Droga przez mękę

Kategorie: Aktualności   | Listopad 17, 2010

Znak fotoradaruDuży oddźwięk ostatnich wpisów dotyczących komunikacji, przykładowo http://grzegorzjaszczura.pl/?p=6426#more-6426, czyli artykułu „Skrzyżowanie Staszic – niebezpieczny gadżet”, w którym przedstawiłem absurdalne konsekwencje odcięcia mieszkańców Staszica od Dąbrowy Górniczej, spowodował, że postanowiłem iść, a raczej „jechać” dalej. Przeprowadziliśmy test szybkości przejazdu samochodem przez Dąbrowę Górniczą. M. in. zgodnie z sugestiami czytelników, sprawdziliśmy, ile traci mieszkaniec Dąbrowy Górniczej chcący przejechać samochodem przez miasto głównymi ulicami: Kościuszki, Królowej Jadwigi i Piłsudskiego?

Za punkt wyjścia dla naszego testu obraliśmy odcinek pomiędzy zjazdem z DK 94 – skrzyżowanie ulic Legionów Polskich i Alei Róż (punkt A) , a zjazdem z ulicy Piłsudskiego w trasę S – 1 w pobliżu zajezdni autobusowej (punkt B). Dodajmy jeszcze, że test został przeprowadzony w późnych godzinach popołudniowych, tuż po największym szczycie, a wspomniany odcinek drogi wynosi 7,1 km.

Dla przeprowadzonego testu podzieliliśmy nasz odcinek na trzy mniejsze.

Odcinek 1 – od skrzyżowania ulicy Legionów Polskich, Alei Róż i DK 94 (światła) do skrzyżowania ulicy Kościuszki z ulicami Królowej Jadwigi z Sobieskiego:

Zaczynamy spod świateł na skrzyżowaniu (punkt A). Jest godzina 16.40, czyli tuż po największym szczycie. Nasz licznik wskazuje 0,0 km.

Na światłach stoimy 2 min., tak więc zielone światło mamy o 16.42. Pierwsze światła mijamy jakieś 0,5 km dalej na skrzyżowaniu ulic Legionów Polskich i Górniczej. Tu udaje się nam przejechać bez zatrzymywania. Nie zawsze tak jest. Jadąc w dół ulicą Kościuszki, jakieś 200 metrów dalej natrafiamy na pierwszy kretynizm w postaci nowego skrzyżowania ze światłami ul. ul. Kościuszki i Dąbrowskiego (przy ZUS-ie). Jest godzina 16.44, a na liczniku mamy przejechane 0,7 km. Ze świateł ruszamy po minucie. Patrząc na to skrzyżowanie możemy przypuszczać, że niedługo w mieście każda osiedlowa uliczka (w tym ta ślepa) będzie miała skrzyżowanie ze światłami. Po przejechaniu kolejnych 500 metrów dojeżdżamy do ronda ulic Kościuszki, Sobieskiego i Królowej Jadwigi i natrafiamy na pierwszy korek ciągnący się do skrzyżowania z ulicą Ks. Augustynika. Stoimy w korku, który zaczyna się na wysokości POCZTY POLSKIEJ, na liczniku mamy 1,2 km, a zegar wskazuje nam godzinę 16.46.

Odcinek 2 – od skrzyżowania-ronda ulic Kościuszki, Sobieskiego i Królowej Jadwigi (w centrum miasta) do skrzyżowania ulic: Królowej Jadwigi, Poniatowskiego i Majakowskiego (przy targu):

W korku stoimy 4 minuty zanim dojedziemy do skrzyżowania ze światłami ulic Królowej Jadwigi i Augustynika (300 metrów).  Mijając to skrzyżowanie na zegarze mamy godzinę 16.50, a na liczniku przejechane 1,5 km. 20101116849Skrzyżowanie to stanowi swoisty HIT ROKU !?!, a autorem świateł na nim była zapewne jakaś istota, która za swój cel postawiła sobie zakorkowanie centrum miasta.20101116859 Dodajmy jeszcze, że mijając owe skrzyżowanie natrafiamy przy hufcu ZHP na fotopudło-atrapę fotoradaru. To fotopudło z przeciwległego pasa ruchu (przy Bazylice) zostało natomiast eksmitowane do Gołonoga (pewnie przeżywa teraz stres niedocenienia). A propos przeczytaj także: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=6907#more-6907.

Po około dwóch minutach dojeżdżamy do kolejnego skrzyżowania ze światłami, tym razem ulic Królowej Jadwigi i Wojska Polskiego. Na zegarze ruszając ze skrzyżowania mamy godzinę 16.53. Staliśmy tu wyjątkowo krótko, co się rzadko zdarza o tej godzinie. Na odcinku 300 metrów dalej mamy kolejne duże skrzyżowanie ze światłami, tym razem przy targowisku tj. skrzyżowanie ulic Królowej Jadwigi, Poniatowskiego i Majakowskiego. Do tej pory przejechaliśmy odcinek ponad 3 kilometrów, natomiast nasz zegar w momencie dojazdu do skrzyżowania wskazał nam godzinę 16.54.

Odcinek 3 – od skrzyżowania ulic Królowej Jadwigi, Poniatowskiego i Majakowskiego do skrzyżowania ulicy Piłsudskiego z trasą S-1:

Ze skrzyżowania przy targowisku ruszamy o godzinie 16.55. W tym miejscu na pewno należałoby zlikwidować światła, a jednocześnie wybudować duże rondo oraz przejście podziemne dla pieszych. Po przejechaniu odcinka 0,8 km dojeżdżamy do skrzyżowania ze światłami ulic: Królowej Jadwigi, Piłsudskiego i Granicznej (przy komendzie Policji). Wyjeżdżając ze skrzyżowania mamy godzinę 16.56. Niespełna 200 metrów dalej dojeżdżamy do skrzyżowania-ronda z ulicą Morcinka i wyjazdową osiedlową drogą z Osiedla Sikorskiego. Po drodze mijamy dwie „e-L-ki”, to dla nas spore ułatwienie, że tylko dwie! W miejscu tym mamy godzinę 16.57, a przejechaliśmy dopiero odcinek 4 km. Na skrzyżowaniu tym zastajemy 2 fotopudła fotoradarów, po jednym na przeciwległych pasach ruchu (na wysokości stacji paliw LUKOIL). Właściwszym byłoby wg nas wprowadzenie w tym miejscu ruchu okrężnego na rondzie i likwidacja wspomnianych atrap fotoradarów. Patrząc na niezbyt mądrą politykę władz miasta należy mniemać, że w miejscu tym powstaną kolejne ŚWIATŁA! Niespełna 600 metrów dalej natrafiamy na kolejne skrzyżowanie  ze światłami tym razem na skrzyżowaniu ulic Piłsudskiego i 1000-lecia. Ruszając ze skrzyżowania mamy godzinę 16.59. Po przejechaniu 0,4 km dojeżdżamy do skrzyżowania-ronda z ulicami Wiśniową i Kasprzaka. W miejscu tym mamy godzinę 17.00, a zaledwie przejechaliśmy 5 km naszej trasy. Zajęło nam to „zaledwie” 20 minut! Pozostało nam jeszcze 2,1 km i jedne skrzyżowanie ze światłami, na szczęście. Podążamy dalej ulicą Piłsudskiego. Na wysokości SP18 na przeciwległym pasie ruchu widzimy, że stoją „misiaczki” z „suszarką w ręku”, my natomiast mijamy kolejne dwie „e-L-ki”. Po przejechaniu kolejnych 800 metrów mijamy skrzyżowanie ulic: Piłsudskiego, Piecucha i Gwardii Ludowej. Mamy godzinę 17.02. Kolejne 800 metrów to wspomniane skrzyżowanie ze światłami – ulic Piłsudskiego z Gwardii Ludowej (przy zajezdni autobusowej). Przejechaliśmy odcinek 6,6 km, natomiast ze świateł ruszamy o 17.04. Dojeżdżamy wreszcie do miejsca docelowego tj. do zjazdu w trasę S-1 (punkt B). Mamy godzinę 17.05. Koniec trasy, uffff!!!

Wynik:

Obywatel pokonuje samochodem odcinek 7,1 km pomiędzy punktem A i B w czasie 25 minut mijając po drodze 10 skrzyżowań ze światłami oraz 4 fotopudła fotoradarów. Po drodze musi jeszcze liczyć się z licznymi ograniczeniami prędkości oraz mijać wolno jadące „e-L-ki” (kto je wpuścił w nasze miasto, w takiej ilości – poroniony pomysł?).

Na koniec dokonajmy jeszcze wyliczenia matematycznego, z jaką średnią prędkością nasz obywatel pokonuje wspomniany odcinek pomiędzy punktami A i B.

W tym celu użyjmy proporcji matematycznej:

X                                                                7,1 km

60 minut                                                     25 minut

25 X = 60 × 7,1

25 X = 426 / : 25

X = 17 km/h

Nasz obywatel przemierza przez Dąbrowę Górniczą ze średnią prędkością 17 km/h!!!

Biorąc pod uwagę chwalebne nazwy wspomnianych ulic, tj. Legionów Polskich, Królowej Jadwigi, Piłsudskiego, pomiędzy wspomnianymi punktami A i B, należałoby się zastanowić, czy patroni tych ulic chcieliby by ich imionami nazywana była taka droga, która jest naszpikowana taką liczbą kretyńskich sygnalizacji świetlnych, czy bezsensownie postawionymi fotoradarami. Jest to raczej wątpliwe, a my możemy się również domyślić, że wspomniani bohaterowie narodowi widząc to, co wyprawiają urzędnicy miejscy pewnie przewracają się na taki widok w grobie. Kto jest odpowiedzialny w mieście z ramienia prezydenta Zb. Podrazy (SLD) za komunikację to już wiemy – Paweł Gocyła (ultralewica SLD). I dlatego na jego cześć proponujemy nieoficjalnie nazwać wspomniany odcinek drogi od punktu A do punktu B trasą Gocylastraβe, drogą absurdów urzędniczych, przerostu biurokratyzacji i braku zdrowego rozsądku?

Dawid Kmiotek, Grzegorz Jaszczura

2010111685720101117861Ps. Na skrzyżowaniu na Staszicu od kilku miesięcy tak, jak na zdjęciu obok, wygląda słupek ostrzegawczy przy przystanku autobusowym, mimo moich kilku interpelacji w Radzie Miasta. Czym się zajmuje MZUM?, który powinien dbać w tym zakresie o bezpieczeństwo ruchu drogowego w Dąbrowie G. i otrzymuje za to pieniądze!  Proponuję, żeby Wyborcy w najbliższych wyborach wprowadzili panu prezydentowi w życie, znak nad którym się „powiesił”, czyli zakaz zatrzymywania i postoju w całym naszym mieście. Wystarczy wybrać innego kandydata na prezydenta naszego miasta w najbliższych wyborach, na przykład zobacz: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=6370#more-6370.

Komentarze

Komentarze (13) do “Droga przez mękę”

  1. mieszkaniec Konopnickiej, 17 lis 2010 o 10:35

    Próby rozwiązania przejazdu przez skrzyżowanie Królowej Jadwigi i Augustynika od kilku lat są absurdalne. Przypomnę tablicę, która pokazywała szybkość samochodów, a co jedynie rozpraszało kierowców. Skończyło się groźnymi wypadkami. Gdzie ta tablica jest, ile kosztowała i kto za to płacił?

  2. Arysto, 17 lis 2010 o 11:17

    17 km/h przecież to jakaś porażka ! Jak czytałem ten artykuł to miałem niezłą polewkę z imbecyli, którzy rządzą naszym miastem. Za co oni biorą kasę….

  3. nick, 17 lis 2010 o 12:14

    Takie są efekty jak się dało Gocyle pieczątkę do ręki.

  4. sympatia, 17 lis 2010 o 12:59

    znowu pan radny utrafił w sedno.

  5. mydliczanin, 17 lis 2010 o 13:59

    Panie Pawle zrób nam pan światła na skrzyżowaniu Sobieskiego i Sienkiewicza. Pardzo pana o to prosimy. Nasza uliczka też chce mieć światła. Wiemy, że jest to niewielka ulica, ale czemu my mamy być gorsi od tych z ulicy Dąbrowskiego. Liczymy na pańską konsekwencję.

  6. Zagłoba, 17 lis 2010 o 15:32

    Niedługo to przez Dąbrowę Górniczą będzie można szybciej przejechać rowerem niż samochodem

  7. Zagłoba, 17 lis 2010 o 15:33

    Niedługo to przez Dąbrowę Górniczą będzie można szybciej przejechać rowerem niż samochodem. No cóż pewnie to jakaś miejska kuracja odchudzająca dla mieszkańców

  8. Beata, 18 lis 2010 o 9:02

    do Zagłoby: pewnie to ta zielona Dąbrowa w czerwonym kolorze.

  9. nk, 18 lis 2010 o 19:44

    Światła na Skrzyżowaniu z Augustynika to rzeczywiście idiotyzm. Ciekaw jestem kto powiesił przy tym przejściu tabliczkę BEZPIECZNE PRZEJŚCIE z logo PZU. Bezpieczne to ono będzie jak wybudują podziemne przejście dla pieszych.

  10. dąbrowiak, 19 lis 2010 o 9:16

    rzeczywiście prezydent nieźle wisi.

  11. Dąbrowiak, 20 lis 2010 o 13:21

    Matematyka jest bezlitosna jako jedna z nauk ścisłych. 17 km/h to musi porażać każdego kto przeczytał ten artykuł

  12. miner, 20 gru 2010 o 13:06

    straszne. najgorsze że to z moich podatków!!!

  13. mikoś, 23 lip 2014 o 21:20

    Super artykuł, brawo.

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie