb. Podraza przeszedł obok tego kompletnie nie zauważając problemu!

Przeciwko uchwale próbował wypowiadać się Radny Zb. Łukasik, jednakże mimo długiego wywodu został jednym zdaniem zgaszony i doprowadzony do pionu przez Pana Prezydenta Zb. Podrazę (SLD). Radni T.Pasek i G.Jaszczura próbowali przekazać także treść listu pracowników Lipówki II nie zadowolonych z planowanej likwidacji zakładu, co też trzeba podkreślić spłynęło po Panu Prezydencie, a Dyrektor Lipówki II Pan Doroz to w ogóle miał inne informacje od załogi.

W głosowaniu ostatecznym 14 głosów było za likwidacją zakładu budżetowego Lipówka II, 8 przeciw (Radni klubu „Porozumienie PO, UPR, Nasza Dąbrowa” i radni PIS), a dwóch Radnych wstrzymało się od głosu. Nie przeszedł wniosek formalny o głosowanie imienne, więc ponieważ głosy za likwidacją Lipówki II mniej więcej sie pokrywały z tymi, którzy chyba wstydzili się żeby zapisać dokładnie ich nazwiska, przytoczmy listę głosujących przeciwko likwidacji Lipówki II: G.Jaszczura, T.Skóra, H.Głowacka, M.Cygroń, T.Pasek, B.Ciaś, J.Talkowski i Z.Łukasik. Trzeba przyznać, że mam bardzo ambiwalentne odczucia, co do postępowania Lewicy rządzącej w Dąbrowie Górniczej.

Z ważniejszych uchwał można jeszcze napisać, że radni przyjmowali zdecydowaną większością głosów projekty uchwał zatwierdzające sprawozdania finansowe za 2008 rok:

- instytucji kultury Muzeum Miejskiego „Sztygarka”

- instytucji kultury Pałacu Kultury Zagłębia

- instytucji kultury Miejskiej Biblioteki Publicznej

- Szpitala Specjalistycznego im. Sz.Starkiewicza.

Na koniec części merytorycznej doszło jeszcze do dyskusji na temat zaopiniowania propozycji specjalnych obszarów ochrony siedlisk Natura 2000 na terenie Dąbrowy Górniczej, przekazanych przez Generalnego Dyrektora Ochrony Środowiska. Propozycji trochę (a może bardzo) niekorzystnych, ingerujących w plany zagospodarowania niektórych terenów, w szczególności około Pogorii. Ale Radni wykazali się genialnym zmysłem i inteligencją i potrafili ocenić to, co sztabowi „zielonych urzędników” zajęło pewnie lata, w jeden dzień, bo mapy z korektami dostarczono im w przeddzień sesji.

Następnie w punkcie VIII Interpelacje i zapytania doszło do udzielenia głosu mieszkańcowi miasta, nota bene radnemu Rady Osiedla Ząbkowice, Panu D.Kmiotkowi. Przedstawił on złą sytuację pod względem bezpieczeństwa ruchu drogowego w Ząbkowicach, szczególnie na ul. Armii Krajowej, prosząc, a nawet żądając od Pana Prezydenta Zb.Podrazy (SLD) rozwiązania nabrzmiałego problemu. Właściwie znowu musiało być coś na rzeczy, bo wystąpienie nie spodobało się skrajnej lewicy: A.Pasternak (SDPL), T.Orpychowi (SLD), którzy wyraźnie chcieli przeszkadzać D.Kmiotkowi.

Następnie Radny G.Jaszczura wygłosił 2 interpelacje w imieniu swoim i Radnego T.Paska (PO). Dotyczyły one Ząbkowic, bardzo korelowały z wystąpieniem mieszkańca miasta. Chodziło właśnie o zapewnienie bezpieczeństwa ruchu drogowego na ul. Armii Krajowej, odciążenia ul. Szosowej oraz nieporządku w Parku Brzozowym (przy przystanku Ząbkowice Willowa). Na poprzedniej sesji radny G.Jaszczura wspominał w interpelacji, o wypadku jaki miał miejsce w dniu 11.04. br. na ulicy Armii Krajowej w Ząbkowicach. Ofiarami wypadku było dwoje młodych ludzi oczekujących na przystanku na autobus oraz kierowca postronnego auta biorącego udział w tymże wypadku. O mały włos cała ta sprawa dla tych młodych ludzi nie skończyła się tragicznie. Z tego, co mi przekazano czeka ich teraz długotrwałe leczenie. Muszę przyznać, że służby miejskie usunęły uszkodzoną wiatę przystankową po mojej interpelacji. Pozostaje tylko pytanie, czy w Ząbkowicach powtórzy się sytuacja z ulicy Staszica, tzn. długotrwały czas naprawy wiaty. Na Staszicu już minęło pół roku. Interpelacje te były długie, w sumie 3 strony i nie będę ich przytaczał.

Następnie przedstawił jeszcze dwie interpelacje tylko w swoim imieniu. „Szanowny Panie Prezydencie! W odpowiedzi na moją ostatnią interpelację, zresztą którąś z rzędu, dotyczącą pogorszenia się bezpieczeństwa ruchu po zamknięciu skrzyżowania ulic Staszica i 11-go Listopada z DK 94 w tym rejonie naszego miasta, tym razem podpisaną przez Z-cę Prezydenta H.Zagułę nie tylko nie widać postępu i poprawy działania Pana Prezydenta, na które czekają mieszkańcy, ale zawarte są w niej impertynencje pod moim adresem. Jeżeli Pan Prezydent ma jakiekolwiek wątpliwości, co do rzetelności treści mojej interpelacji i „manipulacji” co do odległości (domniemanych), w niej zawartych, to zapraszam na konfrontację i sprawdzenie ich w praktyce, w terenie, a nie insynuowanie tego w urzędowym piśmie. Oczywiście na mój koszt. Co do tych dwóch odległości, przytoczonych przeze mnie w interpelacji, to podał mi je mieszkaniec osiedla Staszic, a ja je osobiście sprawdziłem. Nadmieniam, iż nie po raz pierwszy myli sie Pan i próbuje ukrywać prawdę. Co do historii, to najlepszym przykładem tego są moje interpelacje w sprawie ustalenia nieważności Kontraktu z firmą Eiffage Budownictwo Mitex S.A. na Projekt, budowę i eksploatację budynku Centrum Administracji. To ja miałem rację podnosząc, iż skarga firmy Mitex nie znajdzie poparcia w Sądzie Najwyższym i należy z naszej strony podjąć odpowiednie działania okołokontraktowe, związane z kredytem, hipoteką itp. Czy zostały one podjęte i właściwie, to nie jest treścią tej interpelacji.

Wracając do interpelacji to na wiele pytań w niej zawartych nie otrzymałem odpowiedzi, a to źle świadczy, nie o mnie panie Prezydencie, a o tym jak Pan traktuje mieszkańców naszego miasta, a także o jakości pracy Pana podwładnych. Co do statystyk, na które się Pan powołuje, to muszą one być wyjątkowo wybiórczo przygotowywane, albowiem groźny wypadek w dniu 2 maja, tuż przy skrzyżowaniu, po drugiej stronie miejsca, gdzie stała wcześniej skasowana przez inny samochód wiata przystankowa, świadczy znowu o czymś innym. Konkretnie jest dowodem na pogorszenie się bezpieczeństwa w rejonie skrzyżowania Takich groźnych wypadków wcześniej tu nie było.”

Oraz interpelację dotyczącą MZBM:

„Szanowny Panie Prezydencie! Moja interpelacja dotyczy odpowiedzi Pana Prezydenta na interpelację z dn. 17.04.2009 r., dotyczącą sytuacji organizacyjnej i finansowej w MZBM. Dziwi mnie, że mimo upływu czasu nikt z Urzędu nie zainteresował się losem warunkowego umorzenia w zakresie zarzutu z art. 77 ust. 1 ustawy o rachunkowości, bo tak wynika z odpowiedzi. Przecież istotne jest jakich osób to warunkowe umorzenie dotyczyło oraz czy w nowej polityce rachunkowości, jak zrozumiałem przyjętej w MZBM, są uwzględnione wady podniesione w tym warunkowym umorzeniu. Z odpowiedzi wynika, że nawet nie wiemy, na czym ten warunek polegał. Być może problem w księgowości nadal istnieje. W takim wypadku błędy mogą być powielane automatycznie i memoriałowo. Jak daleko zespół powołany do koordynowania prac związanych z realizacją prac naprawczych dokonał weryfikacji błędów? Jakie były wnioski kontroli MZBM przeprowadzonej przez przedstawicieli Urzędu? Liczyłem na dużo dokładniejszą i nie tak spłyconą odpowiedź w tym zakresie.”

Na koniec Radny G.Jaszczura, złożył zapytanie, czytając zapytanie mieszkańca miasta Pana K.Jasionka, który przez dwa miesiące nie otrzymał odpowiedzi na swoje wystąpienie na sesji Rady Miasta, zarówno od Prezydenta Zb.Podrazy jak i Przewodniczącego Rady. Szło mu ciężko bo zarówno Pani Przewodnicząca jak i Radny T.Orpych (skrajna Lewica SLD,SDPL) przeszkadzali jak mogli.

Interpelacje także złożyli radni J.Talkowski, H.Głowacka, M.Cygroń i inni.

Następnie zakończono sesję.

Komentarze

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie