20100326069Pan Prezydent raczył odpowiedzieć na naszą (moją i radnego T. Paska) reinterpelację dotyczącą bulwersujących okoliczności zasadzania, ginięcia, kwitnienia i ponownego zasadzania bratków na rabatach w naszym mieście. Zobacz wpisy dotyczące tego tematu: http://grzegorzjaszczura.pl/?p=1938#more-1938 oraz http://grzegorzjaszczura.pl/?p=2256#more-2256 Ustalenie faktów długo trwało, ale tak działają urzędnicy, w tym wypadku Pan Prezydent Zb. Podraza (Lewica SLD) piórem (klawiszem?) Pana Z-cy Prezydenta P. Gocyły (Lewica SDPL?, ew. już SLD?). Pan Prezydent odpowiada:Na pytanie : „Czy to prawda, że zostało ich posadzonych 15 tysięcy za kwotę kilkudziesięciu  tysięcy złotych?”odpowiadam: nie, to nie prawda. W całej Dąbrowie Górniczej   wysadzono 63.327 sztuk sadzonek bratka za łączną kwotę 99.000 zł.” Teraz staje się zrozumiałe dlaczego nie było odpowiedzi na to pytanie przy naszej pierwszej interpelacji, insynuującej jedynie kilkanaście tysięcy posadzonych bratków. Bratków było 63 327 sztuk! No, dociekliwi mieszkańcy mogą pospacerować sobie teraz po Dąbrowie Górniczej.

Niestety na nasze dodatkowe pytanie „ile wg kosztorysu powykonawczego kosztuje zasadzenie rabatu miejskiego jedną sztuką bratka?” już odpowiedzi brak. Powodów może być kilka, ale narzuca się odpowiedź taka, czysto matematyczna, 99 000 zł jest niepodzielne przez 63 327 sztuk bratków, bowiem wychodzi 1,563314226 … .

Dalej następuje odpowiedź: „W kontekście pytania: „Czy nasadzenia nowymi bratkami zostały wykonane w ramach reklamacji” – odpowiadam uprzejmie: prawdą jest, że nieznaczna ilość nowych sadzonek została nasadzona w ramach reklamacji z powodu wyjątkowo trudnych warunków atmosferycznych, panujących tej zimy, pomimo zabezpieczeń jakie zostały zastosowane przed przemarzaniem roślin.” Tu nasuwa się tylko wątpliwość, kto jest odpowiedzialny za to: Pan Prezydent, czy firma, która zabezpieczyła niedostatecznie bratki przed zimą? A może źle sformułowano umowę na akurat taką czynność? Dużo łatwiejszym jest oskarżać mieszkańców niż poszukać błędu i nieróbstwa, a może niegospodarności u siebie. Ciekawym też jest pytanie, jaka to jest wg Pana Prezydenta „nieznaczna ilość” w kontekście 63 327 sztuk?

Im bliżej końca tym bardziej tekst nadaje się w inne miejsce, np. do kabaretu (przynajmniej wg mnie): „W nawiązaniu do pytania: „Czy bratki zostały rozebrane przez mieszkańców nielegalnie?” – odpowiadam uprzejmie, że mieliśmy zgłoszenia odnośnie penetracji klombów przez mieszkańców miasta, co zostało chociażby potwierdzone nagraniem emitowanym w TV Silesia, gdzie jedna z bohaterek programu ewidentnie jest ujęta podczas infiltracja przedmiotowego klombu. Fakt ten jednak nie determinuje założenia, iż doszło do zaboru lub degradacji sadzonek bratka. W związku z tym nie dokonano zgłoszenia do organów ścigania.”  Z tekstu Pana Prezydenta, żeby, nie zajmować się penetracją klombu przez jedną z mieszkanek naszego miasta podczas nagrywania filmu przez TV Silesia (??? – nieprawdopodobny tekst!!!, a może raczej bezczelność), ewidentnie wynika, że oskarżenie mieszkańców o „zabór” bratków było pomówieniem! Ale słowo „Przepraszam” już nie przeszło Panu Prezydentowi przez klawiaturę, że o organie mowy nie wspomnę. Nota bene, gdzie na filmie TV Silesia mieszkanka naszego Miasta wyrywa bratki z klombu???

20100520226Zakończę cytatem z odpowiedzi Pana Prezydenta, podkreślając, że 99 000 zł dotyczy kosztów tylko tego rzutu bratków (łac. viola) na rabaty miejskie: „[…] opisywane prace w zakresie upiększania miasta roślinami sezonowymi w opinii większości mieszkańców spotkały się z dużym entuzjazmem, a efekty tej pracy możemy podziwiać w chwili obecnej, kiedy rośliny pomimo bardzo ciężkich warunków atmosferycznych rozkwitły w całej krasie i pozwalają cieszyć oko mieszkańców naszego miasta oraz osób przebywających na jego terenie.”

Niestety do takich absurdalnych odpowiedzi dochodzi, gdy idzie się w zaparte! Ciekawe, czy Ci mieszkańcy naszego miasta, którzy z trudem łączą koniec z końcem też się cieszą jak Pan Prezydent?



Komentarze

Komentarze (1) do “bratki, 63 327 sztuk za 99 000, 00 zł”

  1. Sprawiedliwy, 21 maja 2010 o 14:25

    To się nazywa marnotrawstwo naszych pieniędzy, a odpowiedzialność próbuje się zrzucić (zresztą nieudolnie) na mieszkańców. Wyrzucić w błoto jakieś „głupie” 100 tys.zł. to są jakieś marne pieniądze dla RZĄDZĄCYCH, BO NIE IDĄ Z ICH PRYWATNYCH KIESZENI!!!! Jeżeli trzeba zwrócić mieszkańcom niesłusznie pobrane 425zł za Kartę Pojazdu (za sprowadzony samochód) to wynajmują Kancelarie Prawną byle tylko oszwabić mieszkańca i nie zwracać pieniędzy.TO JEST CZYSTA GRANDA!!!!!!!

Zostaw komentarz




Ta strona wykorzystuje pliki cookie przechowywane na twoim komputerze. Jeżeli nie zgadzasz się na to opuść stronę lub wyłącz obsługę plików cookie w przeglądarce. Więcej informacji o plikach cookie znajdziesz na tej stronie